Prawo łowieckie do poprawki

0
171634

Polskie prawo łowieckie nie zapewnia właścicielom ziem, na których odbywają się polowania, odpowiedniej ochrony prawnej. Czy nowy parlament przygotuje więc nową ustawę o prawie łowieckim?

10 lipca 2014 r. Trybunał Konstytucyjny orzekł, że art. 27 ust. 1 w związku z art. 26 ustawy z dnia 13 października 1995 r. – Prawo łowieckie jest niezgodny z konstytucją (art. 64 ust. 1 w związku z art. 64 ust. 3 i art. 31 ust. 3), ponieważ nie zapewnia odpowiednich środków ochrony praw właściciela nieruchomości. Trybunał nakazał zmianę niekonstytucyjnych przepisów, sugerował również zmianę dotychczasowej ustawy na nową: „zasadnym rozwiązaniem wydaje się opracowanie nowej ustawy, kompleksowo dostosowującej zasady prowadzenia gospodarski łowieckiej do obowiązujących norm konstytucyjnych, zamiast dokonywanej kolejnej fragmentarycznej nowelizacji” – czytamy w wyroku. Poprzedni rząd przygotował projekt, który nie realizowałby wytycznych TK, dlatego nowy parlament będzie musiał zająć się korektą projektu ustawy lub napisaniem jej od nowa.

Dotychczasowa ustawa Prawo łowieckie nie zapewniała właścicielom nieruchomości objętej granicami obwodu łowieckiego środków umożliwiających ochronę ich interesów prawnych. Nie dawała im kompetencji opiniodawczych ani uzgodnieniowych w przebiegu tworzenia czy zmiany granic obwodu łowieckiego, ani żadnych instrumentów prawnych pozwalających na wyłączenie nieruchomości z obwodu łowieckiego. A przede wszystkim, właściciele nie mogli zabronić wykonywania polowania na swojej nieruchomości. 18 miesięcy po ogłoszeniu wyroku TK w Dzienniku Ustaw (tj. 21 lipca 2014), wadliwy przepis traci moc obowiązującą. Obwód łowiecki tworzony jest, w drodze uchwały, przez właściwy sejmik województwa, oznacza to, że od 22 stycznia 2016 roku właściciele ziemi będą mogli żądać unieważnienia uchwały, w zakresie dotyczącym ich własności.

Czy właściciele ziemi zaczną zarabiać na polowaniach?
Polscy rolnicy mają w swoim posiadaniu 2/3 powierzchni kraju. Wszyscy oni od lat nie czerpią żadnych korzyści z polowań, które odbywają się na ich własności. Prawo wykonywania łowiectwa zostało w Polsce odłączone od innych praw wynikających z własności ziemi. Tak więc obecne prawo własności ziemi jest obarczone błędem –  ktoś inny jest właścicielem ziemi, w przeważającej większości rolnik – a ktoś inny czerpie korzyści finansowe z wykonywania łowiectwa na tej ziemi, np. koło łowieckie, bez zgody właściciela i bez wynagrodzenia dla tegoż właściciela. Zmiana ustawy Prawo łowieckie może właścicielom nieruchomości otworzyć możliwość do czerpania potencjalnych zysków z polowań.

Jak wygląda sytuacja w Europie?
Prawo własności ziemi i prawo wykonywania łowiectwa w innych niż komunistyczne i postkomunistyczne kraje jest nierozłączne. Jeżeli właściciel ziemi jest uprawniony do wykonywania łowiectwa i chce je wykonywać na własnej ziemi, może to robić, ma również możliwość wydzierżawienia tego prawa osobom trzecim za wynagrodzeniem. W obydwu przypadkach to właściciel czerpie pełne korzyści z posiadanej ziemi.

W Holandii na przykład prawa do polowań należą do właściciela ziemi, który może je wydzierżawić na okres od 6 do 12 lat. W Austrii prawo do polowań należy do właściciela gruntu, bez wyjątku, ale automatycznie nie uprawnia go do wykonywania polowań: może on polować, jeśli posiada odpowiednie upoważnienie. Jeśli nie posiada takiego pozwolenia, na jego gruntach muszą polować i zarządzać upoważnione osoby. Około połowa ziem w Szwecji jest własnością państwa i dużych firm, w szczególności w regionach północnych i centralnych. W przeważającej części kraju prawa do polowań są dzierżawione pojedynczym myśliwym lub stowarzyszeniom łowieckim. W regionach, gdzie dostępność terenów jest ograniczona, współpraca jest niezwykle istotna, żeby polowania mogły się odbywać. Właściciele praw do polowania w różnych regionach często łączą swoje prawa w celu zorganizowania większych terenów łowieckich.

W Norwegii ziemie są albo prywatne albo państwowe, a prawa łowieckie należą tylko i wyłącznie do właścicieli ziemi i żadne polowanie nie jest dozwolone bez ich zgody. Prawa myśliwskie należą do właściciela gruntu, a więc polowanie nie jest wliczone w prawo swobodnego dostępu. Jednak właściciele ziemscy mogą swobodnie sprzedawać zezwolenia na polowanie albo wydzierżawiać swoją ziemię i prawo do polowań innym. Polowanie jest więc dozwolone tylko, jeśli ma się pozwolenie od właściciela ziemskiego, czyli: państwa, władzy lokalnej lub osoby fizycznej.  

Ceny dzierżawy prawa do wykonywania polowań w Europie Zachodniej zależą od właściciela gruntów i są uzależnione od negocjacji bezpośrednich, pomiędzy właścicielem gruntów, a zainteresowanym myśliwym, bądź rozstrzygane w drodze przetargu lub konkursu ofert.

Autor: Rafał Linkowski, przedsiębiorca, myśliwy posiadający holenderskie i polskie uprawnienia do wykonywania polowań, międzynarodowe doświadczenie myśliwskie w Europie Zachodniej, Afryce i USA.