Stypy po Dieslu nie będzie: chiński Yuchai zmniejsza spalanie w ciągnikach nawet o 50%

Gdy Europa zastanawia się, jak długo jeszcze pozwolić żyć silnikowi spalinowemu i czym go zastąpić, w Chinach nikt specjalnie nie urządza stypy po Dieslu. Tam raczej szuka się sposobu, jak wycisnąć z niego jeszcze więcej – przy zachowaniu bardzo ostrych norm emisji i przy zużyciu paliwa mniejszym nawet o połowę.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner BASF
reklama
Baner Kabat

Taką drogą idzie chiński Yuchai, który właśnie zaprezentował system Flywheel Range Extender System (FRS). Rozwiązanie przeznaczone jest dla pojazdów elektrycznych o zwiększonym zasięgu (EREV), ale z potencjałem znacznie wykraczającym poza ciężarówki. Równie dobrze może namieszać w mechanizacji rolnictwa.

Gra jest więc – nie bójmy się tego powiedzieć – warta świeczki.

reklama
Baner Joskin
reklama
Baner JCB

Nie rewolucja, a sprytne połączenie

Na pierwszy rzut oka ktoś może powiedzieć: „koło zamachowe? Przecież to żadna nowość”. I będzie miał rację. To nie jest archaiczny powrót do przeszłości ani egzotyczny wynalazek z laboratorium rodem z filmów science fiction. Sedno tkwi w architekturze.

reklama
Baner Sumi Agro

W przeciwieństwie do klasycznych układów hybrydowych, gdzie silnik spalinowy napędza oddzielny generator przez pasy, sprzęgła czy przekładnie, system FRS wykorzystuje sztywną, współosiową konstrukcję zintegrowaną. Koło zamachowe jest tu sztywno połączone z wałem korbowym. Efekt?

reklama
Baner Danko
  • mniej elementów mechanicznych podatnych na zużycie,
  • mniejsze straty energii,
  • bardziej kompaktowa budowa,
  • uproszczona obsługa.

Nie jest to więc novum w sensie pojedynczego komponentu, ale dopracowanie i połączenie istniejących rozwiązań technicznych w jedną spójną architekturę. A to często daje więcej niż najbardziej futurystyczny gadżet.

reklama
Baner Saatbau
Rewolucja przez ewolucję. Chiński Yuchai przekształca silnik diesla w optymalne rozwiązanie dla maszyn rolniczych, fot. źródło Yuchai

Konkretna, sprawdzona technologia nie musi stać się przestarzała. Może być funkcją wypadkową dla nowszych rozwiązań – i to bardzo ciekawych.

4,8 kWh z litra oleju napędowego

Najciekawsze są jednak liczby. Yuchai deklaruje, że dzięki inteligentnemu algorytmowi sterowania silnik wysokoprężny pracuje stale w punkcie maksymalnej sprawności – dokładnie tam, gdzie jego charakterystyka najlepiej pokrywa się z optymalną sprawnością generatora.

W praktyce oznacza to ponad 4,8 kWh energii z każdego litra oleju napędowego. W realnej eksploatacji przekłada się to na:

  • do 50% oszczędności paliwa w porównaniu z konwencjonalnym dieslem,
  • nawet ponad 65% w warunkach pracy zmiennej prędkości – a więc takich, jakie znamy z pola.

Jeśli te wartości potwierdzą się w praktyce, to mówimy nie o kosmetyce, ale o zmianie zasad gry. Przy dzisiejszych cenach paliwa różnica 30–50% w spalaniu to nie detal – to często być albo nie być opłacalności maszyny.

Co to oznacza dla rolnictwa? Oj sporo

System FRS jest skalowalny – występuje od 15 kW do 600 kW, a to zakres obejmujący:

  • małe pojazdy pomocnicze,
  • ciągniki średniej mocy,
  • duże traktory,
  • ciężkie maszyny rolnicze.

Yuchai już zaprezentował adaptacje do silników serii YCS04, YCK08N i YCK16, a technologia ma być już testowana w dużych maszynach rolniczych i górniczych. Dla rolnika oznacza to jedno:

  • natychmiastowy moment obrotowy silnika elektrycznego (czyli elastyczność i kultura pracy), przy zachowaniu gęstości energetycznej i zasięgu klasycznego diesla. Bez nerwowego patrzenia na poziom baterii i bez planowania dnia pod ładowarkę.

To może być szczególnie interesujące tam, gdzie maszyna pracuje zmiennie – raz pod obciążeniem, raz na luzie. A przecież tak wygląda większość prac polowych i transportowych.

W przeciwieństwie do klasycznych układów hybrydowych, gdzie silnik spalinowy napędza oddzielny generator przez pasy, sprzęgła czy przekładnie, system FRS wykorzystuje sztywną, współosiową konstrukcję zintegrowaną. Koło zamachowe jest tu sztywno połączone z wałem korbowym. Efektem jest “nowy” silnik diesla wspomagany nowoczesną elektroniką, fot. źródło Yuchai

Europa kontra chiński „super-diesel”?

Nie da się pominąć kontekstu rynkowego. Guangxi Yuchai Machinery ma w Chinach dominującą pozycję w segmencie nowych ładowarek kołowych i coraz mocniej patrzy na eksport. Co więcej, współpracuje z Rolls-Royce Power Systems poprzez spółkę MTU Yuchai Power, co pokazuje, że mówimy o technologii aspirującej do światowych standardów.

Jeżeli ten elektryczny „super-diesel” sprawdzi się w praktyce, europejscy producenci silników rolniczych mogą stanąć przed bardzo poważnym konkurentem. Konkurentem, który oferuje:

reklama
Baner Hajsiwo
  • niskie zużycie paliwa,
  • spełnienie ostrych norm emisji,
  • brak ograniczeń konstrukcyjnych związanych z dużymi pakietami akumulatorów.

Czy to się przyjmie?

Można oczywiście polemizować, czy system FRS w najbliższym czasie masowo zagości w konstrukcjach napędu maszyn rolniczych. Historia zna wiele świetnych rozwiązań, które przegrały z kosztami, serwisem albo przyzwyczajeniami użytkowników.

Ale jedno jest pewne – to kolejny krok w kierunku dalszego wykorzystania techniki spalinowej w nowoczesnym wydaniu. Nie przez upór, ale przez ewolucję. Bo może się okazać, że przyszłość napędu w rolnictwie nie będzie ani w pełni elektryczna, ani klasycznie spalinowa. Tylko sprytnie połączona.

A jeśli przy tym ciągnik spali o połowę mniej – to nawet najbardziej sceptyczny gospodarz zacznie słuchać uważniej.

1 KOMENTARZ
  1. Niecałe 5kWh z litra, przecież przed erą ekologii już niektóre silniki tyle osiągały, ale ekologicznie to jak paliwa o połowę więcej idzie i silniki się szybko rozwalają

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI