Stary niedźwiedź mocno śpi…

Wraz z końcem grudnia, leśnicy w Bieszczadach dostrzegli mniejszą aktywność niedźwiedzi. Ich tropy trudno było spotkać na leśnych stokówkach. Czyżby misie poczuły zimę i zapadły już w swoich gawrach w zimowy sen…?

Po świętach Bożego Narodzenia i dość intensywnych w tym okresie opadach śniegu w górach na świeże tropy niedźwiedzi natrafiono jedynie w kilku miejscach na terenie nadleśnictw Cisna i Stuposiany. Nadejście zimy dla tych drapieżników oznacza sposobność do zapadania w sen zimowy. Szczególnie, gdy temperatura powietrza spada poniżej 10 stopni mrozu, a pokrywa śnieżna ma co najmniej 50 cm.

Brak śniegu i stosunkowo wysokie temperatury w ostatnich latach sprawiają, że niedźwiedzie rzadko przesypiają dłużej w gawrach. Obserwowane są w czasie długich wędrówek po leśnych stokówkach i na karmach dla jeleni. Coraz częściej można również zaobserwować, jak misie, z powodu braku pożywienia w czasie ciepłej zimy, żerują w pobliżu miast, a nawet na ich terenie.
Warto przy tym zwrócić uwagę na coraz lepszą kondycję polskich niedźwiedzi – po II wojnie światowej niemal zupełnie zniknęły one z naszych gór, pojawiać się zaczęły dopiero w latach 50. XX wieku. Ich liczebność w 1970 r. w Bieszczadach oceniano na 20 osobników. Bardzo mocny wzrost notowany jest w ostatnich dwóch dekadach, kiedy to liczba drapieżników się potroiła.
Według szacunków leśników, w podkarpackich lasach żyje obecnie ponad 150 niedźwiedzi, a pod koniec stycznia w gawrach przyjdą na świat małe misie, które do wiosny będą karmione przez matki, potem pod ich opieką wyruszą na zdobywanie pożywienia.

Renata Struzik, źródło: Lasy Państwowe

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności