Przyzagrodowy chów kur

Kury utrzymywane na podwórkach gospodarstw chłopskich stanowią dla ich właścicieli cenne źródło uzyskiwania pożywnych jaj, których nadwyżki są sprzedawane po cenie znacznie wyższej niż jaja z chowu metodami przemysłowymi. Istnieją obawy, że epidemia ptasiej grypy spowoduje pewne ograniczenia tej metody chowu kur, ale w warunkach wolnego rynku to popyt wymusza podaż, czyli produkcję określonego produktu.

W Polsce od lat utrzymuje się stosunkowo liczna grupa konsumentów zainteresowana nabywaniem jaj z chowu przyzagrodowego, ocenianych jako żywność bezpieczna dla zdrowia, ale znacznie tańsza niż żywność ekologiczna, potwierdzona certyfikatem.

Popyt na ten rodzaj jaj wzrósł po aferach z dioksynami i BSE, które spowodowały spadek zaufania konsumentów do pasz przemysłowych. Z ankiety przeprowadzonej w Instytucie Zootechniki-PIB na 1000 dorosłych osobach-konsumentach jaj, mieszkających w mieście, ponad 35% na pytanie o miejsce, gdzie najczęściej kupują jaja, odpowiedzieli, że na targu lub bezpośrednio w gospodarstwie, gdzie utrzymywane są kury. Z wszystkich znanych w kraju systemów utrzymania kur ponad 50% z badanych osób preferuje przyzagrodowy system chowu kur, będąc przekonanym, że jaja pochodzące od niosek, żywionych paszami gospodarskimi, przy swobodnym ich dostępie do wybiegów, są smaczne i posiadają wartości prozdrowotne. Przy zakupach kierują się najczęściej opinią usłyszaną od innych lub własną oceną sensoryczną produktu. Można więc przypuszczać, że ten sposób produkcji będzie się nadal utrzymywał, czemu sprzyja duże rozdrobienie gospodarstw rolnych i niewielkie zaplecze techniczne związane z chowem niosek.

W Instytucie Zootechniki-PIB przeprowadzono pilotażowe badania dotyczące produkcyjności kur różnych odmian oraz jakości jaj pozyskiwanych w przyzagrodowym systemie chowu. Ze wstępnej oceny wynika, że produkcyjność niosek była niższa o ponad 30% w porównaniu do kur tych samych odmian utrzymywanych w zamkniętym kurniku i żywionych do woli pełnoporcjową mieszanką paszową. Jaja w tym systemie chowu charakteryzowały się niższą masą całkowitą i masą żółtek oraz cieńszymi skorupami o mniejszej wytrzymałości na zgniecenie. Żółtka jaj kur korzystających z wybiegu osiągnęły barwę zbliżoną do jaj uzyskanych od niosek żywionych paszami przemysłowymi, zawierającymi dodatki, skutecznie poprawiające tę cechę. Zaobserwowano natomiast wzrost zawartości witamin A oraz E oraz dobre parametry świeżości i w jajach utrzymywanych w przyzagrodowym systemie chowu. Z kolei z badań przeprowadzonych w SGGW wynika, że w jajach uzyskanych od kur z tego systemu utrzymania wzrasta poziom substancji o właściwościach bakteriobójczych, hamujących rozwój określonych drobnoustrojów. Można więc powiedzieć, że w tym systemie chowu wzrasta prozdrowotna wartość jaj.

Produkcyjność i wspomniane wyżej cechy jakości jaj można znacząco poprawić. Rolnicy utrzymujący kury w małych stadkach nie zawsze pamiętają, że cechy te zależą od wielu czynników genetyczno-środowiskowych, którymi można w sposób znaczący sterować, czasami przy niewysokich nakładach finansowych. Czynnikami tymi są:
– Żywienie
– Warunki utrzymania, a szczególnie jakość wybiegów
– Zdrowotność
– Odmiana kur, dostosowana do systemu utrzymania

Kury utrzymywane w niewielkich ilościach w chowie przyzagrodowym pozwalają zagospodarować nadwyżki zbóż i odpady kuchenne, ale należy pamiętać, że pasza musi zaspokoić zapotrzebowanie niosek na energię, której źródłem jest białko, tłuszcze i składniki mineralne. W Europie Zachodniej kury utrzymywane w dużych stadach na wolnych wybiegach żywione są mieszankami pełnoporcjowymi, które zawierać winny m.in. ok. 15-17% białka ogólnego. Nioski korzystające z wybiegów zużywają dużo energii na ruch i ogrzewanie ciała w chłodne i wietrzne dni. Tymczasem ptaki w małych gospodarstwach żywione są najczęściej ziarnami zbóż i otrębami wymieszanymi z gotowanymi ziemniakami. Taka karma jest dla kur niewystarczająca (zawiera tylko ok. 12% białka ogólnego), a brakujące w niej białko należy koniecznie uzupełnić np. mlekiem w proszku, soją, grochem, bobikiem lub koncentratem białkowym. W przeciwnym wypadku obniży się nieśność ogólna i masa jaj, zwłaszcza w okresie ochłodzenia. Najlepsze zboża, które mogą być stosowane w żywieniu niosek to pszenica, kukurydza i pszenżyto, natomiast jęczmień, owies i żyto mogą być dodawane w niewielkich ilościach, ponieważ zawierają dużo niestrawnych węglowodanów, negatywnie oddziaływujących na procesy trawienia i wchłaniania składników pokarmowych. Aby poprawić strawność mieszanek zbożowych winno się stosować w nich dodatek enzymów paszowych, co w warunkach chowu przyzagrodowego może być problemem. Należy pamiętać, że pasza dla kur winna zawierać mikroelementy i witaminy, których brak nie zawsze nioski uzupełnią na wybiegach.

