Polska zapłaci 400 mln zł kary?

0
688

Bruksela żąda od Polski zwrotu 400 mln zł z budżetu rolnego wykorzystanego w latach 2004-2006 – poinformowała Rzeczpospolita. To kara za niestosowanie przy wypłacaniu unijnych dopłat lotniczych map geodezyjnych tzw. ortofotomap.

Polska, tak jak inne unijne kraje, przy naliczaniu dopłat bezpośrednich była zobowiązana korzystać z map lotniczych, na których precyzyjnie można określić powierzchnię gospodarstwa ubiegającego się o przyznanie tych płatności. Obecnie rolnicy muszą dołączać takie mapy do wniosków, które składają w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Zgodnie z unijnymi wymogami mapa ta powinna działać w technologii GIS (geograficznych systemów informacyjnych), ale Agencja nie zdążyła jej wdrożyć na czas” – informuje “Rz”.

Jak dodaje Gazeta, początkowo Komisja Europejska żądała 150 mln euro kary, czyli 5% dopłat bezpośrednich wypłaconych w latach 2004-2006. Polska początkowo próbowała kwestionować wysokość kary, ale ostatecznie rozpoczęła w grudniu ubiegłego roku procedurę pojednawczą. Urzędnicy próbowali przekonać Brukselę, że powinniśmy zwrócić zaledwie 88 mln zł. KE nie przyjęła polskich argumentów i w sumie zażądała 400 mln zł zwrotu do unijnego budżetu – wynika z informacji “Rz”.

W wypowiedzi dla Gazety, minister rolnictwa zapowiedział, że Polska będzie apelowała do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Jego zdaniem, skala błędu jest znacznie mniejsza niż obliczyli to unijni urzędnicy.

“Rz” przypomina, że Polska płaciła już w przeszłości kary za nieprzystosowanie systemu obsługi środków unijnych. Do tej pory były to jednak stosunkowo niewielkie kwoty. “Kara za to, że w 2004 r. urzędnicy przeprowadzili zbyt mało kontroli gospodarstw w terenie, wyniosła raptem, 3,1 mln euro” – czytamy w Gazecie.

System ARiMR może mieć więcej uchybień, które mogą spowodować kolejne finansowe sankcje dla Polski. Minister M. Sawicki, informuje w wypowiedzi dla “Rz”, że KE zarzuca Agencji brak komunikacji pomiędzy systemami ewidencji gruntów a zwierząt (tzw. IRZ).

Choć eksperci uważają, że winą za całe zamieszanie należy obarczyć firmy przygotowujące systemu komputerowe, to Agencja bierze wszystko na siebie. Wdrożenie w pełni systemu GIS nie było możliwe, ponieważ ARiMR nie dysponowała jeszcze zdjęciami dużej części północno-wschodniej Polski. W chwili rozpoczęcia wypłacania dopłat dla rolników Agencja “nie miała nawet zgody na wykonywanie zdjęć lotniczych na tym terenie i dysponowała tylko zdjęciami satelitarnymi” – przypomina “Rz”.