Stonka ziemniaczana – niszcz szkodnika, zanim wyrządzi szkody!

W Polsce zmagania z nią trwają od okresu powojennego, kiedy to pojawiła się na naszej zachodniej granicy na polach uprawnych, ekspansywnie napierając w kierunku wschodnim. Dzisiaj jest to bardzo popularny szkodnik, który niejednokrotnie sieje spustoszenie na plantacjach.

Stonka ziemniaczana (Leptinotarsa decemlineata Say) jest szkodnikiem ziemniaka obecnym na kontynencie europejskim od początków XX w.  Jej znaczenie wciąż jest bardzo duże, mimo iż struktura gospodarstw po wejściu do UE i areał ziemniaka w naszym kraju uległ dużym zmianom. Stonka jest szkodnikiem, który powoduje zniszczenie roślin (ulistnienia) a tym samym pozbawia je własności plonotwórczych (przy braku ochrony prowadzi więc do obniżki ilościowej plonu bulw). Stonka zręcznie wykorzystuje miejsca, w których może się niezakłócenie namnożyć (samosiewy ziemniaka, małe plantacje ekstensywne, działki warzywne, ogrody).

W Polsce zmagania z nią trwają od okresu powojennego, kiedy to pojawiła się na naszej zachodniej granicy na polach uprawnych, ekspansywnie napierając w kierunku wschodnim. W okresie powojennym zwalczaniu stonki nadano aspekt propagandowy jako szkodnikowi podrzuconemu nam przez imperialistów (potocznie nazywano stonkę ”imperialistycznym dywersantem”). Zakrojona na szeroką skalę (wysiłek wielu ludzi, rolników, służb kwarantanny i doradztwa rolniczego oraz młodzieży szkolnej w latach 50. ubiegłego wieku) walka ze stonką nie przyniosła spodziewanych rezultatów i szkodnik ten na trwałe zadomowił się w klimacie polskiej wsi. Mimo stosowania środków chemicznych – insektycydów, lustracji plantacji i kwarantanny szkodnik przenosił się na nowe tereny głównie z powodu dużej plastyczności, odporności na nieumiejętnie stosowane środki (np. DDT) oraz wysokiej płodności samic (800-1000 jaj składanych w złożach).

W opisie stonki nie trzeba chyba dokładnie określać jej wyglądu, gdyż jest on bardzo charakterystyczny dla naszych upraw. Chrząszcze mają czarne podłużne pasy na pokrywach, larwy natomiast są koloru czerwonego do pomarańczowego (4 pokolenia larw). Rozwojowi szkodnika sprzyja sucha i ciepła wiosna oraz optymalnie ciepły okres letni. Szkodliwość stonki związana jest głównie z dużą żarłocznością larw starszych (szczególnie tych pokolenia L3 i L4 – największych i najbardziej żarłocznych). Przy dużej intensywności pojawu chrząszcze lub larwy zjadają całą masę liściową (zostają gołe łodygi – tzw. gołożery). Na wczesnych odmianach plon może zostać obniżony o 40-60 % , odmiany późniejsze mogą częściowo zregenerować ubytek ulistnienia. Przyjmuje się, że średnie zniszczenie 15% powierzchni masy liściowej krzaka powoduje straty dochodzące do 28% masy plonu,  czyli ok. 70q/ha.

Optymalnymi terminami zwalczania stonki ziemniaczanej są:

  • okres masowego gromadzenia się chrząszczy pokolenia zimowego na wschodach ziemniaka
  • okres masowego wylęgania larw L1-2 (pojawianie się pierwszych larw L3)
  • okres masowego gromadzenia się chrząszczy pokolenia letniego.

Z reguły w warunkach krajowych wykonywane są 2 zabiegi nalistne na stonkę. Bardzo często na niewielkich plantacjach z powodu zaniedbań wykonuje się tylko 1 zabieg lub jego brak. Ze względu na duże rozdrobnienie gospodarstw (400 tys. zajmujących się uprawą ziemniaka) i uprawa na małych areałach (ogródki i działki gdzie nie zwalczamy szkodnika) rokrocznie obserwujemy duże namnażanie się populacji stonki dającej początek nowym pokoleniom. Zwalczanie stonki i wykonanie zabiegu uzależnione jest od progu szkodliwości, który wynosi dla tego szkodnika – 1 złoże jaj/ 1 roślinę; 15 larw/ roślinę lub 1 chrząszcz na 25 roślin. Liczba zalecanych obecnie środków ochrony roślin (insektycydów) jest bardzo duża. Przy zwalczaniu stonki ziemniaczanej należy dodać, że na skuteczność działania insektycydów duży wpływ ma termin wykonania zabiegu i temperatura powietrza w czasie jego wykonywania.

Zaprawianie bulw zaprawą Prestige Forte 370 FS (dawka 60 ml /100 kg bulw) przeciwko stonce ziemniaczanej i innym szkodnikom nalistnym jest najszybszym etapem ochrony roślin, który można wykonać już w trakcie wiosennego sadzenia bulw. Składnik insektycydowy zaprawy (imidachlopryd) umiejscowiony na bulwie – chroni roślinę układowo przez 12 tygodni od posadzenia. W praktyce oznacza to, że nie potrzebne są już żadne zabiegi nalistne.

Liczba środków jest bardzo bogata i zawarta w tabeli 1, należy jednak pamiętać ,że środki z różnych grup chemicznych w różny sposób zachowują się w środowisku, głównie temperaturze stosowania. Najbardziej trzeba uważać na stosowanie środków z grupy pyretroidów, które stosujemy tylko do progu + 20 0C i najlepiej w pochmurny dzień. Środki z grupy neonikotynoidów są dość plastyczne w zastosowaniu, ale zabiegi najlepiej wykonywać wieczorem lub wcześnie rano, nigdy w ciągu dnia, przy dużej operacji słonecznej.

Technika skutecznych nalistnych zabiegów insektycydowych wymaga posiadania sprawnego opryskiwacza polowego z rozpylaczami płaskostrumieniowymi o wydatku cieczy 150-300 l wody na ha, (przy ciśnieniu 3 bary i opryskiwaniu średniokroplistym).

W ramach stosowania się do zasad integrowanej ochrony roślin, warto zwrócić uwagę na zarejestrowane środki z grupy bioinsektycydów i makrocyklicznych laktonów, które możemy zastosować na plantacjach ekologicznych i towarowych ziemniaka.

Dr inż. Tomasz Erlichowski
IHAR-PIB, Zakład Nasiennictwa i Ochrony ziemniaka w Boninie