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/kuradomowa-www.jpg align=right width=200
Jesienno-zimową porą w kurniku należy świecić światło, najlepiej przez tyle godzin, aby łącznie światło sztuczne i naturalne zapewniło kurom 14-16 godzin światła/dobę. Światło steruje wszystkimi procesami fizjologicznymi związanymi z reprodukcją, czyli nieśnością. Przy skróconym naturalnym dniu świetlnym w okresie jesienno zimowym i ubogich paszach nieśność kur może się obniżyć nawet o 50%.

Ogromne znaczenie w przyzagrodowym systemie chowu kur ma jakość wybiegów, przypadających w ilości minimum 10m2 powierzchni/nioskę (wg unijnych przepisów). Wybiegi winny być porośnięte różnorodnymi mieszankami traw i ziół, chętnie spożywanymi przez nioski i poprawiającymi smakowitość jaj, barwę żółtek oraz zdrowotność ptaków. Wybiegi nie powinny być zlokalizowane w pobliżu ruchliwych dróg lub zakładów przemysłowych, a nioski winny być odizolowane od wysypisk odpadów, płyt obornikowych i innych zanieczyszczeń, bowiem jak wynika z badań – niekontrolowany dostęp niosek do zanieczyszczeń na wybiegach powoduje kumulację szkodliwych substancji (głównie metali ciężkich) w skorupach i treści jaj oraz tkankach i narządach ptaków, pogarszając ich zdrowotność i wartość dietetyczną produktów drobiowych. Zdrowotność niosek zależy od kondycji fizycznej wstawianych do produkcji kur oraz zapewnienia im prawidłowych warunków utrzymania. Największe problemy zdrowotne występują u niosek w okresie odchowu, stąd też zaleca się, aby do małych gospodarstw nabywać kury już odchowane, czyli 18-20 tygodniowe, ze sprawdzonych, dużych ferm, gdzie nioski poddane były wszystkim szczepieniom profilaktycznym. Ptaki winny być zakupione w okresie wiosenno-letnim, aby szybciej zaadaptowały się do surowych warunków chowu na wolnych wybiegach. Jeżeli nie uda się kupić kur młodych – można nabyć kury roczne, pochodzące np. z chowu fermowego. Wtedy okres ich adaptacji się wydłuża, natomiast w nagrodę dla właściciela szybko poprawiają swoje zniszczone upierzenie i znoszą od początku jaja o dużej masie. Przydomowy odchów kurcząt, bez zapewnienia im dobrze zbilansowanych pasz i szczepień ochronnych, powoduje duży procent upadków i gorszy stan zdrowotny młodych kurek, przekładający się na niską wydajność dorosłego stada.

Nie każda odmiana kur dobrze znosi surowe warunki przyzagrodowego systemu utrzymania. Wysoko produkcyjne nioski, o lekkiej budowie ciała, są ptakami płochliwymi, a stres zaburza ich homesteostazę, co przejawia się efektami w produkcyjności i jakości (opóźnienie nieśności i deformację skorup jaj). Uboga wartość odżywcza pasz gospodarskich stosowanych w żywieniu kur, której brakujących, niezbędnych dla ptaków składników, nioski winny szukać na wybiegach, wymaga od nich posiadania tej umiejętności. Z naszych obserwacji wynika, że do tego systemu chowu bardziej przydatne są nioski o większej masie ciała, typu ogólnoużytkowego (na mięso i jaja) lub ras rodzimych. Programami ochrony w Polsce objęto 10 ras/odmian kur nieśnych, z których aż 8 znajduje się w Instytucie Zootechniki-PIB. Są to: Zielononóżka kuropatwiana, Żółtonóżka kuropatwiana, Leghorn G-99 i H-22, Karmazyn oraz Sussex. Kury te charakteryzują się pięknym, różnobarwnym upierzeniem, dobrze sobie radzą na wybiegach, ale ich produkcyjność jest znacznie mniejsza w porównaniu do niosek wysoko towarowych. Podsumowując można stwierdzić, że chów przyzagrodowy kur nieśnych, pozwalający uzyskać dużo, dobrych jakościowo jaj wymaga dbania o stadko. W przeciwnym przypadku nie można oczekiwać na większe profity z tej formy produkcji.

Dr inż. Józefa Krawczyk
Instytut Zootechniki, Państwowy Instytut Badawczy, Kraków
foto: WRP

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności