Recepta na mleczną zapaść

0
654

Źle się dzieje na rynku mleka. Pandemia koronawirusa doprowadziła do sytuacji, że wiele krajów zrezygnowało z importu produktów mlecznych z Polski, co spowodowało ograniczenie dostaw mleka do mleczarni. Rzeka polskiego mleka wylała się i teraz, jak proponuje samorząd rolniczy, rząd powinien podjąć działania w celu utrzymania ciągłości odbioru mleka od rolników i przeciwdziałania utracie potencjału produkcyjnego mleka w najbliższej przyszłości.

– Od kilku tygodni rolnicy-producenci mleka odczuwają pogłębiające się skutki ograniczenia popytu na produkty mleczne, głównie w sektorze restauracyjnym i hotelarskim. Spadek popytu na rynku krajowym zbiegł się też z zakłóceniami w eksporcie produktów mlecznych na rynki europejskie i dalekowschodnie. Zakłady mleczarskie, które mają problemy ze zbytem, przenoszą je automatycznie na dostawców. Zakłady mleczarskie twierdzą, że w przypadku dalszego ograniczania sprzedaży, oznaczać to będzie zmniejszenie produkcji aż do jej zatrzymania. W sytuacji nadwyżki produkcji mleka nad potrzeby krajowe, typowym zachowaniem odbiorców mleka jest gwałtowne obniżanie cen skupu, narzucanie niekorzystnych zmian umów z rolnikami, w szczególności z producentami mleka nie będących członkami spółdzielni mleczarskich, a także wymuszanie zmniejszania dostaw lub wręcz odmów odbioru mleka – taka sytuacja już ma miejsce. Towarowa produkcja mleka jest bardzo wrażliwa na zakłócenia odbioru, ponieważ nie ma żadnej alternatywy dla zagospodarowania nadwyżek mleka na poziomie gospodarstwa. To dlatego na otwartym unijnym rynku mleka funkcjonuje mechanizm prywatnego przechowywania masła, odtłuszczonego mleka w proszku oraz serów, którego celem jest utrzymanie równowagi rynkowej poprzez udzielanie dopłat do przechowywania nadwyżek produktu – informuje Roman Włodarz, prezes Śląskiej Izby Rolniczej.

W ocenie prezesa ŚIR zmienność podejścia do stosowania tych mechanizmów, zwłaszcza problemy z cenami minimalnymi na OMP, masło i sery oraz system przetargowy powodują, że w aktualnej sytuacji mechanizmy te są niewystarczające i nie gwarantują utrzymania produkcji przetwórczej mleka, a w konsekwencji nie zapewniają realnego wsparcia potencjału produkcyjnego w gospodarstwach.

W związku z tym, producenci mleka ze Śląska za pośrednictwem samorządu rolniczego postulują o wsparcie na poziomie krajowym unijnych mechanizmów interwencyjnych rynku mleka poprzez szybkie uruchomienie skupu interwencyjnego serów twardych i masła oraz intensyfikację wsparcia interwencji na rynku OMP.

Według hodowców bydła mlecznego, to obecnie jedyna szansa na uratowanie potencjału produkcyjnego i ekonomicznego, przede wszystkim w gospodarstwach mlecznych, a w konsekwencji w zakładach mleczarskich.

– Jeśli dojdzie do ograniczenia lub zaprzestania odbioru mleka od rolników, za kilka miesięcy, kiedy rozpocznie się proces normalizacji rynków po koronawirusie, możemy jako ważny europejski eksporter produktów mlecznych utracić całkowicie lub na długi okres przewagę konkurencyjną – podsumowuje Roman Włodarz.

Autor: Krzesimir Drozd

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności