Późny siew pszenicy – zalecenia

W większości regionów kraju pszenica ozima została już zasiana. Są jednak jeszcze tereny, gdzie z uwagi na późno schodzące z pola przedplony lub susza nie pozwoliły do tej pory na zasiew. O czym należy pamiętać, decydując się na opóźniony wysiew pszenicy?

W ostatnich dniach w całej Polsce popadało, więc i warunki wilgotnościowe gleby są znacznie lepsze, niż jeszcze na początku października. I mogłoby się wydawać, że już nic nie przeszkodzi wyjechać w pole z siewnikami, jednak, jak to mówią: jak nie urok, to… Co tym razem przeszkadza rolnikom w zasiewie ozimin? Niestety, w niektórych regionach kraju ciągle pada, lub jak już napadało, to tyle, że nie da się teraz wjechać w pole.

Późne siewy zbóż bywają też podyktowane późnym schodzeniem z pola przedplonów, takich, jak buraki, czy kukurydza. I tu również sprawa nie jest tak prosta, jakby się to mogło wydawać – jak jeszcze buraki da się zebrać przy niesprzyjających okolicznościach przyrody, to ze zbiorem kukurydzy trzeba czekać na lepsze warunki pogodowe.

Nie ma co się jednak oszukiwać – optymalny termin na siew pszenicy ozimej już minął. Należy więc teraz zastanowić się nad odpowiednią do tak późnych siewów odmianą oraz nad normą wysiewu i kolejnymi krokami, które trzeba będzie podjąć jeszcze przed zimą. W końcu później wysiane rośliny mają mniej czasu na zbudowanie odpowiedniej odporności i wystarczająco mocnego systemu korzeniowego. Zapewnić im więc trzeba jak najlepszy start.

Oczywiście, przy późnojesiennym siewie musimy się liczyć ze znacznie niższym plonowaniem, niż gdyby udało nam się wysiać pszenicę w optymalnym terminie. Nie ma co jednak płakać nad rozlanym mlekiem – trzeba się teraz zastanowić, co zrobić, aby ta zniżka była jak najmniejsza. Co do normy wysiewu: oczywiście, kierujmy się zaleceniami hodowców danych odmian, na które się zdecydujemy. Generalnie jednak zaleca się zwiększyć normę wysiewu o ok. 10-20% w porównaniu do normy z optymalnego terminu. Niektórzy decydują się tu nawet na zwiększenie normy o 30%, szczególnie, jeśli siew jest mocno opóźniony. Pamiętajmy, że od każdej reguły są wyjątki – wysiew powinniśmy dostosowywać indywidualnie do naszego pola (docelowo jednak obsada powinna wynieść ok. 350-500 ziarniaków/m²).

Bardzo ważny jest również dobór odpowiedniej odmiany. Te wysiewane później powinny charakteryzować się wysoką mrozoodpornością oraz późniejszym strzelaniem w źdźbło. Warto zastanowić się nad odmianami, takimi, jak np. Memory, Desamo Hondia, Patras, Delawar, Estivus, Markiza, Legenda, Florus , Astoria, Arkadia, Kredo, Skagen, Pokusa, Belissa, KWS Dacanto, czy KWS Ozon, Artist, Tobak, Zeppelin, lub np. Tacitus.

Teraz pod korzeń warto zastosować już tylko fosfor, potas, a także magnez i siarkę. Azot w dawce uderzeniowej trzeba będzie podać roślinom wiosną. Najlepiej jak najszybciej.

Niestety, późny siew wiąże się z większymi nakładami pracy i finansów – rośliny musza mieć zapewnione dokarmianie dolistne na optymalnym poziomie, odpowiednią ochronę przed agrofagami i wysoki poziom agrotechniki. Każde niedopatrzenie, czy zaniedbanie może się odbić niekorzystnie na zebranych później plonach (które przecież i tak będą już obniżone z uwagi na późniejszy siew).