Poplony lekarstwem na niedobór pasz objętościowych

Jedną z podstawowych pasz stosowanych w żywieniu bydła mlecznego jest w naszym kraju niewątpliwie kiszonka z kukurydzy. Nie jest to roślina naszego klimatu, uprawiamy ją trochę „na siłę”, ponieważ bywa zawodna i kapryśna w naszych warunkach. Ten rok pokazał niestety to z całą mocą.

Zimny maj i czerwiec zdecydowanie wyhamowały jej wzrost i dzisiaj już wiadomo, że plony zielonki będą dużo niższe niż zazwyczaj. W wielu gospodarstwach na Podlasiu, Mazowszu i Lubelszczyźnie, ale też w innych częściach kraju, istnieje realne zagrożenie zgromadzenia zbyt małej ilości pasz objętościowych, które przecież muszą wystarczyć hodowcom bydła aż do następnych zbiorów. Skoro tak, to jak zaradzić ewentualnym ich niedoborom? Zakup pasz z zewnątrz w zasadzie nie wchodzi w grę. O wiele bardziej realne jest zasianie poplonów (międzyplonów). Można to zrobić na polach po rzepaku i zbożach ozimych. Przy odrobinie szczęścia i odpowiednim nawożeniu (przede wszystkim) możemy liczyć na plon zielonej masy w granicach 20 – 30 ton z ha, a taka ilość może okazać się bezcenna w ratowaniu bilansu pasz objętościowych w tym sezonie.
 
Co siać? Oferta firm nasiennych jest bogata. Generalnie należy szukać mieszanek lub roślin szybko rosnących i dobrze reagujących na intensywne nawożenie. A chodzi przede wszystkim o mieszanki poplonowe traw pastewnych (paszowych) i traw z roślinami motylkowatymi. Z ciekawszych propozycji warto wymienić następujące: mieszanka gorzowska – znana w naszym kraju już przed wojną, mieszanki Futtertrio i Turbo z firmy DSV, czy Sprint i Start z firmy Barenbrug. Wszystkie te mieszanki dadzą dobry plon jeżeli spełnimy kilka podstawowych warunków.
Najważniejszym z nich jest szybki wysiew i nawożenie startowe. Nawożenie to pozwala na bardzo szybkie kiełkowanie nasion i wschody, intensywny rozwój systemu korzeniowego dzięki czemu możliwe jest efektywne wykorzystanie składników pokarmowych dostarczonych w postaci tradycyjnego nawożenia mineralnego (duża granula). Jak wykonać nawożenie startowe? Ten zabieg jest bardzo prosty – nasiona przeznaczone do wysiewu mieszamy z mikronawozem Physiostart w ilości 20 – 25 kg/ha. Przykładowo: jeżeli producent nasion traw zaleca wysiew 40 kg mieszanki, wtedy mieszamy tę ilość z 20 kg Physistart-u i wykonujemy próbę kręconą na 60 kg mieszaniny. W ten sposób mikrogranulki nawozu znajdą się w glebie bezpośrednio przy nasionach traw. Zastosowanie nawozu Physiostrat w tym wypadku daje szybszy start i wzrost roślin, co pozwala lepiej wykorzystać krótki okres wegetacyjny, czego efektem jest wyższy plon zielonki. A w tym roku liczy się będzie każda zebrana tona! Dzieje się tak, ponieważ Physiostart zawiera w swoim składzie wszystkie niezbędne dla rośliny na starcie składniki pokarmowe (N, P, S, Zn) oraz dodatkowo kompleks PHYSIO+ z Aminopuryną (naturalną substancją z alg morskich) i naturalny wysoce reaktywny węglan wapnia Mezocalc.
Aminopuryna intensyfikuje podziały komórek w merystemach, wpływa na wzrost i rozwój korzenia głównego, korzeni bocznych i włośnikowych, stymuluje kiełkowanie, kwitnienie i dojrzewanie, a łącząc się z receptorami komórkowymi działa jak sygnał, po wychwyceniu którego roślina zaczyna intensywniej pobierać wapń.
Wapń jest bardzo ważnym składnikiem w roślinie, ponieważ bierze on udział w budowie ścian komórkowych i stabilizuje pektyny – co decyduje o możliwościach wzrostowych rośliny, jej odporności na uszkodzenia mechaniczne i agrofagi. Wpływa ponadto na rozwój i wzrost korzeni, dzięki czemu roślina dobrze zaopatrzona w ten składnik od samego początku, jest zdolna wytworzyć już na starcie większy i silniejszy system korzeniowy, który będzie ją efektywniej zaopatrywał w składniki pokarmowe i wodę. Ma  to szczególne znaczenie np. w przypadku pobierania fosforu (włośniki pobierają go tylko z odległości 1 – 2 mm) i słabszych stanowisk. Wapń reguluje  pobieranie innych składników pokarmowych przez roślinę, ma wpływ na przepuszczalność błon i aktywuje enzymy. W glebie wapń reguluje mikro pH w obrębie ryzosfery (strefy korzeniowej), co usprawnia funkcjonowanie kompleksu sorpcyjnego gleby i zwiększa pobieranie składników pokarmowych przez roślinę.
Aminopuryna wpływa także stymulująco na proces fotosyntezy, dzięki czemu roślina – ta zielona fabryka biomasy – może jeszcze intensywniej produkować asymilaty. Mezocalc jest z kolei doskonałym źródłem odżywczego wapnia dla rośliny, łatwo przyswajalnego, który dzięki Aminopurynie jest jeszcze intensywniej przez nią pobierany. Jak widać, wszystko w tym układzie produkt-gleba-roślina, składa się w jedną funkcjonalną całość, w której nic nie dzieje się przypadkowo, służąc osiągnieciu najważniejszego celu – produkcji większej ilości zielonej masy, lepszej jakości. A dzieje się to intensywniej z udziałem właśnie nawożenia startowego i substancji biostymulujących zwartych w mikronawozie Physiostrat.
W razie pytań warto kontaktować się z Doradcami Techniczno-Handlowymi firmy Timac Agro Polska, którzy regularnie odwiedzają państwa gospodarstwa, a w przypadku nowych klientów, przez stronę internetową:http://www.timacagro.pl/kontakt/przedstawiciele-handlowi/ ewentualnie z firmami nasiennymi produkującymi nasiona traw.

(Źródło: Timac Agro Polska)