Poseł Wojciechowski odpowiada na list rolników

0
361

“Po pierwsze nie donoszę, tylko zwracam się o zbadanie przez prokuraturę sprawy upraw GMO w Polsce, które w świetle polskiego prawa są nielegalne. Po drugie – moje zawiadomienie dotyczy nie rolników, tylko ludzi łamiących prawo” – odpowiada na prośbę portalu wrp.pl rolnikom na zarzuty postawione w liście (czytaj: “Ludzie listy piszą: Poseł Wojeciechowski donosi na rolników!”) Janusz Wojciechowski.

– “Po trzecie – jeśli faktycznie są w Polsce prawdziwi rolnicy opowiadający się za uprawą GMO (mam nadzieję, że takich nie ma), to nie zdają sobie sprawy, że są wciągani w pułapkę”- dodaje poseł Wojciechowski, znany z negatywnego stosunku do upraw GMO. Poseł podkreśla, że ludzi na świecie przybywa, a ziemi uprawnej jest coraz mniej. Żywność staje się towarem strategicznym.

– “Wielkie koncerny na naszych oczach przejmują kontrolę nad produkcją żywności, a technologia GMO ma temu służyć. Rolnik dostanie opatentowane nasiona, zapłaci tantiemy, jakich zażąda koncern, będzie musiał kupić środki ochrony i nawozy, które mu sprzeda ten sam koncern, na koniec odda swój produkt koncernowi, który go sprzeda konsumentowi według podyktowanych przez siebie cen. O to w tym wszystkim chodzi” dodaje europoseł.

Zdaniem J. Wojciechowskiego, rzecz w tym, że ekspansja technologii GMO służy temu, by wielkie zyski z produkcji żywności trafiły nie do rolników tylko do koncernów.

– “To działanie wprowadza rolników we wtórny feudalizm. Na swojej ziemi będą odrabiali dla koncernó pańszczyznę. Więc niech się zwolennicy GMO nie mienią opiekunami rolników. To jest opieka wilcza!”- dodaje Wojciechowski.

MS/Wrp.pl