Producenci zbóż apelują do Donalda Tuska

0
671

Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych skierował apel do Premiera Donalda Tuska, w którym domaga się podjęcia działań, które wspomogą producentów zbóż w ich trudnej sytuacji.

Pragniemy zauważyć, że stabilny i dobrze funkcjonujący nasz rynek zbożowy decyduje nie tylko o dochodach gospodarstw produkujących ziarno i osób zatrudnionych w wielu gałęziach przemysłu pracującego dla rolnictwa, ale także – a może przede wszystkim- o bezpieczeństwie żywnościowym kraju. Uważamy zatem, że pozostawienie przez Rząd sektora zbożowego do rynkowej samoregulacji jest poważnym błędem” – czytamy w apelu, który w imieniu producentów zbóż kieruje do premiera, prezes Związku Stanisław Kacperczyk.

PZPRZ twierdzi, że wolny rynek nie załatwi problemów polskiego rolnictwa, w szczególności problemów na rynku zbożowym. Wprost przeciwnie, może doprowadzić “do jego upadku i marginalizacji”. “Dlatego też z całą stanowczością domagamy się większego zaangażowania Rządu w naprawę tego rynku. Nie jest bowiem prawdą, iż Rząd nic nie może zrobić w tym kierunku. Może i to bardzo wiele” – czytamy w dalszym fragmencie apelu.

Co proponują producenci? Przede wszystkim apelują “o podjęcie skutecznych działań w celu zabezpieczenia naszego rynku zbożowego przed dopływem taniego ziarna z innych krajów, a w szczególności Ukrainy.” Ich zdaniem kraj ten dysponuje tak olbrzymimi nadwyżkami ziarna, że nawet niewielki odsetek jego zbiorów, który dotrze do Polski, może zdestabilizować nasz rynek.

Ponadto zdaniem Związku rząd powinien zaangażować się w działania, które wpłyną pozytywnie na organizację rynku zbożowego w kraju. Chodzi m.in. “o działania stwarzające większą niż dotychczas możliwości eksportu zboża. Szczególnie istotne jest zwiększone zaangażowanie Rządu w inwestycje związane z rozbudową bazy przeładunkowej w polskich portach.”

Po raz kolejny pojawił się także problem ze skupem interwencyjnym, “przy cenie jednostkowej za tonę ziarna na poziomie 101 euro nie spełnia swojej roli, gdyż nie gwarantuje zwrotu poniesionych na produkcję nakładów. Być może taka cena jest satysfakcjonująca dla otrzymującego wyższe dopłaty bezpośrednie farmera niemieckiego czy francuskiego. Dla polskiego producenta jest ona absolutnie za niska”- czytamy w apelu PZPRZ do Donalda Tuska.