Sektor mleczarski przyszłością Polski?

Sektor mleczarski boryka się w tym sezonie z poważnymi problemami. Najpierw embargo rosyjskie, a teraz groźba kar za przekroczenie kwoty mlecznej… Do tego zniesienie kwotowania również niesie ze sobą ryzyko. Jak przetrwać w tych ciężkich czasach?

W 2014 roku wyeksportowaliśmy o 15% więcej produktów mleczarskich, niż rok wcześniej. Najbardziej zwyżkowało tu mleko w proszku (wzrost o 70%) i świeże mleko (+25%). Produkty te wysyłaliśmy najczęściej do Białorusi. Takie dane podał Krajowy Związek Spółdzielni Mleczarskich. Wartość krajowego eksportu w tym sektorze wyniesie ok. 1,8 mld euro. Kwota krajowa przysługująca na sezon 2014/2015 wynosi 10,0558 mln ton i jest dzielona na dostawy hurtowe i sprzedaż bezpośrednią.
Pomimo systematycznie malejącego pogłowia krów w kraju, ich produktywność rośnie. Stąd tak spore dostawy, a co za tym idzie przekroczenie kwoty mlecznej. Jak już nieraz wspominaliśmy, czekają nas kary z tego tytułu. Szacuje się, ze w tym sezonie wyniosą one nawet 1 mld zł.
Decyzją Komisji Europejskiej od kwietnia 2015 roku kwotowanie zostanie zniesione. Chociaż UE przygotowuje w związku z tym pakiet pomocowy dla producentów mleka. Obawiają się oni wzrostu zagranicznej konkurencji, a przez to zmniejszenia sprzedaży za granicę, a także spadku cen mleka na rodzimym rynku.

Do czasu zniesienia kwotowania, już teraz zmieniają się polskie przepisy dotyczące rynku mleka. Pod koniec stycznia bieżącego roku prezydent Bronisław Komorowski podpisał znowelizowaną ustawę o organizacji rynku mleka, dzięki czemu został zniesiony ustawowy zakaz zbycia oraz oddania w używanie całości lub części kwoty indywidualnej przed upływem 2 lat od dnia wydania decyzji. Do końca lutego 2015 r. można było składać wnioski o zatwierdzenie umowy zbycia prawa do kwoty indywidualnej oraz dokonać zmiany podmiotu skupującego. Ponadto, zniesiono zasady dotyczące potrącania na rzecz krajowej rezerwy 5% kwoty indywidualnej stanowiącej przedmiot umowy zbycia i umożliwiające rozdzielenie tych limitów na producentów, którzy wcześniej kupowali kwoty.
Dotychczas największym odbiorcą naszych produktów mleczarskich była Rosja. Po wprowadzeniu embarga, eksport tych produktów spadł. To z kolei wpłynęło na zmniejszenie ich wytwarzania i obniżenie cen. Głównie do Federacji sprzedawaliśmy mleko w proszku (40%) i sery (15%).
Według danych Zespołu Monitoringu Zagranicznych Rynków Rolnych (FAMMU/FAPA) prócz Rosji, ważnymi odbiorcami przetworów mlecznych, w tym głównie serów, są Czechy. Poza tym, Polska szuka nowych rynków zbytu poza Unią Europejską, wzrasta eksport przetworów mlecznych do Arabii Saudyjskiej, Iraku, USA oraz Chin.

Te ostatnie mogą w przyszłości stać się poważnym partnerem handlowym dla Polski. Choć jeszcze niedawno ser żółty był zupełnie niedostępny w Chinach, teraz staje się w tym kraju coraz chętniej kupowanym mlecznym produktem. Chiny importują najwięcej żółtego sera z Nowej Zelandii, Australii, Stanów Zjednoczonych, Francji i Włoch. Udział Polski w chińskim imporcie serów jest niewielki, ale zauważalna jest silna tendencja wzrostowa – import z Polski w 2014 roku wzrósł trzykrotnie w porównaniu z analogicznym okresem roku poprzedniego.
Dlatego też Agencja Rynku Rolnego, Polska Izba Mleka i Polska Federacja Hodowców Bydła i Producentów Mleka przygotowały specjalny program informacyjno-promocyjny „Trade Milk”, realizowany na rynku chińskim w latach 2014-2016. Dotyczy on wybranych przetworów mlecznych (mleczka smakowe, mleko w proszku, jogurty i sery żółte dojrzewające) i ma na celu wzmocnienie pozytywnego wizerunku przetworów mlecznych pochodzących z UE oraz zwiększyć sprzedaż powyższych produktów.

Polska jest siódmym dostawcą produktów mleczarskich w UE i czwartym producentem mleka krowiego. W ciągu dekady wartość eksportu produktów mleczarskich wzrosła prawie dwukrotnie i stanowi ponad 8% eksportu polskiego sektora rolno-żywnościowego. Szczególnie teraz, wobec możliwości zwiększenia konkurencji na rynku europejskim przez zlikwidowanie kwotowania ważne jest, aby wspólnymi siłami jeśli nie zwiększyć, to przynajmniej utrzymać obecny poziom handlu zagranicznego. Rolą klastrów jest utrzymanie oraz wzmocnienie przewag konkurencyjnych w handlu zagranicznym poprzez podejmowanie wspólnych działań, np. dotyczących eksportu poprzez firmy, na co dzień będące dla siebie konkurencją.

Warto wziąć pod uwagę ten aspekt, zważywszy na dotacje z budżetu państwa oraz budżetu europejskiego. Komisja Europejska przeznaczyła 10,5 mln zł na kampanię promocyjną polskiej żywności regionalnej, a podobną sumę przygotowała również Agencja Rynku Rolnego. Mogą to wykorzystać przede wszystkim producenci oscypków, które w 2008 roku zostały wpisane na unijną listę produktów tradycyjnych, chronionych prawem w całej UE.

Firmy mleczarskie są wymieniane jako jedne z najbardziej dochodowych na polskim rynku. Na liście 100 największych polskich firm roku 2014 opublikowanej przez Forbes, SM Mlekpol zajął 72. miejsce z przychodami za rok 2014 o wartości ponad 3,5 mld zł. 76. miejsce zajęła SM Mlekovita z wynikiem 3,5 mld zł. Firmy wyprzedzają w zestawieniu takich gigantów jak Bank BGŻ, Empik, Cyfrowy Polsat, Nestle Polska czy Raiffaisen Polska. Liczącymi graczami na rynku mleczarskim są również OSM Łowicz, OSM Piątnica oraz SM Spomlek.

Renata Struzik, źródło: Kompass Poland