Po fatalnej serii obniżek, ceny zbóż i oleistych po obu stronach Atlantyku poszły we wtorek w górę. Zapewne podwyżki w Paryżu byłyby jeszcze większe, gdyby nie nieustannie umacniające się euro.
Pszenica zdrożała wczoraj na Matifie o 1,25 EUR/t do 225,5 EUR/t, zaś w Chicago o 12,25 ct/bu do 582,75 ct/bu (196 EUR/t). W USA cena rosła przede wszystkim ze względu na rosnące notowania soi i kukurydzy, zaś na Matifie niepokój handlowców wzbudziły rosyjskie ataki na infrastrukturę portową w obwodzie odeskim, choć hamulcem nadal jest umacniające się w stosunku do dolara euro.
Ostatnie spadki cen wywołały zainteresowanie pszenicą wśród największych importerów tego zboża; przetargi ogłosiły m.in. Tunezja i Algieria, 120 tys. ton pszenicy durum kupiła wczoraj Jordania.
– Na Ukrainie firma doradztwa rolniczego APK-Inform podniosła prognozę zbiorów zbóż w 2023 roku ze względu na lepsze plony (54,7 mln ton, +1,3 mln ton). Tym samym Ukraina mogłaby w sezonie 2023/24 wyeksportować 34,7 mln ton zbóż, z czego 13 mln ton stanowiłaby pszenica. Obecna prognoza USDA wynosi 12 milionów ton – informuje serwis Kaack.
Najbardziej spektakularnie wzrosła wczoraj cena rzepaku – o 8,75 EUR/t do 440,25 EUR/t. Soja zdrożała wczoraj w Chicago o 10 ct/bu do 1377,25 ct/bu (464 EUR/t), co spowodowane jest głównie suszą w Ameryce Południowej. Unijny import soi od 1 lipca do 19 listopada wyniósł 4,23 mln ton, o 1% więcej r/r.
Cena kukurydzy wzrosła wczoraj w Paryżu o 1,25 EUR/t do 205,75 EUR/t. Prognoza zbiorów na Ukrainie wzrosła z 24,8 mln ton do 26 mln ton.
Źródło: Kaack














