Późna jesień i zima to dobry czas na wapnowanie użytków zielonych. Ekspert radzi

fot. mw

Odczyn gleb na użytkach zielonych (UZ), czyli łąkach i pastwiskach ulega z biegiem lat zakwaszeniu. Powodem jest  wynoszenie składników alkalizujących glebę (głównie Ca i Mg) z produkowaną paszą, ich wymywanie do wód gruntowych oraz zakwaszające oddziaływanie nawozów mineralnych, głównie azotowych, zaś w niektórych gospodarstwach także w wyniku stosowania gnojowicy oraz przez odchody zwierząt.

Skutkiem niskiego pH gleb UZ jest wypadanie z runi traw szlachetnych i bobowatych drobnonasiennych, gorsza przyswajalność składników, zwłaszcza makroelementów, a w efekcie pogorszenie jakości produkowanej paszy. W glebach mineralnych za optymalny (lekko-kwaśny) odczyn UZ, przyjmuje się pH w granicach 5,6 – 6 na glebach lżejszych oraz 6,1 – 6,5 zwięźlejszych.

Z kolei na glebach organicznych (torfach, murszach) optymalne pH zawiera się w przedziale 5 – 5,5. Wapnowanie jest bezwzględnie konieczne, gdy pH gleb mineralnych spadnie poniżej 5, zaś organicznych poniżej 4,5. Szczególnej troski względem optymalnego pH wymagają UZ z dużym udziałem traw szlachetnych, roślin bobowatych i ziół. Chodzi o to by je utrzymać na zakładanym poziomie w runi, przeciętnie 60–70 proc. traw, do 20 proc. roślin bobowatych i do 10 proc. ziół, co warunkuje m.in. właściwy odczyn gleby i stosowane dawki NPK, głównie azotu. Poza tym wapnowanie daje najlepsze efekty i jest szczególnie polecane przed renowacją UZ metodą pełnej uprawy, a więc wysiewem mieszanki tych roślin oraz przemiennym, łąkowo-pastwiskowym użytkowaniu UZ. Istotne jest także ustalenie właściwej dawki Ca, zależnej od pH gleby, jej składu granulometrycznego i zawartości próchnicy.

W trakcie użytkowania łąk lub pastwisk zaleca się przeciętnie 1-1,5 t/ha CaO co 4-6 lat, podczas gdy przed ich założeniem, nawet do 3 t/ha CaO, zależnie od rodzaju gleby i jej pH.  W ostatnim przypadku nawóz należy wysiać odpowiednio wcześnie, by podczas kolejnych uprawek wprowadzić go w cały profil glebowy. Na zwięźlejszych glebach mineralnych zalecana jest tlenkowa forma nawozów wapniowych, zaś na lżejszych oraz organicznych wyłącznie węglanowa, np. kreda, a przy tym w mniejszych dawkach. Wskazane są  też nawozy z dodatkiem magnezu, np. drobno zmielony dolomit. Magnez wykazuje większą siłę odkwaszającą od wapnia (o 29 proc.), poza tym jest ważnym składnikiem mineralnym zwierząt. Efekt wapnowania UZ widoczny jest stosunkowo późno, gdyż po wysiewie nawozu na zwartą darń, dość trudno przemieszcza się w głąb gleby (przeciętnie 2-4 cm rocznie), zależnie od rodzaju nawozu (jego reaktywności), zwięzłości gleby i jej uwilgotnienia.

Optymalnym terminem wapnowania jest okres poza wegetacyjny, szczególnie późnojesienny (październik, listopad), ale też wczesnowiosenny (marzec), a także zimowy (od grudnia do końca lutego). Zimą należy wapnować w godzinach rannych, gdy gleba jest na powierzchni zmarznięta, co umożliwia wjazd ciężkiego sprzętu, który mniej ugniata glebę i nie niszczy jej struktury. Poza tym w terenie równinnym, by mieć pewność, że nawóz nie spłynie podczas wiosennych roztopów. Nie wolno wapnować gleb głęboko zmarzniętych (ponad 20 cm), a także pokrytych grubą warstwą śniegu, bądź zalanych wodą. Z kolei kilkucentymetrowa warstwa śniegu nie powinna stanowić problemu w przeprowadzeniu tego zabiegu.

Zobacz także:

Wapnowanie gleb zimą. Jak to robić skutecznie i z pożytkiem dla gleby? Ekspert radzi

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności