Spotkanie w Bratysławie

0
641

Obecnie rośnie zapotrzebowanie na wysokiej jakości żywność. Rolnictwo stanowi podstawę tego procesu i umożliwia produkcję na dużą skalę – z pomocą nowoczesnej ochrony roślin. Konsument będzie mógł otrzymywać produkty charakteryzujące się wysoką jakością jedynie wtedy, jeśli wszyscy zaangażowani w proces produkcji będą ze sobą współpracować. Jak to zrobić? O tym dziś w Bratysławie rozmawiają dziennikarze, przedstawiciele producentów chemii rolniczej, politycy i naukowcy zrzeszeni w klubie C.A.C.

– 40% ludzi na całym świecie jest zatrudnionych w rolnictwie – mówi prof. Harald von Witzke z Uniwersytetu Humboldta w Berlinie. Rolnictwo przyczynia się do ocieplania klimatu. 18% wzrostu efektu cieplarnianego to wynik odlesiania pod produkcję rolną. Rolnictwo powoduje około 30% efektu cieplarnianego.

W Bratysławie trwa dyskusja na temat wpływu zmian klimatycznych na produkcję rolną a także megatrendów, a więc tego co czeka rynek w niedalekiej przyszłości.
– W ciągu kilku lat UE stanie się importerem żywności na poziomie kilkunastu do kilkudziesięciu %. Procentowy wzrost cen w najbliższych latach będzie wynosił – w przypadku pszenicy – 14%, kukurydzy – 30%, oleistych – 32%, i pozostałych – 13%.

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/prof.jpg align=right width=200Zdaniem Profesora popyt na żywność będzie rósł. W 2050 roku nasz glob zamieszkiwać będzie 9 mld ludzi (dziś ok. 6 mld). Podaż nie dotrzyma kroku popytowi, a obszary rolnicze nie zwiększą się. Dodatkowy wzrost produkcji będzie można uzyskać tylko za sprawą działalności badawczej w rolnictwie. Ponadto aby sprostać w przyszłości zapotrzebowaniu na żywność trzeba nadal intensyfikować produkcję, a także stworzyć odpowiednie środowisko legislacyjne w UE.

Spotkanie na Słowacji jest też świetną okazją do zapoznania się z rolnictwem tego kraju.
– Większa część naszego kraju została zakwalifikowana jako rejon o pogorszonych właściwościach rolnych. 80% areału to drobne gospodarstwa – powiedział na spotkaniu Dr. Gejda Blaas, Dyrektor Instytutu Ekonomiki Produkcji i Agrokultury Uniwersytetu w Nitrze. Niewielki odsetek to gospodarstwa prywatne. Ścieżka cen jest silna. Koszty rosną zdecydowanie szybciej niż zyski. W rolnictwie indywidualnym postępuje koncentracja i specjalizacja gospodarstw rolnych. Głównie w zbożach. Liczba niewyspecjalizowanych gospodarstw spada. Znaczną rolę zaczęły odgrywać dopłaty bezpośrednie. Przed akcesją dotowana była hodowla i stanowiła duży odsetek w strukturze gospodarstw. Po akcesji sytuacja uległa zmianie.

Dziś największa część wsparcia UE trafia do produkcji zbożowej. Sporo gospodarstw specjalizujących się w hodowli znalazło się w trudnej sytuacji. Mówi się nawet o “zamieraniu” tej gałęzi rolnictwa na Słowacji. Wzrosła za to wymiana handlowa. Import z innych krajów unijnych zwiększa się szybciej niż eksport. Słowacja jest dziś eksporterem netto jeśli chodzi o handel produktami spożywczymi. Importuje w większości produkty przetworzone. To zdaniem słowackich specjalistów od agroekonomii, zjawisko negatywne. 5,6% eksportu Słowacji przypada na rolnictwo. W rolnictwie zatrudnionych jest 4,1% populacji co daje 2,6% udziału w PKB. Od 1993 do 2007 roku następuje spadek produkcji rolniczej o kilkanaście procent.

Rolnictwo Słowacji to rolnictwo górzyste. Na zachodzie i południowym wschodzie znajdują się tereny nizinne. Wykorzystanie nawozów sztucznych od 1975 roku spadło o około 75%. Wzrost produkcji i dochodów w rolnictwie można przypisać jedynie subsydiom. Wartość dodana rośnie linearnie. Mimo rozwierających się nożyc kosztów i przychodów 80% gospodarstw wykazuje dochód. Stopień zadłużenia gospodarstw jest niższy na Słowacji niż w przypadku innych krajów unijnych. Przeciętne gosp. spółdzielcze to 150 ha, prywatne to 40 ha, przydomowe to 0,9 ha i jest ich 3000 w skali całego kraju

relacja i foto: D. Alankiewicz/WRP
współpraca: MS/Wrp.pl