Czy sprzedawane w Polsce warzywa i owoce są bezpieczne dla zdrowia?

Polskie Stowarzyszenie Ochrony Roślin opublikowało wyniki konsumenckiego badania „Żywność w Polsce”. Miało ono pokazać, czy Polacy uważają sprzedawane u nas warzywa i owoce za bezpieczne. Jakie były jego wyniki?

Zdecydowana większość badanych uważa, że warzywa i owoce kupowane w Polsce są bezpieczne dla zdrowia (79%), podobny odsetek (78%) deklaruje zaufanie do tego typu produktów. O bezpieczeństwie warzyw i owoców najbardziej przekonani są mieszkańcy dużych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców – 85%), osoby z wyższym wykształceniem (84%) oraz osoby należące do grupy wiekowej 45-54 lat (92,6%). Jedynie około 3% badanych zdecydowanie nie zgadza się z tym, że owoce i warzywa sprzedawane w Polsce są bezpieczne i można mieć do nich zaufanie.

Żywność w Polsce jest ściśle kontrolowana. Zarówno na etapie produkcji rolniczej, jak i przetwórstwa, musi spełniać wyśrubowane normy polskie i unijne. Nie zapominajmy, że bezpieczeństwo żywności leży przede wszystkim w interesie producentów. Dlatego przy jej wytwarzaniu stosują się do zasad tzw. Dobrej Praktyki Rolniczej, dzięki czemu uzyskują wysokie i bezpieczne plony. Cieszy nas, że Polacy mają tego świadomość i postrzegają polską żywność jako bezpieczną – powiedział Marcin Mucha, dyrektor Polskiego Stowarzyszenia Ochrony Roślin.

Wraz z innymi krajami Unii Europejskiej, Polska należy do systemu wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF). W przypadku wykrycia produktów, które mogą potencjalnie zagrażać ludziom lub zwierzętom uruchamiane są procedury zabezpieczające zdrowie konsumentów.

W 2015 roku w ramach monitoringu i urzędowej kontroli żywności przebadano w Polsce 2202 próbki żywności – w tym owoce, warzywa, zboża a także produkty dla niemowląt i małych dzieci dostępne na rynku. 49% próbek nie zawierało żadnych pozostałości środków ochrony roślin. Śladowe ilości, znacznie poniżej dopuszczalnych wartości stwierdzono w 48% próbek. Ilość próbek, w których stwierdzono przekroczenie dopuszczalnych norm, wyniosła 3%. Z powyższych danych wynika, że dostępne na polskim rynku owoce i warzywa są całkowicie bezpieczne dla konsumentów – powiedziała dr Bożena Morzycka, kierownik Pracowni Badania Pozostałości Pestycydów w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie.

Kontrola żywności – z pola na talerze
Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa bada m.in. obecność pozostałości środków ochrony roślin jeszcze na polu uprawnym, Państwowa Inspekcja Sanitarna kontroluje dostępne na rynku produkty spożywcze pochodzenia niezwierzęcego i publikuje ostrzeżenia publiczne dot. Żywności, a Główny Inspektorat Weterynarii kontroluje dostępne na rynku produkty spożywcze pochodzenia zwierzęcego.

Z kolei działania Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego obejmują m.in. monitorowanie biologicznych, chemicznych i fizycznych czynników ryzyka w żywności, a także wodzie i powietrzu. Inspekcja Jakości handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) oraz Inspekcja Handlowa (IH) sprawują nadzór nad jakością handlową żywności. IJHARS kontroluje żywność na etapie produkcji, zajmuje się także nadzorem nad pozostałościami środków ochrony roślin w rolnictwie ekologicznym, a IH w obrocie, czyli w sklepach i hurtowniach.

Branża środków ochrony roślin jest jedną z najbardziej regulowanych w Unii Europejskiej. Wprowadzenie środka ochrony roślin na rynek to około 10 lat pracy, ponad 100 różnego rodzaju badań i kilkadziesiąt tysięcy stron dokumentacji. Nowy środek jest wprowadzany na rynek wyłącznie jeżeli jest bezpieczny dla rolnika, środowiska naturalnego, uprawy oraz konsumentów żywności wyprodukowanej z roślin chronionych danym produktem.

Skomplikowana ocena ryzyka jest prowadzona na podstawie wielu niezależnych badań nad bezpieczeństwem preparatu. Warto dodać, że analiza kwestii bezpieczeństwa stanowi około 30% kosztów związanych z wprowadzaniem do sprzedaży nowej substancji aktywnej.

Źródło: PSOR