Protest rolników w Warszawie: nawet 1000 ciągników ruszy 9 stycznia pod Kancelarię Premiera

Rolnicy zapowiadają jeden z największych protestów ostatnich lat. Do Warszawy ma wjechać nawet tysiąc ciągników, a jeśli rząd Donalda Tuska nie przedstawi konkretnych decyzji, demonstranci planują rozbić pod Kancelarią Premiera tzw. zielone miasteczko i pozostać tam bezterminowo.

reklama
Baner corner
reklama
Baner Zetor

Nawet 1000 ciągników jedzie na Warszawę. Rolnicy szykują wielki protest
Damian Murawiec, rolnik z woj. warmińsko-mazurskiego i członek
Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników poinformował, że do warszawskiego ratusza wpłynęły stosowne wnioski o zorganizowanie protestu 9 stycznia i możliwość wjazdu ciągników do stolicy.

– Jak na razie nie otrzymaliśmy odmownej decyzji, a więc realizujemy nasze plany – przyznał Murawiec w trakcie konferencji prasowej zorganizowanej 5 stycznia w siedzibie rolniczego OPZZ.

reklama
Baner Agrihandler
reklama
Baner Agromix

– Jeśli chodzi o ciągniki, to liczymy na kilkaset sztuk, między pięćset a tysiąc. Złożyliśmy zawiadomienie na wjazd do Warszawy z sześciu kierunków – podkreślił.

9 stycznia rolniczy marsz na Warszawę

Wiadomo, że protest rozpocznie się o godz. 11 i będzie trwał co najmniej do godz. 15.

reklama
Baner Saatbau

– Zbieramy się na Placu Defilad, skąd ruszymy w przemarsz Rondem de Gaulle‘a, a następnie pójdziemy przez Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży pod Sejm. Spod Sejmu udamy się przed Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, gdzie nasza reprezentacja wejdzie do KPRM na rozmowy – wyjaśnił Murawiec.

– Tego dnia w stolicy zjawią się rolnicy z inicjatyw oddolnych, z różnych organizacji, stowarzyszeń, związków rolniczych. Wszystkie organizacje mówiące jednym głosem w sprawie Mercosur pojawią się w Warszawie. Głównym hasłem jest oczywiście “Stop Mercosur”. Data 9 stycznia nie jest przypadkowa, ponieważ tego dnia ma się odbyć głosowanie ambasadorów państw członkowskich UE w sprawie przyjęcia klauzul ochronnych – zaznaczył członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

Mercosur przechodzi bez realnego sprzeciwu – twierdzą rolnicy

Z kolei Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych jasno dał do zrozumienia, że protest ma być nie tylko sprzeciwem wobec Mercosur, ale również sprzeciwem wobec polityki obecnego rządu.

– Domagamy się całkowitej zmiany polityki rządu wobec wsi i rolnictwa. To jest podstawowy element. Gotowe propozycje rozwiązań prawnych przywoziliśmy i do dziś te propozycje leżą gdzieś w ministerialnych szufladach, a kluczowe sprawy nie są rozwiązywane. Jeżeli minister dostaje gotowe ustawy i mówi, że nie będzie ich kontynuował tylko dlatego, że dostał to od rolników, to coś tu jest nie tak – stwierdził.

Sławomir Izdebski, przewodniczący OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych, fot. Krzysztof Zacharuk

Wracając do umowy UE–Mercosur, Damian Murawiec podkreślał, że protest “nie jest formą poparcia działań polskiego rządu w ramach sprzeciwu wobec Mercosur, gdyż widzimy nieskuteczność w tej sprawie”.

– Te działania nie są wystarczające. Widzimy też bierność, jeżeli chodzi o budowanie mniejszości blokującej. W rozmowach z politykami, którzy odpowiadają za politykę rolną w naszym kraju już w zasadzie od jesieni komunikowali nam jasno, że oni już takich starań nie podejmują, ponieważ zbudowanie tej mniejszości blokującej według ich wiedzy jest po prostu niemożliwe – zaznaczył Murawiec.

– Stąd zostały podjęte działania, żeby zmienić klauzule ochronne, aby mogły chronić polskie rolnictwo. Jednak tak jak wiemy te klauzule nie będą obligatoryjne i jesteśmy pełni obaw, jeżeli chodzi o skuteczność tych klauzul. Oprócz tego głównego hasła, jako rolnicy przyjedziemy także z postulatami dotyczącymi ochrony całego rynku rolnego, ochrony produkcji rolnej prowadzonej na terenach wiejskich, a także jeżeli chodzi o starania polskiego rządu w temacie odbudowy produkcji zwierzęcej w naszym kraju – wyjaśnił.

Jednocześnie zapewnił, że podczas protestu “ze sceny żaden polityk nie będzie zawierał głosu i nie będzie prezentował swojego stanowiska”. – Natomiast na to czy ktoś pójdzie w tym marszu, będzie w tłumie, to my jako organizatorzy nie mamy tutaj żadnego wpływu – zaznaczył.

Damian Murawiec, członek Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, fot. Krzysztof Zacharuk

„Nie wyjedziemy z Warszawy” – grożą rolnicy

Sławomir Izdebski powiedział, że każdy, kto jest niezadowolony może wybrać sobie formę protestu i rolnicy nie będą tu wyjątkiem.

– Jeżeli nasze rozmowy, które planujemy z marszałkiem Sejmu i premierem nie przyniosą żadnych rezultatów, to oczywiście rolnicy zostaną w Warszawie. Rozkładamy zielone miasteczko, bo żarty się skończyły. Albo te nasze problemy będą rozwiązane konkretnie, albo my z Warszawy po prostu nie odjedziemy – zagroził Izdebski.

– Chcemy zawalczyć o nasze interesy, o nasze sprawy. Niestety te formy protestu czasami są uciążliwe. My nie mamy innej formy protestu, jak tylko takie. Więc 9 stycznia jeszcze raz potwierdzam, protest się na pewno odbędzie – podkreślił przewodniczący rolniczego OPZZ.

Krzysztof Zacharuk

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI