Sposoby na pękanie łuszczyn

Pękanie łuszczyn i osypywanie się rzepaku to problem, z którym musimy sobie radzić nie od dziś. Są różne sposoby, takie jak desykacja, czy stosowanie preparatów sklejających. Można jednak ochronę rozpocząć już na etapie wyboru odmiany.

Dzięki podwyższonej odporności na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion rzepaku, zwiększa się bezpieczeństwo i stabilność plonów. Cecha ta daje większą elastyczność w zakresie terminu zbioru i minimalizuje straty plonów na skutek działania wiatru, deszczu, a nawet lekkiego lub średniego gradu. Warto zastanowić się więc nad wyborem odmiany rzepaku o podwyższonej odporności na pękanie łuszczyn.

Osypywanie się nasion przed i w trakcie zbioru to poważny problem w uprawie rzepaku, który przyczynić się może do znacznego spadku plonu. Jego przyczyną jest nierównomierne dojrzewanie rzepaku i pękanie łuszczyn. Zjawisko to uzależnione jest, przede wszystkim, od podatności odmian i przebiegu warunków pogodowych, występuje w różnym nasileniu. Największe straty odnotowywane są podczas gwałtownych deszczów i silnych wiatrów.
 
Istnieje kilka sposobów, które dość skutecznie ograniczają osypywanie się nasion przed zbiorem. Jednym z nich jest desykacja, czyli chemiczne odwodnienie zielonych części roślin. Dzięki zastosowaniu tego zabiegu następuje szybkie zasychanie – eliminuje się w ten sposób niekorzystne w uprawie rzepaku zjawisko nierównomiernego dojrzewania roślin. Desykacja redukuje także ilość zielonych nasion, a ponadto niszczy zachwaszczenie wtórne oraz przyśpiesza termin zbioru, co jest niezwykle korzystne w przypadku wystąpienia niekorzystnych warunków pogodowych.

Kolejną, często wykorzystywaną przez plantatorów metodą, która minimalizuje straty w plonie spowodowane pękaniem łuszczyn jest zastosowanie preparatów sklejających i powlekających łuszczyny. Tego typu produkty tworzą cienką powłokę, dzięki czemu łuszczyny są mniej podatne na pękanie i osypywanie nasion. Wytworzona membrana jest niezmywalna przez deszcz, minimalizuje wnikanie wody do wnętrza tkanek ograniczając proces rozszerzania się i ponownego kurczenia, a tym samym osypywania się ziarna, nie wpływając tym samym na dalszy rozwój rośliny – umożliwia transpirację wody z rośliny zabezpieczając przed wnikaniem do wnętrza. Dzięki temu łuszczyny rzepaku szybciej dosychają, a nasiona są mniej podatne na porastanie, gdyż nie są narażone na bezpośrednie działanie wody z opadów deszczu i rosy w trakcie dojrzewania. Tego typu zabiegi wspomagają naturalne dojrzewanie roślin rzepaku, ograniczając samoosypywanie się nasion i straty przy zbiorze.

Jednak stosowanie preparatów sklejających, które zawierają w swym składzie związki syntetycznego lateksu lub też substancje uzyskiwane z żywicy czy też przeprowadzenie desykacji, to zabiegi dość kosztowne, które powodują obniżenie rentowności uprawy rzepaku. Ponoszenia dodatkowych nakładów na zabezpieczenie plantacji nie jest wcale niezbędne. Warto rozważyć uprawę odmian o podwyższonej odporności na pękanie i osypywanie się nasion.

W Krajowym Instytucie Botaniki Rolnej w Cambridge w Wielkiej Brytanii od kilku lat prowadzone są badania dotyczące odporności na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion zarówno w warunkach laboratoryjnych, jak i na poletkach doświadczalnych. Wyniki badań pokazały, że dobór odmian mieszańcowych, które posiadają cechę podwyższonej odporności na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion przy opóźnionym zbiorze o dwa tygodnie, zmniejsza straty w plonach o około 10%. Doświadczenia przeprowadzone w Wielkiej Brytanii pokazały, że podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion w odmianach mieszańcowych zwykle daje 10-krotne zmniejszenie problemów związanych z samosiewami. Oprócz zmniejszenia występowania samosiewów w uprawach następczych odmiany z podwyższoną odpornością na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion ograniczały rozprzestrzenianie się chorób grzybowych.

Podwyższona odporność na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion stanowi efektywną ochronę plonów przed stratami spowodowanym przez czynniki pogodowe przed zbiorem oraz maszyny w trakcie zbioru.

Anna Rogowska