Stare ciągniki z Traktorpool potrafią zaskoczyć ceną. Wybieramy najciekawsze oferty

Dzisiejsza technika rolnicza potrafi naprawdę wiele. Klimatyzacja, skrzynie bezstopniowe itp – ciągnik coraz częściej przypomina komputer na kołach niż prostą maszynę do pracy. I dobrze, bo robota ma być szybka, dokładna i wygodna. A jednak… wystarczy zobaczyć stary ciągnik, żeby coś w środku lekko drgnęło.

reklama
Baner Horsch
reklama
Baner BASF
reklama
Baner Kabat

Nie ma co ukrywać, że choć nowoczesne maszyny robią wrażenie, to widok starego „dziadka” – z prostą maską, metalowym siedzeniem i charakterystycznym klekotem – zawsze zmiękcza serce. I właśnie takie emocje potrafi wywołać przegląd ogłoszeń na Traktorpool.

Nie do pracy, tylko dla duszy

Trzeba to powiedzieć wprost – takie ciągniki nie są już dziś przeznaczone do ciężkiej pracy w polu. Oczywiście wiele z nich wciąż odpala i pojedzie, ale ich rola jest już zupełnie inna. To maszyny:

reklama
Baner Evritell
reklama
Baner KIOTI
reklama
Baner Bayer
  • do podziwiania,
  • do pielęgnowania,
  • do pokazania na zlocie,
  • do przejażdżki w niedzielne popołudnie.

Trochę jak stary zegarek po dziadku – może i smartfon pokazuje godzinę dokładniej, ale to nie to samo.

reklama
Baner SUMI

Historia, która kiedyś była codziennością

Najciekawsze w tych maszynach jest to, że kiedyś były… zwyczajne. Produkowane w tysiącach egzemplarzy, pracowały w gospodarstwach od świtu do nocy. Dziś sytuacja się odwróciła. Wiele z nich zniknęło bez śladu, a te, które przetrwały, stały się zabytkami techniki. Niektóre wręcz unikatem.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner Procam

I to właśnie często robi cenę. Bo płaci się nie tylko za stal i silnik, ale za historię, stan zachowania i – nie ukrywajmy – rzadkość.

reklama
Baner Horsch

Co można znaleźć w ogłoszeniach?

Przeglądając Traktorpool, można natrafić na prawdziwe perełki. Oto kilka przykładów – każdy z nich to kawałek historii na kołach.

Oto przykłady zabytkowych ciągników:

International Harvester (1960–1961)

International Harvester BC144, fot. źródło Traktorpool

Kolekcjonerski egzemplarz z silnikiem benzynowym BC144, po całkowitym remoncie, zarejestrowany i gotowy do jazdy.
Cena: 60 000 zł netto

Steyr 80 15er (1955)

Steyr 80 15er, fot. źródło Traktorpool

Mały, ale niezwykle klimatyczny ciągnik kolekcjonerski. 11 kW mocy, prędkość maksymalna 13 km/h. Sprzedawany z osprzętem – kosiarką i skrzynią.
Cena: 21 299 zł netto

reklama

John Deere 710 S (1965)

John Deere 710 S. fot. źródło Traktorpool

Klasyczna konstrukcja z jednym właścicielem, 36 kW mocy i 10 biegami do przodu. Maszyna, która swoje przepracowała, ale wciąż trzyma formę.
Cena: 16 613 zł netto

Fendt Favorit 1 (1961)

Fendt Favorit 1, fot. źródło Traktorpool

Solidna niemiecka robota – 3 cylindry, około 40 KM, bogate wyposażenie, w tym ładowacz czołowy. Po licznych inwestycjach i modernizacjach.
Cena: 28 753 zł netto

Porsche 308N (1959)

Porsche 308N, fot. źródło Traktorpool

Tak, to nie pomyłka – Porsche produkowało także ciągniki. 25 kW mocy i prędkość do 40 km/h czynią go jednym z ciekawszych egzemplarzy kolekcjonerskich.
Cena: 172 520 zł netto

Ford Super Dexta (1963)

Ford Super Dexta, fot. źródło Traktorpool

Klasyka brytyjskiej mechaniki – 32 kW (42 KM), prosty, solidny i wciąż ceniony przez kolekcjonerów.
Cena: 13 312 zł netto

John Deere 710 Lanz (1966)

John Deere 710 lanz, fot. źródło Traktorpool

Maszyna z duszą – 37 kW, bardzo dobry stan ogumienia i klasyczna, mechaniczna konstrukcja.
Cena: 25 558 zł netto

Fendt F12 (1953)

Fendt f12, fot. źródło Traktorpool

Jednocylindrowy klasyk po pełnej renowacji. 12 kW mocy, stan niemal fabryczny i nowe ogumienie. Prawdziwa perełka.
Cena: 39 403 zł netto

Ile kosztuje sentyment?

Ceny podane powyżej są w przeliczeniu na złotówki i netto – i jak widać, potrafią być bardzo różne. Od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Czy to dużo?

Jeśli patrzeć przez pryzmat pracy – zdecydowanie tak. Jeśli jednak spojrzeć na to jak na kawałek historii – już niekoniecznie. Bo nie wszystko musi mieć sens ekonomiczny

Rolnictwo to dziś biznes, liczby, wydajność i koszty. Ale gdzieś obok tego wszystkiego jest jeszcze miejsce na pasję. Na ciągnik, który: nie musi zarabiać, nie musi być najszybszy, nie musi mieć GPS-u. Wystarczy, że jest.

I czasem właśnie taki stary, wysłużony ciągnik daje więcej radości niż najnowsza maszyna z salonu. Bo przypomina, skąd to wszystko się zaczęło.

reklama
Baner Agrosimex

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI