Prezes Izby Zbożowo-Paszowej: Zostaniemy jeżeli nie ze zbożem ukraińskim, to z naszym polskim

Jak import ukraińskich zbóż rozregulował polski rynek, wszyscy doskonale pamiętamy. Okazuje się, że jednak, że sam tranzyt również może być dla niego dużym zagrożeniem, na co wskazuje prezes Izby Zbożowo-Paszowej Monika Piątkowska.

reklama
Baner Horsch
reklama
Baner BASF
reklama
Baner Kabat

Piątkowska cytowana przez newsteria.pl wskazuje, że po żniwach na rynek trafi ok. 34 mln ton polskiego zboża, a 10 mln ton trzeba będzie przeznaczyć na eksport. Jednak jak na razie dla ukraińskiego zboża nie ma innych dróg niż droga morska z portów naddunajskich i rumuńskiego portu w Konstancy oraz tranzyt przez kraje Unii Europejskiej, w tym przede wszystkim przez nasz kraj. To jednak oznacza znaczne obciążenie infrastruktury kolejowej i portowej.

– Jeżeli my tej infrastruktury nie rozbudujemy, nie udrożnimy przepustowości naszych portów, to zostaniemy jeśli nie ze zbożem ukraińskim, to z naszym polskim. To jest sytuacja, która absolutnie wymaga rozwiązania – wskazuje Monika Piątkowska.

reklama
Baner Evritell
reklama
Baner KIOTI
reklama
Baner Bayer

Prezes Piątkowska zwraca uwagę na fakt, że poza wspomnianymi 10 milionami ton z tegorocznych żniw będziemy musieli wyeksportować jeszcze ok. 4-5 mln ton wynikających z nadwyżki związanej z kryzysem na rynku w ostatnich miesiącach.

reklama
reklama
Baner SUMI

Zdaniem Piątkowskiej największym problemem jest obecnie brak pomysłu na zarządzanie kryzysem w dłuższej perspektywie.

reklama
Baner SDF
reklama
Baner Procam

– Dopłaty są dobrym rozwiązaniem na tu i teraz – pod warunkiem że ten czas, który sobie kupujemy, łagodząc trochę straty rolników, wykorzystamy w systemowo mądry sposób. A my tego czasu nie wykorzystujemy – nie ma pomysłu strategicznego na to, jak zarządzić tą trudną sytuacją, nie ma inwestycji w infrastrukturę i tak naprawdę nie wiemy, jak będzie wyglądało zarządzanie ruchem zbożowym w kolejnych miesiącach – twierdzi Monika Piątkowska.

reklama
Baner Horsch

– Ze względu na zablokowanie umowy zbożowej przez Rosję będą większe potrzeby tranzytu z Ukrainy, a to oznacza też większe obciążenie naszej infrastruktury. Jeżeli my tej infrastruktury nie rozbudujemy, nie udrożnimy przepustowości naszych portów, to zostaniemy jeśli nie ze zbożem ukraińskim, to z naszym polskim. To jest sytuacja, która absolutnie wymaga rozwiązania – podsumowuje Piątkowska.

Źródło: newsteria.pl

reklama
Baner Agrosimex

ZOSTAW KOMENTARZ

Please enter your comment!
Please enter your name here

Przeczytaj także

None found

Najpopularniejsze artykuły

None found

ARTYKUŁY POWIĄZANE (TAG)
INNE ARTYKUŁY AUTORA




NAJNOWSZE WIADOMOŚCI