Stadniny koni prześwietlone, doniesienia już w prokuraturze

We wtorek 8 marca w resorcie rolnictwa odbyła się konferencja dotycząca wyników kontroli stadnin w Janowie Podlaskim i Michałowie. Minister Krzysztof Jurgiel złożył w tej sprawie do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez zarządzających tymi jednostkami.

O złożeniu doniesienia w tej sprawie do prokuratury była już mowa pod koniec lutego. Wtedy to minister Jurgiel podkreślał, że jeśli zajdzie taka potrzeba, to w związku z wynikami kontroli przeprowadzonej w stadninach, zostaną podjęte dalsze kroki. Podkreślał wtedy również, że nowi zarządzający to odpowiednie osoby na tych stanowiskach.

Ja jako organ nadzoru mam prawo, przy utracie zaufania odwołać zarządzającego i obowiązek zapewnienia dalszego zarządzania, ponieważ ja odpowiadam przed panią premier i przed sejmem za to, co się dzieje. I gwarantuję, że w najbliższym czasie te sprawy zostaną uregulowane i niezbędne decyzje podjęte. Jeśli chodzi o nadzór, to zapewniam, że w ciągu 2-3 lat jakość funkcjonowania stadnin się poprawi – mówił jeszcze pod koniec lutego, w trakcie poprzedniej konferencji, minister rolnictwa.

W miniony wtorek, prezentując wyniki kontroli Centralnego Biura Antykorupcyjnego, minister Jurgiel podkreślił przede wszystkim niegospodarność poprzednich zarządców oraz narażenie Skarbu Państwa na straty. Jednym ze sprawdzanych wątków była współpraca pomiędzy stadninami w Janowie Podlaskim, Michałowie i Białce a firmą Polturf – organizatorem Dni Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim.

Kontrola stadnin była przeprowadzona w dniach 4 marca – 28 września 2015 r. Dotyczyła ona przed wszystkim podejmowania i realizacji wybranych decyzji w zakresie rozporządzania mieniem przez Agencję Nieruchomości Rolnych w Warszawie w latach 2010-2015, przejmowania wpływów z tytułu organizacji Dni Konia Arabskiego w Janowie Podlaskim przez prywatny podmiot ze szkodą dla spółek Skarbu Państwa zajmujących się hodowlą koni arabskich, nadzorowanych przez ANR.

Zarządzanie w stadninach odbywało się jak na folwarkach. Jeśli ktoś twierdzi, ze w Polsce nie ma handlu zarodkami, to ja jasno mówię, że jest. Nielegalny handel zarodkami w Polsce trzeba zlikwidować. I niejasne tu są decyzje w tym zakresie stadnin w Janowie, czy Michałowie. Z dokumentów wynika, że źle zawierano umowy z zagranicznymi kontrahentami, nie były one jasne. Druga sprawa to zarządzanie majątkiem. Stały się to folwarki, gdzie wynajmowanie lokali czy inne usługi nie były określone przepisami. Była tam donbrowolność, brak rachunków dokumentujących podejmowane działania. Tak nie może być w praworządnym państwie. I nie boję się krytyki, bo mówię prawdę – podkreślał minister.

Źródło: MRiRW