Jeden z ostatnich rolników w warszawskiej dzielnicy Ursus sprzedał swoją ziemię deweloperowi. Marvipol kupił 3 hektary za 70 mln zł – informuje next.gazeta.pl
Grupa Marvipol zapłaciła 70 mln złotych rolnikowi, który w warszawskiej dzielnicy Ursus posiadał 3 hektary ziemi. Na miejscu gospodarstwa powstanie osiedle mieszkaniowe.
Zobacz także: KOWR sprzedaje – ponad 135 ha za 9 mln 225 tys. zł
– Chodzi o działkę położoną na osiedlu Gołąbki. Sprzedał ją jeden z ostatnich warszawskich rolników. Jej wysoka cena wynika z tego, że pod koniec 2022 roku region został objęty planem zagospodarowania. Na działce kupionej przez Marvipol plan pozwala budować bloki o wysokości pięciu kondygnacji z dominantą ośmiokondygnacyjną – czytamy w next.gazeta.pl
Sprzedana działka była jednym z ostatnich gospodarstw w tej okolicy. Przed wykupem przez deweloperów broni się jeszcze słynne gospodarstwo Majlertów na Białołęce, które istnieje od 150 lat i sprzedaje żywność bezpośrednio konsumentom.
Transakcja pobudziła do komentarzy rolników:
– I po co mu to było? Miał 3 ha – mógł gospodarzyć, dopłaty, ekoschematy i KRUS. Może nawet dwuzawodowiec był – pisze na platformie X Grzegorz Kosiński, opatrując swój komentarz emotikonem buźki śmiejącej się ze łzami w oczach.
– Miał szczęście… – kwituje PolandFarmer.









No to w Baranowie na niedoszłym lotnisku odkupi od państwa kilkaset lub tysiąc hektarów( po cenie wykupu przez państwo od chłopów-niewolników )
Dobrze zrobił. Za 50 baniek kupi akcje i rocznie z dywidendy wpłynie 10% .czego chcieć więcej ;)
Na UA kupi za to więcej ziemi a zarządzać będzie z warszawki
Już jeden kupił u pomocników maklera a nawet nie jeden było ich dziesiątki właśnie rolników.Ich gospodarstwa sprzedał już komornik.Jeden się jeszcze broni bo miał trochę więcej grosza.Rolnicy w większości się na tym obrocie akcji i umowach nie znają.Zostaw dla siebie ten pomysł.
Kupi sobie szmaciarz teraz że 2 traktory i będzie drogi blokował “bo mu źle”
Odp a za co te wyzwiska,,szmaciarz zazdrość nie zna granic , Warszawa się rozbudowuje więc jak miesciuchy chcą mieszkać na peryferiach miasta to niech płacą ich stać torebki ,buty,po10-20 tys zł drogie perfumy,a rolnik całe życie ciężko pracował nie wszystkich się powodzi na wsi
Artykuł ciekawy, jednak na samym końcu przytoczenie komentarzy twetterowych idiotów zupełnie zbędne.