Rosja i jej kolejne zakazy witają Europę w nowym roku

Ci, którzy wierzyli, że Nowy Rok przyniesie poprawę sytuacji i zniesienie embarga przez Rosję, a przynajmniej jego złagodzenie, muszą obejść się smakiem i pogodzić, że jak na razie nic takiego się nie szykuje. Wprost przeciwnie…

30 grudnia 2014 r. rosyjskie władze weterynaryjne Rosselkhoznadzor wprowadziły tymczasowe restrykcje w imporcie żywca drobiu, produktów drobiowych niepoddanych obróbce cieplnej, jaj wylęgowych oraz pasz i sprzętu dla drobiu z Niemiec i Włoch. Taką decyzję podjęto ze względu na przypadki ptasiej grypy podtypu H5N8, które wykryto na terenach tych krajów. Z zakazu wyłączone są jedynie dodatki paszowe, których produkcja oparta jest na syntezie chemicznej i mikrobiologicznej.

Od wprowadzonego przez Federację embarga na żywność w sierpniu 2014 roku, Rosja nie sprowadzała mięsa z krajów UE, jednak jaja, produkty z jaj i żywiec drobiowy nie były objęte zakazem. Do teraz…
Dodatkowo, Rosja oskarżyła Litwę o nielegalny eksport wieprzowiny. Zdaniem wcześniej wspomnianych rosyjskich służb weterynaryjnych Rossielkhoznadzor, Litwa dokonuje przemytu wieprzowiny na rynek rosyjski, fałszując dokumenty towarzyszące dostawom. W grudniu odnotowano cztery takie przypadki. Za każdym razem mięso zostało skonfiskowano lub odesłane. Rosjanie obawiają się, że wieprzowina importowana z Litwy może być zainfekowana wirusem afrykańskiego pomoru świń (ASF). Do walki z przemytem mięsa został zaangażowany również Interpol.
Ciekawe, jak długo jeszcze potrwa embargo i Rosja pozostanie nieugięta. Szczególnie w sytuacji, gdy dewaluacja rubla coraz bardziej daje się we znaki Rosjanom. Jej efektem jest, między innymi wzrost kosztów produkcji żywności. I tak, w październiku i listopadzie 2014 r. koszty produkcji wieprzowiny w Rosji wzrosły o jedną trzecią. W opinii analityków jednak, wzrost kosztów wytwarzania nie spowoduje wzrostu cen detalicznych mięsa, które już teraz znajdują się na wysokim poziomie.

Według prognoz grupy Cherkizowo, w 2015 r., ceny detaliczne wieprzowiny wzrosną o 10-15%. Deprecjacja krajowej waluty spowodowała jednocześnie spadek cen wyrażonych w dolarach czy euro. Jest zatem możliwe, że w niedalekiej przyszłości rosyjskie mięso będzie bardzo konkurencyjne na rynku światowym, co stwarza szanse dla wzrostu eksportu wieprzowiny i drobiu, głównie do Chin, na Bliski Wschód i do Afryki. A w takim przypadku, Federacja może pozostać przy swoim i embargo utrzymać. Taka „stagnacja” na pewno jednak nie potrwa zbyt długo – w końcu Rosja będzie musiała poczynić kolejne kroki. Powstaje tylko pytanie, w jakim kierunku.

Renata Struzik, źródło: FAMMU/FAPA