Słoma: rozdrabniać czy zbierać?

0
232

Słoma, jako plon uboczny produkcji roślinnej – zbóż, rzepaku czy strączkowych, w przeszłości była głównie zbierana z pola i wykorzystywana na paszę oraz ściółkę dla zwierząt gospodarskich. W połączeniu jej z odchodami zwierzęcymi i po przefermentowaniu uzyskuje się cenny nawóz naturalny, jakim jest obornik. Dodatkowo, zebrana słoma może stanowić materiał do izolacji oraz ocieplania ścian budynków, na ściółkę w ogrodnictwie i biopaliwo, a także podłoże do uprawy grzybów.

Zmiany w rolnictwie i postęp technologiczny zarówno w produkcji roślinnej jak i zwierzęcej spowodowały zmiany w podejściu do zagospodarowywania słomy. Obecnie wiele gospodarstw nie posiada zwierząt, a prowadzi tylko produkcję roślinną, często stosując płodozmian z dużym udziałem zbóż i rzepaku. Ponadto, dużo gospodarstw utrzymuje zwierzęta w budynkach bezściołowych. W tych gospodarstwach zaleca się zostawiać rozdrobnioną słomę na polu w celach nawozowych, jako źródło substancji organicznej i składników pokarmowych.

Jednak  rodzi się  wiele pytań i dylematów dotyczących zagospodarowania słomy, szczególnie w gospodarstwach bez produkcji zwierzęcej. Rolnicy zastanawiają się, czy słomę wykorzystać jako nawóz na przyoranie lub mulcz, czy też zebrać i przeznaczyć na sprzedaż w celu uzyskania dodatkowych pieniędzy. Obecnie nie ma problemu ze zbytem słomy, gdyż wiele firm skupuje ją i brykietuje. Słoma ze wszystkich zbóż, gryki, a także rzepaku może być użyta jako paliwo energetyczne.

Należy pamiętać, że wywożąc i sprzedając słomę z pola, zabieramy z pola materię organiczną i składniki pokarmowe, gdyż słoma ma wysoką wartość nawozową. Wywożąc słomę z pola, doprowadzamy do degradacji substancji organicznej, obniżenia żyzności i pogorszenia właściwości fizycznych oraz chemicznych gleby. Zanim więc rolnik podejmie decyzję, co ze słomą zrobić, powinien przeanalizować jej wartość nawozową.

Słoma, tak jak resztki pozbiorowe, zawiera wszystkie niezbędne dla roślin makro- i mikroelementy oraz dostarcza substancję organiczną. W zależności od gatunku rośliny zawiera ona w suchej masie: 0,6–1,2% azotu, 0,2–0,45% fosforu, 1,2–2,5% potasu, 0,3–2,2% wapnia i 0,13–0,45% magnezu,  Średnio jedna tona słomy pszennej zawiera około 7 kg N, 2,5 kg P2O5, 12,7 kg K2O, a rzepaczanej około 8 kg N, 3 kg P2O5, 20 kg K2O, 15,7 kg wapnia, 1,3 kg magnezu, 2 kg siarki, a także 2,5 g boru, 2,5 g miedzi i 23 g cynku. Ponadto, słoma stymuluje rozwój mikroorganizmów glebowych i ze słomą do gleby wnosimy również materię organiczną.

Jedna tona suchej masy słomy poprawia współczynnik reprodukcji substancji organicznej średnio o 0,18 jednostki. Po żniwach pozostaje na hektarze od 4 do 6 t słomy zbóż i rzepaku. Wartość dobrze zagospodarowanej słomy w zależności od gatunku i ilości odpowiada około 12-16 t/ha obornika. O ile składniki pokarmowe można wprowadzić w nawozach mineralnych, to niestety materii organicznej nie kupimy.

Podstawą skutecznego działania słomy jako nawozu jest jej dobre rozdrobnienie na kawałki 8-10 cm i równomierne rozrzucenie na powierzchni pola. Potem można ją zostawić jako mulcz lub wymieszać kultywatorem z glebą na głębokość 10-15 cm albo płytko przyorać.

Podsumowując, rolnicy muszą przeanalizować, co będzie dla nich bardziej opłacalne, pamiętając o podnoszeniu żyzności swoich gleb. Ja polecam, aby wykorzystywać słomę jako nawóz.

Wojciech Suwara

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności