Świnie wolą ściółkę cz. I

Producenci trzody chlewnej stosują różne sposoby utrzymania zwierząt w chlewni. Najczęściej spotykanymi systemami są podłoga całkowicie lub częściowo szczelinowa, podłoga betonowa ściołowa, głęboka ściółka lub posadzka, lub podłoga samospławialna, o dużym kącie nachylenia (8-10%). W ostatnich latach coraz bardziej popularny staje się chów zwierząt na rusztach.

Zastosowanie odpowiedniego podłoża w chlewni wynika przede wszystkim z obranej technologii chowu zwierząt. Konsekwencją jest pozyskiwanie, usuwanie oraz zagospodarowanie odchodów w sposób charakterystyczny dla danego systemu chowu – ściołowego czy bezściołowego.
W chowie ściołowym podłoże pokryte jest całkowicie lub częściowo ściółką. Może ją stanowić słoma, trociny z drzew iglastych, kora drzewna lub torf. Pamiętać należy, aby były to materiały suche, w miarę rozdrobnione i odpylone, a torf przed użyciem powinien być poddany sterylizacji. Zadaniem ściółki jest wchłanianie i wiązanie wilgoci. Słoma ponadto może stanowić warstwę izolacyjną, chroniącą zwierzęta przed szkodliwymi skutkami bezpośredniego kontaktu z posadzka lub rusztem. Dzięki swojej elastyczności chroni również świnie przed zbyt silnymi naciskami podczas wstawania lub kładzenia się zwierząt. Z tych względów wskazane jest stosowanie systemu ściołowego np. dla zwierząt młodych, zbyt wrażliwych na czynniki zewnętrzne. Słoma przeznaczona na ściółkę musi być bardzo dobrej jakości, powinna być sucha, łatwo wchłaniać wilgoć z odchodów i być absolutnie wolna od zapleśnienia. Ściółka ze słomy pozwala świniom nie tylko zaspokajać naturalne potrzeby rycia i przeszukiwania podłoża, ale ułatwia także kształtowanie mikroklimatu w chlewni zwiększając poczucie komfortu cieplnego (chłodzenie się podczas upałów czy ogrzewanie w okresie jesienno-zimowym). Możliwość ciągłego przekopywania słomy zmniejsza u świń prawdopodobieństwo występowania stresu, a nawet agresji. Lochy bezpośrednio przed porodem z wielką troską budują w swoim kojcu gniazdo ze słomy dla mających się wkrótce narodzić prosiąt. Świnie bardzo często z upodobaniem żują słomę. Pamiętać jednak należy, że przy systemie ściołowym występuje zagrożenie zwiększonego zapylenia wnętrza chlewni. Ponadto bezpośredni kontakt z podłożem i odchodami stanowi zagrożenie wieloma chorobami pasożytniczymi.

Chów zwierząt w technologii bezściołowej, zakłada utrzymanie ich bezpośrednio na posadzce lub rusztach – pełnych lub szczelinowych. Utrzymanie świń na rusztach wymaga zdecydowanie mniej pracy. Ruszty ponadto ułatwiają utrzymanie w chlewni dobrych warunków sanitarnych, w budynkach takich odnotowuje się o 70% niższą emisję gazów niż w systemie ściołowym. Ruszty to również większy komfort pracy dla hodowcy.
Nie ma jednak róży bez kolców. Świnie chowane na betonowej posadzce lub na rusztach dużo częściej cierpią na różnego rodzaju schorzenia kończyn. Przy bezściołowym chowie świń występuje też zjawisko kanibalizmu. Świnie, najczęściej z nudów, walczą między sobą, a gdy poczują zapach krwi, potrafią zagryźć ofiarę.
Wśród systemów bezściołowych lepszy dla świń jest taki, w którym podłoga w jednej części jest pełna, a w drugiej położone są ruszty. Na rusztach bowiem zwierzęta narażone są na zimno i przeciągi. W tego typu chlewniach świnie bardzo często śpią w dużych grupach, ogrzewając się nawzajem.
Utrzymanie trzody chlewnej w systemie bezściołowym nie wymaga co prawda stosowania słomy, jednak pamiętać należy, że świnie potrzebują materiału do rycia (słoma trociny, wióry, siano, torf), w związku z tym powinno się jej zapewnić odpowiednią ilość. Materiały do rycia zapewnią zwierzętom suche i ciepłe miejsce do odpoczynku oraz pozwalają na zabawę oraz absorbują uwagę zwierząt. Pamiętać jednak należy, że materiały nie mogą być szkodliwe dla zdrowia zwierząt.

O wadach i zaletach systemu ściołowego w następnym materiale.