Pomysł na rolniczą suszę

Trzeci rok z rzędu grozi nam susza. Rolnicy każdego dnia wychodząc w pole z troską patrzą w niebo i modlą się o deszcz. Od kilku tygodniu spadło zaledwie kilka kropel, a wody potrzeba wiele,  szczególnie teraz, w okresie intensywnej wegetacji roślin.

Potrzebne są też konkretne działania, aby zwiększyć ilość wody w glebie, której jest niewiele po bezśnieżnej zimie i małej ilości opadów po suchym lecie. Program retencji opracowało Państwowe Gospodarstwo Wodne Wody Polskie i obecnie zaczyna go wdrażać w życie. Rolnicy mogą otrzymać też wsparcie na budowę systemów nawodnień z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Tylko jak, zastanawia się Pan Marian z Woli Popowej w łódzkim. Czy nie jest za późno na takie działania ? Cóż z tego, że dofinansowanie jest, skoro nie mam pieniędzy na wkład własny. A bez tego nie ruszy żadna inwestycja.

Zdaniem wielu działaczy organizacji rolniczych, źle się stało, że obecny minister nie kontynuował prac zespołu do spraw ograniczenia rolniczej suszy i reformy rolniczych ubezpieczeń powołanego przez swojego poprzednika Krzysztofa Jurgiela. Być może, jeśli prace nad projektem wypracowanym przez rolników pod kierownictwem Pawła Augustyna, działacza rolniczego, obecnego burmistrza Ryglic w Małopolsce byłyby kontynuowane, dziś na nadejście suszy bylibyśmy znaczniej lepiej przygotowani.

Rolnicy dążyli do stworzenia Polskiej Rady Wzajemnego Wsparcia, która zajmowałaby się z jednej strony wsparciem dla rolników w zakresie budowania deszczowni, studni głębinowych w celu zapobiegania suszy, melioracji, innym czynnikom i zdarzeniom losowym wpływającym na szkody w uprawach rolnych. Z drugiej strony, udzielałaby reasekuracji zakładom ubezpieczeniowym przy ubezpieczaniu upraw od zdarzeń losowych, co spowodowałoby zwiększenie zawieranych przez rolników ubezpieczeń, a zakłady ubezpieczeniowe chętniej by te ubezpieczenia sprzedawały.

–  Jej działalności byłaby finansowana z odpisu 2% składki ubezpieczeniowej zbieranej przez zakłady ubezpieczeniowe w Polsce oraz dofinansowanie z budżetu Państwa poprzez programy UE tak, jak to się  dzieje w innych krajach unijnych – mówi Paweł Augustyn.

Radę tworzyliby eksperci oraz rolnicy z rolniczych związków zawodowych, izb rolniczych i przedstawiciele ubezpieczycieli.

Zdaniem Pawła Augustyna, tylko systemowe, wieloletnie rozwiązania, które zostaną wprowadzone w życie i będą funkcjonować, rozwiążą problem suszy i sprawnie działających powszechnych ubezpieczeń rolniczych. Nie zrobi się tego z dnia na dzień. Na to potrzeba kilkunastu lat.

Autor: Samuel Skrzysz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności