Prezes KRUS odrzuca oskarżenia i pokazuje smsy z pogróżkami

W dniu 4 września br. Prezes Rady Ministrów odwołał Romana Kwaśnickiego ze stanowiska Prezesa Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego, oskarżanego głównie o nepotyzm. W dniu 5 września w siedzibie Kasy odbyła się konferencja prasowa byłego prezesa, podczas której odpierał on stawiane mu zarzuty. Poinformował również, że mu grożono. N

W odczytanym oświadczeniu Kwaśnicki nie zgodził się ze stawianymi w mediach zarzutami. Powiedział , że nie znane mu są, a tym bardziej szefowi resortu, wyniki kontroli rządowej jaka miała miejsce w KRUS.

Kwaśnicki tłumaczył się także z wyjazdów służbowych.
Wyjazd mój w delegacje był zaplanowany wcześniej, i minister Sawicki sam wyraził na niego zgodę”.- mówił R. Kwaśnicki.

Nigdy nie zatrudniałem ani nie tworzyłem stanowisk pracy dla mojej rodziny i najbliższych – pisze w oświadczeniu Kwaśnicki. Moje wyjazdy były wynikiem normalnej pracy i zapoznaniem się z problemami widzianymi z perspektywy lokalnej. Nie pełniłem żadnych funkcji we władzach spółek prywatnych i niczego nie zataiłem w oświadczeniu lustracyjnym.

Zdymisjonowany prezes KURS powiadomił, że podał do sądu gazetę “Dziennik”. Sprawa będzie dotyczyła naruszenia przez redakcję dóbr osobistych.

Kwaśnicki zaatakował także Julię Piterę, mówiąc, że powinna najpierw zapoznać się z definicją nepotyzmu, za nim kogoś o ten czyn oskarży.
“Nepotyzm to jest zatrudnianie rodziny i pomoc w bogaceniu się, a moja rodzina na szczęście sama potrafi sobie znaleźć pracę i się utrzymać.” – mówił Kwaśnicki.

” Co do wykorzystania środków pozabudżetowego funduszu składkowego, nie są to pieniądze KRUSu i nie przepływały jedynie do organizacji związanych z PSL (organizacje te dostały około 10% środków). Największym beneficjentem był Związek Zawodowy Solidarność Rolników Indywidualnych.” – dodał były prezes KRUS.

Na pytanie dotyczące zatrudnienia szeregowych pracowników, a konkretnie kierowcy prezes powiedział , że był wakat więc zaproponował prace swojemu dotychczasowemu kierowcy, z tym, że musiał on przejść wszystkie procedury wymagane przez przepisy prawa.

<img src=http://www.wrpnowe.home.pl/fotomoje/kwasnicki2.jpg align=right width=200
Prezes zaznaczył tez że otrzymywał smsy z pogróżkami jak i smsy informujące go, że grupa polityków i ludzi wokół nich będzie próbowała doprowadzić do jego dymisji. Jego zdaniem może to mieć związek z prowadzonymi przez niego działaniami mającymi na celu zmniejszenie niepotrzebnych kosztów poprzez m. in. wypowiedzenie niekorzystnej umowy brokerowi ubezpieczeniowemu na ubezpieczenie pracowników i przekazanie kompetencji do tych umów podpisywanych bezpośrednio przez poszczególne jednostki.

Poza tym Prezes Kwaśnicki stwierdził , że w czasie sprawowania urzędu wysłał dwa zawiadomienia do prokuratury po zauważeniu nieprawidłowości finansowych wywołanych przez jego poprzedników.

Co do zarzutów w sprawie remontu gabinetu odparł , że były tylko zapytania ofertowe, ale po otrzymaniu kosztorysów zrezygnował z zamiaru modernizacji.
Na pytanie co będzie robił teraz odpowiedział , że akurat robi habilitacje więc wolny czas pozwoli mu się do tego przygotować. Na zakończenie pokazał zgromadzonym dziennikarzom otrzymane smsy z pogróżkami i informacjami

Krzysztof Mikulski