Przygotowanie ciągnika do siewu zbóż

fot. mat. prasowe

Początek września to czas kiedy rozpoczyna się najważniejszy moment w procesie agrotechnicznym: czas siewu. Wraz z ekspertami z firmy Claas podpowiemy, na co należy zwrócić uwagę oraz jak przygotować ciągnik z siewnikiem, aby siew odbył się bez kłopotów.

Regularne serwisowanie maszyny w ciągu roku pozwala uniknąć wielu nieprzyjemnych niespodzianek. -Awaria zawsze ma prawo się zdarzyć, jednak właściciel regularnie serwisujący ciągnik zna jego stan techniczny i ma możliwość zapobiegania wielu usterkom. Czasem może być nawet świadomy tego, kiedy awaria wystąp” – zauważa Michał Adamczak, ekspert Claas. Maszyny, których historia serwisowa jest zaniedbana lub mniej znana, należy skierować do serwisu w celu wykonania przeglądu. -Oczywiście jeśli operator ma wolny czas oraz potrzebne narzędzia i wiedzę, może samodzielnie spróbować wykonać czynności i przygotować maszynę do sezonu – dodaje Adamczak.

Podstawowe czynności

O ciągnik należy dbać cały czas – trzeba pilnować czystości filtrów, ich wymiany oraz nie przekraczać interwałów wymiany oleju. Poza sprawdzeniem stanu warto też ocenić wizualnie, czy nie ma wycieków z wyżej wymienionych podzespołów, jak również z przedniej osi, tylnych zwolnic i innych elementów instalacji hydraulicznej. Następnie powinniśmy sprawdzić czystość filtrów kabiny oraz samego siewnika.

Warto także zwrócić uwagę na elementy, które często uznawane są za oczywiste, takie jak: wszystkie elektroniczne funkcje ciągnika (zwłaszcza w nowszych modelach), działanie oświetlenia, układu hamulcowego, układu kierowniczego, przekładni czy nawet samego podnośnika. W okresie siewów nie bez znaczenia jest dbanie o czystość maszyny: począwszy od chłodnic, które pozwalają utrzymać poprawną temperaturę, poprzez szyby kabiny, mające wpływ na bezpieczeństwo, aż po podwozie, co łączy oba aspekty wskazane powyżej. Podczepiając ciągnik do siewnika, powinniśmy mieć pewność, że maszyny są poprawnie połączone. -Nie zapominajmy o sprawdzeniu elementów TUZ ciągnika, stopnia zużycia sworzni i tulei, kul oraz haków, miejsc połączeń siłownika – wymienia Krzysztof Gomolla z Claas Polska. Sprzęganie siewników poprzez zaczep – czy to transportowy, czy też polowy – należy wykonać starannie i w razie wykrycia jakichkolwiek nieprawidłowości trzeba bezwzględnie wymienić uszkodzone elementy.

Nierzadko podczas postoju siewnika od ostatniego siewu we wtyczkach pojawia się korozja styków elektrycznych, co może skutecznie wyeliminować poprawny przepływ prądu, a co za tym idzie – zasilanie, sterowanie, kontrolę bądź regulację ilości wysiewanego materiału. Instalację elektryczną należy przejrzeć pod kątem uszkodzeń zewnętrznych przewodów.

Pneumatyka – ważna rzecz

Większość dużych siewników to siewniki pneumatyczne. Do właściwego działania potrzebują one dużych ilości powietrza generowanych przez wentylator, który z kolei jest napędzany przez układ hydrauliczny ciągnika (rzadziej przez wałek WOM). Dlatego podstawową rzeczą, jaką powinniśmy sprawdzić w ciągniku, jest poziom oleju hydraulicznego oraz stan jego filtra. Wszelkie niedociągnięcia w tym zakresie mogą spowodować problemy z utrzymaniem właściwych obrotów wentylatora, przegrzewanie się oleju w układzie hydraulicznym, a także to, że ciągnik będzie musiał pracować na zwiększonych obrotach, aby utrzymać właściwe ciśnienie oleju. Z tyłu ciągnika warto sprawdzić, czy nie ma wycieków z szybkozłączy oraz czy ciśnienie powietrza w kołach jest właściwie dobrane i równe po obydwu stronach maszyny.

Istotnym zagadnieniem związanym ze sprzężeniem ciągnika z siewnikiem jest właściwe ustawienie znaczników oraz kontrola luzów w trzypunktowym układzie zawieszenia. W ciągnikach wyposażonych w systemy jazdy automatycznej GPS PILOT należy przed rozpoczęciem siewu wykonać krótką kalibrację, aby sprawdzić, czy ciągnik z siewnikiem poruszają się po właściwych ścieżkach. Jak możemy to zrobić? Zaczynamy od ciągnika – upewniamy się, że terminal odbiera sygnał korekcyjny, np. RTK NET. Siew zbóż z korektą EGNOS jest mało wydajny i będzie narażał na duże straty z powodu omijaków oraz nakładek. Należy więc sprawdzić, czy została wykupiona licencja – np. systemu ASG-EUPOS – i czy okres jej trwania wystarczy na czas siewów. W przypadku ASG-EUPOS zamawianie licencji i wnoszenie opłat jest zautomatyzowane – potrzebujemy zaledwie 10 minut, by cieszyć się dokładnością RTK 2–3 cm. Druga kwestia to sprawdzenie karty SIM i jej ewentualne doładowanie. Przed spięciem ciągnika z siewnikiem polecamy wykonać próbny przejazd linią A = B w dwie strony i skontrolować, czy ciągnik porusza się dokładnie po tych samych śladach – maksymalne odchylenie powinno wynosić 2–3 cm. Jeżeli jest ono większe, należy przeprowadzić powtórną kalibrację systemu jazdy automatycznej oraz upewnić się, czy wymiary ciągnika podane w kalibracji są prawidłowe. Po spięciu ciągnika z siewnikiem i kontroli luzów wprowadzamy szerokość roboczą siewnika, w siewnikach redlicowych mnożymy ilość redlic razy szerokość międzyrzędzia i wynik wprowadzamy jako szerokość roboczą. Następnie wykonujemy próbny przejazd po linii A = B. Nie ma znaczenia czy siewnik jest zawieszany, czy zaczepiany. W zdecydowanej większości tego typu maszyn ślady przejazdu siewnika na zadanej głębokości roboczej powinny się pokrywać. W części siewników, głównie tych wyposażonych dodatkowo w sekcję talerzową, dochodzi do tzw. uciągu bocznego. W takim przypadku podczas kontrolnego przejazdu po linii A = B ślady przejazdu ciągnika będą się pokrywać, ale ślady siewnika już nie. W tej sytuacji należy zmierzyć wartość różnicy [X] (patrz schemat), podzielić ją na pół i wynik wprowadzić w ustawieniach geometrii maszyny jako przesunięcie w prawo/lewo. Na koniec wykonujemy trzy krótkie próbne przejazdy po linii A = B w sekwencji: wjeżdżamy w pierwszy ślad, zawracamy, omijamy jeden przejazd, wjeżdżamy w trzeci ślad, znów zawracamy i wjeżdżamy w środek drugim śladem. Jeżeli przejazdy ciągnika z siewnikiem są równe, można przystąpić do siewu.

Proces przygotowania ciągnika oraz systemu GPS nie jest skomplikowany, a na pewno pozwoli wyeliminować błędy oraz zmniejszy ryzyko wystąpienia awarii podczas siewu. Każda nakładka, omijak lub niewłaściwa szerokość robocza siewnika będą powodowały, że ścieżki technologiczne nie będą w równych zadanych odległościach od siebie, przez co każdy wjazd opryskiwaczem/rozsiewaczem będzie generował niepotrzebne straty. Warto więc pomyśleć o właściwym przygotowaniu sprzętu do sezonu siewów zbóż.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności