reklama
Baner Kuhn Lexis
reklama
Baner Yara

reklama
Baner Massey
reklama
Baner BASF Revy

Rozpruli przyczepę za pół miliona przed pokosem. Rolnik wyznaczył 25 tys. zł nagrody

Przyczepa samozbierająca Strautmann Magnon CFS 47 miała za chwilę ruszyć do pierwszego pokosu traw. Zamiast wyjazdu w pole stoi rozcięta po włamaniu: zginął rozdzielacz, a sprawca pociął też instalację elektryczną i większość rurek hydraulicznych. Rolnik z Podlasia wyznaczył 25 tys. zł nagrody za informację, która pomoże ustalić sprawcę. Jako pierwsza o sprawie informowała Justyna Czupryniak z portalu Tygodnik-Rolniczy.pl.

reklama
Baner BASF Revy
reklama
Baner Amazone

Włamanie tuż przed pierwszym pokosem

W gospodarstwie Wojciecha Chrostowskiego w Truszkach-Zalesiu w woj. podlaskim doszło do włamania do garażu, w którym stała przyczepa samozbierająca Strautmann Magnon CFS 47. Maszyna została kupiona jako nowa w 2022 roku za około 500 tys. zł netto. Dziś, tuż przed pierwszym pokosem traw, nie nadaje się do pracy. Jeśli pogoda dopisze, sianokosy miały ruszyć około 20 maja, więc czasu na naprawę jest bardzo mało.

Z przyczepy zniknął rozdzielacz, ale na tym straty się nie kończą. Jak mówi właściciel, sprawca pociął też całą instalację elektryczną i większość rurek hydraulicznych. W praktyce unieruchomił całą maszynę dokładnie wtedy, gdy powinna wyjechać do zbioru paszy dla bydła.

reklama
Baner evritell
reklama
Baner KIOTI

Zniknął rozdzielacz i około 10 cewek

Rozdzielacz odpowiada w tej przyczepie za najważniejsze funkcje robocze: otwieranie klapy, podnoszenie dyszla, wsuwanie noży i automatykę załadunku. Żeby cały układ działał, potrzebne są też cewki. One również zostały skradzione. Według właściciela było ich około dziesięciu.

To oznacza, że nie chodzi o prostą wymianę jednej części. Trzeba będzie odtworzyć znacznie większy fragment układu odpowiedzialnego za pracę przyczepy.

reklama
Baner Stihl kosa
reklama
Baner Kabat

Koszt naprawy może być ogromny

Właściciel nie zna jeszcze pełnej kwoty naprawy, bo do włamania doszło w weekend majowy, kiedy firmy dealerskie nie pracowały. Już dziś wiadomo jednak, że rachunek będzie bardzo wysoki. Jak relacjonuje rolnik, jedna osoba napisała do niego, że sama wymiana jednej cewki w przyczepie Strautmann kosztowała 6 tys. zł. A tu uszkodzeń i brakujących elementów jest znacznie więcej.

Najpoważniejsze jest to, że naprawa może się okazać nie tylko skomplikowana, ale i tak droga, że bardziej opłacalne byłoby sprzedanie uszkodzonej maszyny na części i kupienie nowej. To najmocniej pokazuje skalę strat po włamaniu.

Rolnik wyznaczył 25 tys. zł nagrody

W związku z kradzieżą Wojciech Chrostowski wyznaczył 25 tys. zł nagrody za informację, która pomoże ustalić sprawcę. Zwraca się nie tylko do mieszkańców okolicy, ale też do rolników, warsztatów, firm zajmujących się hydrauliką siłową i dostawców części rolniczych.

Prosi, by zwracać uwagę na przypadki napraw uszkodzonych rozdzielaczy, podejrzane oferty i pytania o taką część. Nie wyklucza, że skradziony element może trafić do naprawy innej maszyny. Informacje można przekazywać rodzinie rolnika albo Komendzie Powiatowej Policji w Kolnie, która prowadzi sprawę.

Rolnik prosi o kontakt pod nr tel:

  • Wojciech Chrostowski: 508-454-854;
  • Kuba Chrostowski: 514548848.

„Z kabli jest zrobiona taka sieczka”

Rolnik nie ukrywa frustracji. Jak mówi, z kabli została „taka sieczka”, że trudno uwierzyć w skalę zniszczeń, a do pierwszego pokosu zostały zaledwie dwa tygodnie. Dla gospodarstwa oznacza to nie tylko duże koszty, ale też realne ryzyko problemów ze zbiorem paszy w najgorszym możliwym momencie sezonu.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner BAYER
3 KOMENTARZE
  1. Sabotaż …sprawa powinna trafić do mediów publicznych choćby ” Interwencja ” czy ” Państwo w Państwie ” aby wywrzeć presję na Prokuraturę w celu złapania sprawcy .

  2. Jak to czytam to z gory mozna sie domyslec ze to nie jest kradziez z mysla o pozyskaniu rozdzielacza i kilku cewek. Albo sobie to koles zrobil sam zeby sie pozbyc maszyny albonkogos niezle musial wkurzyc wiec zrobil wszystko zeby ta maszyna juz wiecej nie wyruszyla w pole. Pociete kable weze i przewody o tym świadczą. Jak ktos chcialby rozdzielacz to reszty by nie niszczyl to chyba logiczne. Pewnie ma jakis wrogow ten czlowiek albo wysoko ubezpieczoną maszyne. Kupi nowa jak koszt naprawy przewyzszy zakup nowej.

    • Może złodziej nie chciał żmudnie odkręcać przewodów hydraulicznych oraz wyciągać wtyczek elektrycznych to posłużył się przecinarka tarczowa np.
      Ale nie wiem co z innymi przewodami, tymi co nie łączą się z skradzionym rozdzielaczem…..

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI