Polska rzeka mleka

W Polsce nadal obowiązuje rejonizacja rynku mleka . W styczniu bowiem Sejm większością głosów odrzucił wniosek Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi dotyczący stworzenia możliwości dokonywania transferów indywidualnej ilości referencyjnej pomiędzy producentami posiadającymi kwoty mleczne na terenie różnych województwa. N

Sprawa z regionalizacją rynku mleka jest bardzo dyskusyjna. Jej przeciwnicy uważają , że regionalizacja hamuje restrukturyzację mleczarstwa i dopuszczenie do handlu kwotami mlecznymi na terenie całego kraju doprowadzi do wyrównania cen limitów mlecznych. Obecnie w rejonach gdzie prężnie rozwija się mleczarstwo ( Mazowsze, Łódzkie, Podlasie )cena litra mleka kwotowego wynosi nawet 1, 50 zł, a w innych ( Podkarpacie , Lubelskie czy Świętokrzyskie) jedynie 30 groszy. Zdaniem przedstawicieli biedniejszych województw gdzie rolnictwo jest dosyć znacznie rozdrobnione imleczarstwo nieco wolniej się rozwija wprowadzenie możliwości handlowania kwotami mlecznymi pomiędzy województwami bezpośrednio wpłynęłoby na wykupienie kwot mlecznych przez silnych producentów mleka z innych regionów. Doprowadziłoby to upadku wielu gospodarstw rolnych produkujących mleko , także obniżenia kosztów dochodu rolniczego.Innym istotnym problemem rynku mleka w Polsce są nałożone przez Unię Europejską finansowe kary za przekroczenie limitu produkcji mleka. Obecnie nasi rolnicy według wyznaczonego przez UE limitu mogą sprzedać około 9 mld mleka. Polskie krowy dają go jednak znacznie więcej . Dlatego też nasz rząd bardzo silnie stara się aby przyznana Polsce kwota restrukturyzacyjna zaczęła obowiązywać już w następnym roku kwotowym, a nasz kraj zapłacił mniejszą karę za przekroczenie kwoty hurtowej.

Kwestia mleka musi być jak najszybciej rozwiązana zwłaszcza z myślą o tych, którzy w tym roku zapłacą kary za przekroczenie kwot mlecznych. Każdy dzisiaj musi wiedzieć, ze w następnych latach jeśli będzie przekraczał swoją kwotę mleczną , a nie dokupi jej od kogoś(na terenie swojego województwa) kto od produkcji mleka będzie chciał odejść będzie musiał płacić wysoką karęZdaniem Wiktora Szmulewicza , wiceprezesa , po prezesa Krajowej Rady Izb Rolniczych alternatywą dla tych gospodarstw, które nie będą mogły rozwijać produkcji mlecznej, a mają duże stada krów jest wykorzystanie części stada do produkcji wołowiny. Zwłaszcza , że zapotrzebowanie Unii Europejskiej na żywiec wołowy nie jest pokryte. Sytuacja ta stwarza przed polskimi rolnikami bardzo duże możliwości eksportowe.


(WOC)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności