Rosnące ceny to efekt paniki i manipulacji

Minister rolnictwa, Marek Sawicki, powiedział w Polskim Radiu, że mimo powodzi i upałów w Europie nie grozi nam brak zboża. Według ministra, ewentualne wzrosty cen zbóż, mąki i chleba nie mają uzasadnienia w mechanizmach gospodarczych. To raczej wynik spekulacji.

Szef resortu twierdzi, że to również efekt paniki. Ciągle powtarzane zapowiedzi podwyżek posłużyły sprzedawcom jako pretekst do podniesienia cen. – Ostatecznie tracącym jest konsument – mówi minister.
Zdaniem ministra decyzja Rosji o dużym imporcie zbóż po pożarach i suszy nie powinna znacząco wpłynąć na światowy rynek. Minister ma nadzieję, że sytuacja niedługo się uspokoi i nikt nie będzie rozsiewał plotek, że zabraknie zboża.
Gość Polskiego Radia wyraził opinię, że Europa powinna wypracować własny mechanizm gromadzenia zapasów zboża, co uchroniłoby ją przed skutkami spekulacji jego cenami przez niektóre kraje.
Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi powiedział również, że pula na dotacje dla młodych rolników została zwiększona ze 100 do 200 milionów euro. Jest to spowodowane kumulacją pieniędzy z ubiegłego roku – kiedy zainteresowanie dotacjami było niewielkie. Minister zaznaczył także, że wnioski można składać do końca tego roku.
Dotacje przeznaczone są dla osób, które zamierzają dopiero założyć swoje gospodarstwa. Pula dla jednej osoby to 75 tysięcy złotych, z czego minimum 2/3 tej kwoty młody rolnik musi wykorzystać na cele inwestycyjne w gospodarstwie czyli: budowę, zakup maszyn czy założenie plantacji trwałych.
Źródło: Polskie Radio