Ser, wędliny, miód, czy jaja możliwe w sprzedaży bezpośredniej!

Można już sprzedawać bezpośrednio nieprzetworzone produkty pochodzenia zwierzęcego! Zarówno miód, jaja, jak i mrożone tuszki drobiu, a nawet żywe ślimaki lądowe. Z kolei od stycznia zaczną obowiązywać przepisy, według których będzie możliwa sprzedaż bezpośrednia wędlin, czy serów.

Klamka zapadła – w czwartek, 1.października, Marek Sawicki, minister rolnictwa podpisał rozporządzenie, które rozszerza możliwości sprzedaży bezpośredniej o produkty pochodzenia zwierzęcego. − To szansa dla rolników na dodatkowe dochody z gospodarstwa – podkreślił Sawicki. Zwrócił on uwagę na fakt, że jest to kontynuacja rozszerzania możliwości sprzedaży bezpośredniej. Podpisana w kwietniu przez prezydenta RP nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw też taką sprzedaż ułatwia.
Rozporządzenie w sprawie wymagań weterynaryjnych przy wytwarzaniu produktów pochodzenia zwierzęcego przeznaczonych do sprzedaży bezpośredniej wprowadza szereg zmian w porównaniu do obowiązujących dotychczas rozwiązań. Zmiany te były konsultowane wcześniej z organizacjami społecznymi (rolniczymi i konsumenckimi) i wprowadzone zostały zgodnie z ich propozycjami.

W projekcie rozporządzenia wprowadzono ułatwienia, m.in. dla rolników i pszczelarzy, prowadzących sprzedaż bezpośrednią produktów pochodzenia zwierzęcego konsumentom końcowym oraz do zakładów prowadzących handel detaliczny, bezpośrednio zaopatrujących konsumenta końcowego.
Według nowych przepisów będzie można sprzedawać nowe produkty, wytwarzać więcej, określono też minimalne wymagania higieniczne i szereg innych ułatwień. Już od stycznia 2016 roku legalna będzie sprzedaż zarówno soków, wędlin, serów, jak i mąki czy wielu innych przetworzonych artykułów rolno-spożywczych. Bez konieczności wcześniejszego rejestrowania działalności gospodarczej. Z kolei od dzisiaj można sprzedawać produkty pochodzenia zwierzęcego nieprzetworzone. I to nie tylko na lokalnych targowiskach, czy imprezach. Teraz rolnik może wziąć ze sobą swoje produkty w Polskę i sprzedawać nawe na drugim jej krańcu.
Warunkiem są ustalone limity sprzedaży (miesięczne i roczne) oraz to, że wytwarzane produkty pochodzą z jego hodowli lub uprawy, a do ich produkcji nikt nie był zatrudniony.

Renata Struzik, źródło: MRiRW