Studenci SGGW nagrodzeni: Posiłek na EURO 2012

Studenci SGGW opracowali koncepcję posiłku na 2012 rok. Dzięki nowatorskim rozwiązaniom zwyciężyli w konkursie Culinar Cup. Zdobyli także nagrodę publiczności.

Koncepcja studentów Wydziału Nauk o Żywności składa się z czterech pomysłów, które łączą się w jedną spójną całość. Jednym z nich jest Nutrigenomiczny Dietetyk, czyli program, który będzie funkcjonował w przyszłości w naszych telefonach komórkowych.

Nutrigenomika to młoda dziedzina nauki badająca zależność między dietą a genomem. Ma on określić genetyczne predyspozycje do chronicznych lub związanych z wiekiem chorób wieloczynnikowych, jak rak, osteoporoza, choroby neurologiczne, czy układu krążenia. Za pomocą odpowiedniego odżywiania można im zapobiegać lub łagodzić ich przebieg. Po wprowadzeniu do telefonu danych o swoich genach, stanie zdrowia, przebytych chorobach, płci, wieku, aktywności fizycznej i podatności na alergie nutrigenomiczny dietetyk miałby konstruować odpowiednio dobraną dla danego genomu dzienną dietę. Studenci z SGGW przewidują, że w przyszłości kody kreskowe na produktach spożywczych zostaną zastąpione chipami, które będą natychmiastowo, poprzez zbliżenie telefonu do produktu, odczytywane przez naszego dietetyka komórkowego. Na podstawie informacji o zawartości składników bioaktywnych, kaloryczności i wielu innych informacji o danym produkcie, program w telefonie komórkowym oceni, jak ten produkt wpłynie na nasz organizm. Dietetyk nie chce nas ograniczać, ale nam pomagać. Jeśli powie, że powinniśmy zjeść schabowego, ziemniaki i surówkę, a my mamy ochotę na batonika czekoladowego, to nie znaczy, że musimy z niego rezygnować. Dietetyk stwierdzi wtedy, że skoro zjedliśmy już batonika, to nie jedzmy ziemniaków, bo węglowodanów spożyliśmy wystarczająco, ale raczej uzupełnijmy dietę surówką i popijmy to mlekiem – opisuje Michał Włodarski członek zwycięskiej drużyny.

Drugim pomysłem są romby. Chodzi o to, aby konsumentowi, który ma ochotę kupić gotowy posiłek, nie narzucać tego, co z czym ma jeść, ale dać mu pełny wybór. Poszczególne składniki posiłku, czyli np. część węglowodanową, białkową lub sałatkową, można będzie kupować w oddzielnych opakowaniach o kształcie rombu, a następnie łączyć ja w jeden talerz za pomocą specjalnych, dwukomponentowych klejów, rzep lub taśm – mówi Łukasz Piwnicki autor tego projektu.

Kolejne rozwiązanie to podgrzewacz, który jako źródło energii wykorzystuje odwracalną reakcję egzotermiczną krystalizacji octanu sodu. Podobna reakcja zachodzi w dostępnych już na rynku turystycznych podgrzewaczach do rąk, dających tak zwane magiczne ciepło”. Cały podgrzewacz składałby się z folii PCV i miałby kształt dopasowany do rombów z posiłkami. Nie wymagałby żadnego zewnętrznego źródła energii, dzięki czemu moglibyśmy cieszyć się ciepłym posiłkiem gdziekolwiek pójdziemy, również na łonie natury.

Czwartym pomysłem są napoje owocowo-warzywne oparte na serwatce kwasowej, która jest produktem ubocznym w procesie wytwarzania twarogu. Obecnie w Polsce produkuje się go ogromne ilości, a powstała serwatka jest wykorzystywana tylko w 1-5%. Pozostałości są utylizowane, za co firmy muszą dodatkowo płacić. Serwatka zawiera bardzo dużo wapnia. W Polsce jej utylizacja to strata 1 mln kg wapnia rocznie. Biorąc pod uwagę cenę tego pierwiastka, straty sięgają 400 mln euro rocznie.

Niektóre z tych rozwiązań studenci zaprezentowali już w trakcie konkursu. Zwycięska drużyna to: Magdalena Wocial, Małgorzata Zakrzewska, Michał Włodarski, Łukasz Piwnicki oraz Michał Olkowski. Za swoje rozwiązania otrzymali dodatkowe nagrody pieniężne na kwotę 8500 euro.

Culinar Cup 2008 odbył się w Kristianstadt w Szwecji. W tegorocznej edycji rywalizowały ze sobą zespoły ze Szwecji, Chin, Finlandii, Holandii, Ukrainy i po raz pierwszy z Polski. Drugie miejsce i 5000 euro trafiło do rąk Szwedów, a tuż za nimi uplasowali się Holendrzy, którzy otrzymali 4000 euro. Pozostałe drużyny otrzymały po 2000 euro.

opr. MS
Wrp.pl
źródło: SGGW