Suszone śliwki – źródło błonnika

Bogate w błonnik suszone śliwki ułatwiają spalanie tłuszczu. Na zawarte w śliwkach pektyny nasz organizm bardzo szybko reaguje uczuciem sytości, dlatego też warto czasami po nie sięgnąć – zastępując odchudzające farmaceutyki.

Suszone owoce są ratunkiem dla łakomczuchów, którzy bezpiecznie mogą je podjadać zamiast wysokokalorycznych czekoladek. Suszone śliwki dają żołądkowi poczucie sytości, jakiego nie zapewnia żaden wyrób czekoladowy. Śliwki są przy tym równie słodkie jak czekolada i bardzo smaczne.
Owoce, dzięki zawartej w nich dużej ilości pektyn, spowalniają wchłanianie cukru, co powoduje, że nasz organizm spala znacznie więcej cukru. Zawarty w śliwkach błonnik hamuje jednocześnie wchłanianie przez organizm cholesterolu.
W 100 gramach suszonych śliwek znajduje się niecały 1 gram tłuszczu (!) i 10 gram błonnika, ważnego dla prawidłowego funkcjonowania jelit. Ze względu na zawartość potasu śliwki zaleca się także osobom cierpiącym na nadciśnienie. Potas jest antagonistą sodu, który jest np. składnikiem soli kuchennej. Pierwiastek ten działa przeciwstawnie do sodu i może przyczyniać się do obniżania ciśnienia tętniczego.
Wprawdzie 100 gram śliwek suszonych zawiera także około 260 kcal, ale bez obaw możemy spożywać po 3 sztuki dziennie, dodając je do mięs, surówki z kapusty pekińskiej lub też jogurtu.