W piątek cena rzepaku w kontraktach na listopad znów zaliczyła duży spadek sięgający aż 13,25 EUR/t do zaledwie 394 EUR/t. Ostatnio tak niską cenę widzieliśmy w maju, a wcześniej w połowie 2021 roku.
Niewielka to pociecha, ale w najbardziej notowanych kontraktach na luty cena pszenicy spadła nieco mniej, bo o 8,75 EUR do 431,75 EUR/t i w tym przypadku tygodniowa strata wyniosła 12,25 EUR/t.
Jak podaje serwis Kaack, główny podwód ostatnich spadków to wysoka presja podażowa.
– Handel rzepakiem w dalszym ciągu cierpi z powodu dużych dostaw oleju słonecznikowego z Rosji i Ukrainy . Duże zbiory rzepaku na Ukrainie powodują także spadek cen w UE. Jak podaje UkrAgroConsult, na 1,4 mln hektarów zebrano dotychczas 4,0 mln ton rzepaku – podaje Kaack.
Co ciekawe, spadki cen rzepaku miały miejsce pomimo wzrostu cen oleju palmowego. Niestety ten czynnik z dużym prawdopodobieństwem nie wesprze notowań rzepaku w poniedziałek; ceny oleju palmowego w Kuala Lumpur spadają, podobnie zresztą jak światowe notowania ropy naftowej.














