Rynek mleka

Po trudnej sytuacji, jaka panowała od połowy 2008 roku, w 2010 powróciła hossa, która trwa do tej pory. Przez cały ubiegły rok notowania mleka rosły, osiągając w ostatnich miesiącach 119,09 zł/hl. Równie dobrze rozpoczął się 2011 rok. Średnie krajowe ceny za skup mleka w styczniu wynosiły 116,95 zł/hl.

Tradycyjnie najwyższe stawki utrzymywały się na Podlasiu, gdzie średnio za mleko płacono tylko o 2 gr mniej, niż w grudniu 2010 roku. Podobnie, jak pod koniec ubiegłego roku, wysokimi stawkami mogli cieszyć się rolnicy z województwa kujawsko-pomorskiego i mazowieckiego. Otrzymywali oni za litr surowca odpowiednio – 1,18 i 1,17 zł. Niższe ceny, podobnie jak w zeszłym roku, utrzymywały się w południowych województwach. W województwie małopolskim rolnicy otrzymywali poniżej złotówki za litr mleka.
W lutym średnie notowania powróciły do poziomu z grudnia 2010 roku i wyniosły 118,78 zł/hl. Jednak w ciągu tych kilku tygodni nastąpiły spore zmiany w cennikach w poszczególnych województwach. Najwyższe stawki za mleko nadal obowiązywały w województwie podlaskim, rolnicy otrzymywali 1,24 za litr surowca, w kujawsko-pomorskim – 1,21 zł, a w warmińsko-mazurskim i lubuskim – 1,19 zł. W świętokrzyskim za litr mleka płacono 1,18 zł, a w mazowieckim 1,17 zł. Najniższe ceny utrzymywały się na południu kraju. W województwie małopolskim stawki były nadal najniższe i wynosiły 0,99 zł/l, w podkarpackim – 1,1 zł/l, natomiast na Dolnym Śląsku ceny kształtowały się na poziomie 1,08 zł/l.
Sytuacja na rynku mleka wyraźnie się poprawiła. Od kwietnia 2010 roku ceny surowca rosły, zapewniając coraz większą dochodowość produkcji. Wzrost cen był powiązany ze spadkiem produkcji mleka w trzech pierwszych kwartałach ubiegłego roku. Po wyhamowaniu trendu spadkowego, mimo mniejszego pogłowia krów, dostawy do mleczarni zaczęły rosnąć. Wiązało się to z poprawą wydajności mlecznej oraz koncentracją produkcji w bardziej wydajnych gospodarstwach. Drugim czynnikiem wpływającym na wzrost cen była poprawa sytuacji ekonomicznej na światowych rynkach, która pozwoliła mleczarniom na rozwój produkcji.
Jaki będzie kolejny sezon? Z jednej strony wiele czynników wskazuje, że sytuacja powinna się unormować, z drugiej rosnąca produkcja oraz ceny w UE, stwarzają obawy pojawienia się kolejnego kryzysu.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności