Produkcja nasienna w Radzikowie

0
789

Jesteśmy w gospodarstwie IHAR w Radzikowie. Dyrektor gospodarstwa, Pan Marek Wawer zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań.

Jaka jest struktura organizacyjna gospodarstwa? Czym się gospodarstwo zajmuje, jaka jest struktura zasiewów?

– Gospodarstwo w Radzikowie pracuje pod szyldem Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin. Jest to jeden z sześciu zakładów doświadczalnych IHAR w Radzikowie. Nasz zakład posiada dwa gospodarstwa: jedno w Radzikowie o powierzchni około 450 ha gruntów ornych i 50 ha łąk, a drugie położone jest w gminie Nadarzyn w miejscowości Młochów, gdzie mamy 505 ha GO i około 50 ha TUZ. W strukturze zasiewów w Radzikowie dominują pszenice, buraki cukrowe, rzepak i kukurydza na kiszonkę. W Młochowie, ze względu na gorsze gleby, siejemy kukurydzę na ziarno, pszenżyto, owies i pszenicę na cele konsumpcyjne oraz rzepak.

W Radzikowie koncentrujemy się na produkcji materiału siewnego pszenic ozimych i jęczmienia jarego. Jeżeli chodzi o pszenicę ozimą, opieramy się na odmianach wyhodowanych w spółce Strzelce lub Smolice, natomiast w przypadku jęczmienia jarego – są to odmiany wyhodowane w Radzikowie. Ze Smolic mamy odmianę Belissę, która bardzo dobrze sprawdziła się w naszych warunkach. W ciągu ostatnich 3-4 lat ta odmiana plonowała zawsze powyżej 8 t/ha, nawet w tym suchym roku. Radzików odczuł dotkliwie tegoroczną suszę. Plon Belissy wyniósł 8 t/ha. Dwie pozostałe odmiany, które mamy w Radzikowie na plantacjach, to odmiany starsze: Tonacja i Pokusa ze Strzelec i w tym roku plonowały dużo gorzej od Belissy (na poziomie 6 t/ha).

Materiał siewny jęczmienia jarego pochodzi z hodowli w Radzikowie. Zakład w Radzikowie ma zawartą wieloletnią umowę ze spółką w Smolicach, na podstawie której prowadzimy hodowlę twórczą i zachowawczą jęczmienia jarego. Ostatnie nasze odmiany jęczmienia jarego dostępne na rynku to Rubaszek, Rubinek i nowa odmiana Ringo. W tym roku odmiany te plonowały na poziomie 5,5 t/ha, a w ubiegłym roku plony były powyżej 7 t/ha.

Jakie są różnice w agrotechnice zbóż z przeznaczeniem na materiał siewny a na cele konsumpcyjne?

– Przy produkcji materiału siewnego zależy nam na utrzymaniu czystości gatunkowej i odmianowej i w związku z tym dobieramy taki przedplon, żeby nie zostały samosiewy zbóż z poprzednich lat. Przedplonem dla tych pszenic przeważnie są rzepaki ozime. Również bardzo starannie dobieramy fungicydy do ochrony plantacji przeciwko chorobom grzybowym. Pszenica na materiał siewny jest pryskana fungicydami trzy razy, natomiast na cele konsumpcyjne – dwa razy, a tylko w wyjątkowych przypadkach – trzy razy.
Dla pszenic nasiennych stosujemy 160-170 kg N/ha. Ponadto, od wysiewu do sprzedaży nasion, trzeba dbać o zachowanie czystości odmianowej. Należy pamiętać o dokładnym wyczyszczeniu kombajnu i silosów, żeby nie było możliwości zanieczyszczenia danej odmiany nasionami innych odmian.

Jak wygląda sprzedaż materiału siewnego? Jaka jest cena?

– Materiał siewny odbierają głównie większe firmy, które przeznaczają nasiona do dalszej odsprzedaży. Handlujemy z takimi firmami jak Chemirol czy Agrolok. Mamy też stałych mniejszych odbiorców, którzy przekonali się do wysokiej jakości materiału siewnego produkowanego w Radzikowie.

Roczna sprzedaż waha się od 150 do 200 ton. Ceny mamy konkurencyjne. Jeżeli sprzedajemy C1, to cena detaliczna materiału siewnego, jest równa podwojonej cenie pszenicy konsumpcyjnej. W tym roku sprzedawana przez nas pszenica konsumpcyjna osiągnęła cenę 790-830 zł/t. Proponujemy materiał siewny pszenicy w big-bagach (po 500 kg) w cenie od 160 do 180zł za 100 kilogramów w zależności od odmiany . Proponujemy odbiorcom także opakowania w workach po 50 kg, ale cena jest wtedy wyższa o 10 zł na 100 kg. Cena dotyczy materiału siewnego zaprawionego. Dajemy upusty dla odbiorców hurtowych, którzy zamawiają minimum 5 ton materiału siewnego (upust 10 zł/100 kg).
Jeśli chodzi o cenę materiału siewnego jęczmienia jarego, to stosujemy tę samą zasadę, jak przy pszenicy ozimej.

Siejemy również niewielkie ilości pszenicy jarej. Ostatnią nowością jest odmiana Jaglanka, której właścicielem jest spółka w Smolicach. W tym suchym roku plonowała ona na poziomie 5,5 t/ha

Jak duże jest obecnie zainteresowanie materiałem nasiennym?

Zainteresowanie jest stosunkowo duże. W tej chwili mamy już zamówienia na 50-60 ton. Obecnie rolnicy i inni odbiorcy robią wywiady dotyczące odmian i cen. Szybko decydują się ci, którzy są przekonani do naszego materiału siewnego. Zamówienia składają sąsiedzi, posiadający większe gospodarstwa. Największe zainteresowanie zakupami nasiennej pszenicy ozimej jest co roku od 10 do 25 września. Chcę podkreślić, że rolnicy są bardzo zainteresowani odmianą Belissa. Wynika to z faktu, że ta odmiana w czasie rejestracji otrzymała zimotrwałość 3,5, a w trakcie uprawy okazało się, że jej zimotrwałość jest większa i w tej chwili ma 5. Rolnicy zainteresowani są odmianami charakteryzującymi się wysoką odpornością na wymarzanie.

Jakie ilości materiału siewnego odmian pszenicy ozimej posiada Pan do sprzedaży w tym roku?

– W sumie ponad 200 ton materiału siewnego: około 130 ton Belissy, 40 ton Tonacji i 40 ton Pokusy.

Jaka była w tym roku powierzchnia odmian nasiennych?

– Mieliśmy 20 ha pszenicy odmiany Belissa, 11 ha odmiany Tonacja i 10 ha odmiany Pokusa wysianej w B na C1. Jeżeli chodzi o jęczmień jary, to odmiana Rubaszek uprawiana była na 12 ha.

Jaka jest opłacalność w produkcji nasiennej?

– Opłacalność zależy od tego, ile się sprzeda. Ceny mamy atrakcyjne, ale cały proces przygotowania materiału siewnego (suszenia, czyszczenia, oceny wartości siewnej i zaprawiania) jest pracochłonny. Jeżeli przygotujemy 200-220 ton i uda się sprzedać z tego przynajmniej ¾, to produkcja jest opłacalna. Nigdy nie wiemy, ile uda się sprzedać materiału siewnego. Zależy to od roku, zainteresowania rolników, od reklamy i od konkurencji. Im większa sprzedaż, tym większa opłacalność.

Jakie są plany zasiewów na przyszły rok?

– Rezygnujemy z wysiewu wielu odmian, żeby uzyskać czystość odmianową. W przyszłych zasiewach na pewno będzie Belissa, a nad drugą odmianą się zastanawiamy. Jesteśmy w trakcie negocjacji z Panem Prezesem ze Strzelec. Mają dwie nowe odmiany i być może jedną z nich będziemy mieć do reprodukcji.

Dziękuję za rozmowę

Rozmawiał: Wojciech Suwara