Rolnicza blokada na S3 w Pyrzycach. Jakie są żądania rolników?

W piątek, 12 grudnia 2025 r., Zachodniopomorskie kolejny raz zamieniło się w scenę rolniczego sprzeciwu. Jak co tydzień od października, traktory wyjechały na drogi, a głównym punktem oporu stał się wiadukt nad ekspresową S3 w Pyrzycach. Protesty przetoczyły się też przez inne miejscowości regionu. Rolnicy mówią wprost: gospodarstwa toną, a rząd musi natychmiast zareagować na pogłębiający się kryzys.

reklama
Baner corner
reklama
Baner Zetor

Rolnicy znów na S3 w Pyrzycach

Od godziny 12.00 do 14.00 rolnicy blokują wiadukt nad drogą ekspresową S3 w Pyrzycach. Ciągniki i inne maszyny rolnicze ustawiają się również na dwóch pasach ruchu ekspresówki. Protest jest częścią cotygodniowych piątkowych akcji w tym regionie, które odbywają się od początku października.

Protestujący rolnicy podkreślają, że sytuacja gospodarstw jest dramatyczna, a całkowity brak reakcji rządu pogłębia jeszcze kryzys. W Pyrzycach uczestnicy protestu przedstawiają swoje postulaty:

reklama
Baner Agrihandler
reklama
Baner Agromix
  • zatrzymanie szkodliwych elementów Zielonego Ładu i polityki klimatycznej,
  • wypłata rekompensat za straty spowodowane niskimi cenami produktów rolnych,
  • ograniczenie niekontrolowanego importu produktów rolnych spoza UE (Ukraina, Mercosur),
  • poprawa opłacalności produkcji poprzez odzyskanie przetwórstwa, handlu i banków z rąk zagranicznego kapitału.

– Nie krążymy już po stacjach paliw ani po lokalnych drogach. Od razu spotykamy się na ekspresówce i wjeżdżamy na pasy. To nasza jedyna szansa, żeby rząd w końcu nas usłyszał – mówi Paweł Toporek, jeden z organizatorów protestu.

Protest w Pyrzycach, fot. Paweł Toporek

Dlaczego rolnicy protestują?

Protest w Pyrzycach to część szerszej akcji, która ma zwrócić uwagę rządu na narastający kryzys w polskim rolnictwie. Rolnicy alarmują, że spadające ceny skupu, nadmierny import i brak wsparcia doprowadzają do katastrofalnej sytuacji w ich gospodarstwach. Główne postulaty obejmują:

reklama
Baner Saatbau
  • systemowe rekompensaty i dopłaty do strat,
  • stabilizację rynku i poprawę opłacalności produkcji rolnej,
  • ochronę polskiego przetwórstwa i handlu przed dominacją zagranicznych inwestorów.

– Niestety sytuacja zmusza nas do dalszych, intensywnych protestów, bo ze strony rządu nie ma żadnego realnego ruchu. Minister wcześniej zaprosił nas na rozmowy, ale już w telefonie powiedział wprost, że na stole nie ma żadnych rozwiązań i nasze postulaty nie będą realizowane – mówią protestujący rolnicy. – Będziemy dalej protestować, jak co piątek!

Paweł Toporek dodaje: – Gospodarstwa młodych rolników chce się teraz doprowadzić do nędzy! Czy minister, czy premier odpowiedzą tym ludziom, jak oni mają dalej funkcjonować? Jak ci rolnicy mają żyć, gdy napłynie towar z Ukrainy i Mercosur?

Protest w Pyrzycach, fot. AHM

Brak działań rządu, to pogłębienie kryzysu – twierdzą rolnicy

Rolnicy podkreślają, że odpowiedzi ministerstwa na ich postulaty mają charakter wyłącznie informacyjny i odwołują się do unijnych regulacji, bez propozycji konkretnych działań ani terminów. To zwiększa poczucie niepewności wśród gospodarstw i frustrację protestujących, którzy alarmują, że obecna sytuacja wymaga natychmiastowego wsparcia i systemowych rozwiązań.

– Minister mówi nam, że nic nie może zrobić, bo Unia. To jego jedyna odpowiedź. A przecież mógłby wystąpić z wnioskami i realnie bronić polskich rolników. Nie robi tego – mówi Paweł Toporek.

– Nic się nie dzieje. Tak patrzą, że my sobie możemy tu przyjeżdżać, trwają na przeczekanie, myślą: powkurzają społeczeństwo, zmęczą się i zejdą… Nie Panie Ministrze, my nie zejdziemy! Musicie teraz bronić tego polskiego rolnictwa! – apeluje do rządu Paweł Toporek.

Adam Walterowicz podsumowuje: My chcemy żyć normalnie, powinniśmy być w domach, na polach, z rodzinami, a rządzący powinni nam zapewnić normalne godziwe życie!

Gdzie jeszcze protestowali rolnicy 12 grudnia?

Protesty w Zachodniopomorskiem odbywają się także w innych miejscach:

  • Kołobrzeg – węzeł S6 Bezpraw, godzina 12:00
  • Recz – Promenada 1, DK10, godzina 12:00
  • Krąpiel – DK10, godzina 12:00
  • Chociwel – skrzyżowanie koło Lisowa, godzina 12:00
  • Barwice – rondo i skrzyżowanie dróg wojewódzkich, przejazd przez miasto, postój w centrum, godzina 12:00

Recz: rolnicy blokują DK10. “Nie było tak ciężkiej sytuacji od ’89”

W Reczu także trwa protest rolników, a jego uczestnicy podkreślają, że blokada jest efektem narastającej frustracji wobec braku działań ze strony rządu. Demonstracja prowadzona jest w formie 10-minutowych zatrzymań ruchu, po których rolnicy przepuszczają samochody i ponownie wstrzymują przejazd.

– Tak się umówiliśmy z policją – blokujemy przez dziesięć minut, potem otwieramy ruch. I tak przez całą godzinę – wyjaśnia Stanisław Barna z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

Zachodniopomorskie w strajku: Rolnicy wjeżdżają na S3 w Pyrzycach FOTO: S. Barna
– Jesteśmy zmuszeni do protestu, bo mamy otwarty konflikt z rządem. Minister rolnictwa nie realizuje naszych postulatów. Mówimy o kredytach, o pożyczkach w ARiMR – nikt ich jeszcze nie dostał – podkreśla Barna.

– Od ’89 roku nie było tak ciężkiej sytuacji. Gospodarstwa w Zachodniopomorskiem nie mają za co utrzymywać produkcji, nie mają z czego spłacać zobowiązań. Ceny są poniżej opłacalności – dodaje.

Protest rolników w Pyrzycach, fot. AHM

Maliszewski o protestach rolników: „Rolnicy mają wyjątkową zdolność przewidywania”

Komentując trwające protesty, przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa Mirosław Maliszewski – mówiąc podczas wczorajszej V Konferencji Partnerów Agroekoton „Strefa współpracy dla zrównoważonego rozwoju” w Puławach – podkreślał, że rolnicy od lat trafnie przewidują zagrożenia dla swoich gospodarstw.

– Rolnicy mają wyjątkową zdolność przewidywania. Wiedzą, że jeżeli coś się wokół nich dzieje złego, uruchamia się w nich naturalny mechanizm ochronny – mówił, zaznaczając, że liczy, iż obecne akcje nie staną się narzędziem politycznym.

Przypominał, że już w 2022 roku ostrzegano przed konsekwencjami liberalizacji handlu z Ukrainą, a te obawy niestety się potwierdziły.

– Dzisiaj protestują przeciwko umowie z Ukrainą i z grupą państw Mercosur, mając słuszną opinię, że te umowy w przypadku liberalizacji mogą zaszkodzić europejskiemu, w tym polskiemu rolnictwu – wskazał.

Zwrócił także uwagę na zbyt niskie ceny skupu oraz wykorzystywanie przewagi kontraktowej przez duże podmioty. Jak podkreślił, „temu się trzeba przeciwstawić na poziomie prawa krajowego i Unii Europejskiej”, a motywacje protestujących nie sprowadzają się wyłącznie do polityki.

Dzięki dzisiejszym jednoczesnym akcjom rolnicy chcą pokazać skalę niezadowolenia i zmusić rząd do realnych działań. Kolejne protesty są już planowane w Nowym Dworze Gdańskim (18 grudnia) oraz w Warszawie (22 stycznia 2026).

Formy protestów mogą być zaostrzane.

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI