reklama
Baner lexis
reklama
Baner Yara

reklama
Baner Massey
reklama
Baner BASF Revy

Syngenta ma Robopsa. I nie trzeba mu rzucać patyka, bo tropi chwasty

Na niemal każdym gospodarczym podwórku znajdziemy psa – stróża obejścia, towarzysza pracy i wiernego kompana codziennych obowiązków. Niewykluczone jednak, że już wkrótce w części z nich pojawi się jeszcze jeden czworonóg – Robodog Syngenty.

reklama
Baner BASF Revy
reklama
Baner Amazone

Tyle że nie będzie merdał ogonem, za to może stać się najlepszym przyjacielem rolnika. Oto Robodog od Syngenty – cyfrowy pomocnik, który zamiast pilnować podwórka, będzie pilnował upraw.

Robotyczny pies, który zna się na roślinach

Jeśli pies jest najlepszym przyjacielem człowieka, to Robodog firmy Syngenta ma szansę zostać najlepszym przyjacielem rolnika. I nie jest to tylko chwytliwe hasło marketingowe. Ten czworonożny robot został zaprojektowany z myślą o jednym zadaniu: dokładnym monitorowaniu stanu upraw.

reklama
Baner evritell
reklama
Baner KIOTI

Nowa wersja EDU tego niezwykłego urządzenia pokazuje, że rolnictwo coraz śmielej korzysta z rozwiązań, które jeszcze kilka lat temu kojarzyły się bardziej z filmami science fiction niż z polem kukurydzy czy plantacją buraków. A jednak – przyszłość już maszeruje między rzędami.

Robodog schodzi na poziom rośliny – dosłownie. Patrzy na nią z bliska, niemal liść w liść, i dostrzega to, czego ludzkie oko często nie zauważy na czas, fot. źródło Syngenta

Czworonożny zwiadowca w polu

Robodog nie zastępuje satelitów, dronów ani smartfonów. On je uzupełnia. Można powiedzieć, że wypełnia lukę pomiędzy obrazem z lotu ptaka a tym, co rolnik widzi z poziomu własnych kaloszy.

reklama
Baner Stihl kosa
reklama
Baner Kabat

Satelita pokaże ogólny obraz pola. Dron zajrzy z góry w szczegóły. Smartfon pozwoli udokumentować konkretny problem. Ale dopiero Robodog schodzi na poziom rośliny – dosłownie. Patrzy na nią z bliska, niemal liść w liść, i dostrzega to, czego ludzkie oko często nie zauważy na czas.

Robot został wyposażony w zaawansowane kamery wysokiej rozdzielczości. Nie są to zwykłe „oczka”, jakie znamy z monitoringu gospodarstwa. To system obrazowania zdolny do tworzenia precyzyjnych, trójwymiarowych modeli roślin, fot. źródło Syngenta

Widzi więcej niż człowiek

We współpracy z University of Nottingham robot został wyposażony w zaawansowane kamery wysokiej rozdzielczości. Nie są to zwykłe „oczka”, jakie znamy z monitoringu gospodarstwa. To system obrazowania zdolny do tworzenia precyzyjnych, trójwymiarowych modeli roślin.

Dzięki temu Robodog analizuje uprawy z dokładnością na poziomie pojedynczego liścia. Rejestruje zmiany w wyglądzie roślin, ich tempie wzrostu, kondycji, a nawet pierwsze oznaki stresu, zanim staną się widoczne dla człowieka. A to dopiero początek.

Pies, który tropi chwasty

Sercem systemu jest wydajna jednostka GPU, czyli komputer stworzony do błyskawicznej analizy obrazu. To ona uruchamia modele widzenia komputerowego i sztucznej inteligencji bezpośrednio na pokładzie robota.

W praktyce oznacza to, że Robodog potrafi samodzielnie rozpoznawać chwasty, identyfikować objawy chorób, wykrywać obecność szkodników czy inne zagrożenia dla plantacji – i robi to w czasie rzeczywistym.
Rolnik nie musi więc czekać na analizę zdjęć w biurze czy laboratorium. Informacja pojawia się od razu, a to oznacza szybszą reakcję i bardziej precyzyjne działania ochronne.

Delikatny jak dobry gospodarz

Największą zaletą Robodoga jest nie tylko jego inteligencja, ale i zwinność. Porusza się między rzędami z precyzją, której pozazdrościłby niejeden operator ciągnika podczas siewu.

Nie ugniata gleby, nie łamie roślin, nie niszczy międzyrzędzi. Nawet w trudnych warunkach terenowych potrafi sprawnie się przemieszczać, zbierając dane bez ingerencji w strukturę pola. To szczególnie ważne tam, gdzie liczy się każdy centymetr uprawy i każdy gram plonu.

Rolniczy zwiad przez całą dobę

Nowa wersja robota jest w pełni programowalna i znacznie bardziej autonomiczna niż wcześniejsze modele. Może samodzielnie planować trasę, badać wyznaczony obszar i integrować się z dodatkowymi urządzeniami – od GPS po nowe sensory i kamery.

Po około czterech godzinach pracy sam wraca do stacji dokującej, ładuje akumulator i jest gotowy do kolejnej misji. Bez narzekania, bez przerwy na kawę i bez pytania, czy dziś kończymy wcześniej.

Gdy rośliny zaczynają mówić – Robodog je słucha

W nowoczesnym rolnictwie coraz częściej mówi się, że rośliny „komunikują się” z nami za pomocą światła. Ich kondycja, poziom stresu, niedobory składników czy ataki patogenów pozostawiają ślady w odbijanym spektrum.

Robodog został stworzony właśnie po to, by te sygnały odbierać i interpretować. To mobilna platforma, która pozwala zajrzeć w świat roślin z zupełnie nowej perspektywy. A im szybciej odczytamy te komunikaty, tym trafniejsze będą nasze decyzje agronomiczne.

Najlepszy przyjaciel rolnika?

Czy robotyczny pies zastąpi tradycyjnego Burka? Raczej nie – przynajmniej ten pierwszy nie będzie pilnował kiełbasy podczas grilla. Ale jako narzędzie do monitorowania upraw może okazać się bezkonkurencyjny.

Robodog od Syngenty to przykład tego, jak nowoczesna technika rolnicza wkracza na pola nie po to, by zastąpić rolnika, lecz by dać mu lepszy wzrok, szybszą reakcję i dokładniejsze dane.
A w czasach, gdy liczy się każda decyzja, taki cyfrowy czworonóg może okazać się naprawdę najlepszym przyjacielem gospodarza.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner BAYER
1 KOMENTARZ

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI