Polemika: Analfabetyzm ekonomiczny w Gazecie Prawnej

0
557

Dziennik Gazeta Prawna na pierwszej stronie wydania z dnia 3 marca 2010 roku zamieścił artykuł pt. Producenci windują ceny żywności”. Artykuł broni postawionej w pierwszym zdaniu tezy, że mitem bez pokrycia w faktach są krociowe zarobki handlu na sprzedaży artykułów spożywczych. Powołując się na bliżej nieokreślone wyniki badań Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej autorzy – Patrycja Otto i Artur Grabek – stwierdzają, że “najwięcej pieniędzy za żywność wpada do kieszeni producentów, czyli rolników i hodowców, a także firm zajmujących się przetwórstwem – piekarni, masarni czy mleczarni …”. Artykuł w formie graficznej ukazuje udział poszczególnych sektorów (producentów, przetwórców i handlowców) w cenach mleka, chleba i mięsa kurcząt.”

Nie sposób podważyć (z małym wyjątkiem) rzetelności danych, na które powołują się autorzy, sprzeciw jednak wywołuje manipulacja tymi danymi – być może wynikająca z nieznajomości materii, którą poruszają – i wysnuwane wnioski. Otóż podstawowym błędem, jaki popełniają autorzy, i który pociąga za sobą dalsze, jest postawienie znaku równości pomiędzy podstawowymi pojęciami ekonomicznymi, takimi jak przychód i dochód, a także niefrasobliwe posługiwanie się pojęciem marża”. Do tego dochodzą zbyt daleko posunięte uproszczenia, gdy mowa jest o etapie przetwórstwa żywności.

Wielkopolska Izba Rolnicza, przygotowując niniejszą polemikę posługuje się nie tylko danymi własnymi, ale przede wszystkim danymi gromadzonymi i publikowanymi w ramach unijnego Zintegrowanego Systemu Programu Rolniczej Informacji Rynkowej. Pozyskiwane od producentów dane opracowywane są przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi i cotygodniowo publikowane w branżowych biuletynach, oddzielnie dla każdego z rynków. Biuletyny są ogólnie dostępne, chociażby na internetowych stronach ministerstwa.

“Zagadkę windowania cen” należałoby jednak rozwiązać w inny, niż przedstawiony w artykule, sposób. Przyjrzyjmy się diagramowi zatytułowanemu “Sklepy i supermarkety biorą najmniej”. Sposób przedstawienia danych byłby bardzo przejrzysty i wymowny, gdyby nie dobór asortymentów i odniesienie tych danych do tytułowego “biorą”, co w języku potocznym oznacza zysk (dochód). Nie byłoby uwag z naszej strony, gdyby diagram zatytułowano np. “Udział producenta, przetwórcy i handlowca w cenie produktu”. Bo na przykładzie mleka, którego jeden litr w sklepie kosztuje 2,20 zł, nie można twierdzić, że producent zarabia 0,90 zł, mleczarnia 0,70 zł, a sklep 0,60 zł. Jest to jedynie przychód poszczególnych podmiotów.

Wybór mleka do zobrazowania zagadnienia nie jest najlepszy. W otrzymywanej przez rolnika cenie, oprócz mleka, które konsument kupuje w sklepie, zawarty jest także tłuszcz, z którego przetwórca wytwarza masło, na którym zarabia zarówno on, jak i handlowiec. Mleczarnia produkuje też z mleka inne wyroby. A tych produktów diagram już nie przedstawia. Tak, jakby masło czy sery były darmowymi produktami ubocznymi!
Podobnie niezbyt fortunny jest wybór chleba. Tu jednak należy wskazać dwa słabe punkty. Po pierwsze, chleb nie składa się z samego ziarna, ale z produkowanej z niego mąki, mąka zaś nie jest jedynym składnikiem chleba. Poza tym, co najistotniejsze, zarówno proces pozyskania mąki z ziarna, jak i chleba z mąki – szczególnie ten drugi – wymagają sporych nakładów pracy ludzkiej i energii. I to jest przyczyną, że w kosztującym 2,50 zł bochenku chleba aż 1,70 zł stanowi udział przetwórstwa – podkreślam udział, a nie “wpadający do kieszeni” dochód.

Najbardziej trafnym przykładem jest mięso z kurczaka, gdyż stopień przetworzenia produkowanego przez rolnika kurczaka na mięso (tuszkę) jest niewielki. Problem jednak w tym, że cena 5,20 zł za kilogram surowca jest albo ceną “z sufitu” albo autorzy pomylili ją ze szczególnymi asortymentami mięsa drobiowego, niekoniecznie kurczaka. Biuletyn Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi pt. “Rynek mięsa drobiowego” nr 7/2010 z 25 lutego 2010 roku podaje cenę kurcząt typu brojler w wysokości 3,04 zł.
Wróćmy jednak do zawartości kieszeni rolnika. Rzeczywiście, otrzymuje on za litr mleka 0,90 zł, a za kilogram ziarna zbóż 0,40 zł. Prawda jednak jest taka, że przeciętny rolnik przy tej cenie mleka nie zarabia na mleku ani grosza, zaś na zbożu traci. Potwierdzają to liczne kalkulacje rolnicze. Kalkulacje prowadzone przez Wielkopolską Izbę Rolniczą określają koszt produkcji pszenicy, z uwzględnieniem dopłat, na 0,52 zł przy cenie zbytu 0,48 zł. Dlaczego więc rolnicy, którzy według autorów artykułu dyktują reguły gry na rynku działają na własną szkodę? Otóż już uczniowie klas gimnazjalnych poznają na lekcjach podstawowe prawo rynkowe popytu i podaży. Produkt ma taką wartość, jaką nabywca jest gotów zapłacić. Cenę kształtuje rynek. Rynek nie ograniczony granicami własnego państwa, ale europejski, czy wręcz światowy. Jakże więc możliwe jest ustalanie przez grupę niezrzeszonych polskich producentów reguł gry na rynku żywnościowym, reguł, którym podlegają potężne europejskie sieci handlowe?

Osobnego komentarza wymaga pojęcie “marża”. Marża to część ceny detalicznej pokrywająca koszty własne przedsiębiorstwa handlowego i jego zysk. To jedna z definicji, która trafnie oddaje istotę marży: pojęcie to dotyczy wyłącznie handlu – ostatniego ogniwa sprzedaży towaru. Tak więc posługiwanie się tym pojęciem jest nieuprawnione w stosunku do producentów czy przetwórców. Jeszcze raz pragnę podkreślić, że wbrew temu, co sugerują autorzy artykułu, marża w żadnym wypadku nie jest tożsama z “udziałem w cenie”!
Nabywając towar, handlowiec dolicza przy sprzedaży pewną kwotę (narzut), aby uzyskać rekompensatę nie tylko poniesionych kosztów związanych ze sprzedażą, ale także uzyskać dochód własny. Cena końcowa musi uwzględnić ceny, jakie przyjmują konkurenci, aby wynikającą z chęci dużego zysku drożyzną nie stracić swoich klientów. Podobnie wygląda to przy ustaleniu ceny przez przetwórcę. Na ceną końcową składa się cena zakupu u producenta rolnego surowca powiększona o koszty przetworzenia i stosowny zysk przedsiębiorstwa.

Zupełnie inaczej proces ten przebiega u producenta rolnego. Angażuje on w produkcję swoje środki, nie znając ani plonu, ani ceny jaki osiągnie. Pozyskany produkt sprzedaje przetwórcy po cenie, jaką proponuje odbiorca. Jest to cena, która niejednokrotnie nie pokrywa kosztów produkcji (nawet gdy uwzględnimy otrzymywane przez rolnika dopłaty). Nie tu w ogóle mowy o zysku. Nie ma tym samym mowy o żadnym narzucie, choć w oczywisty sposób wartość tego produktu może stanowić istotny składnik ceny detalicznej ostatecznego produktu. Dodatkowo, cena surowca podlega okresowym wahaniom, w zależności od sytuacji na ponadregionalnym rynku. Producent liczy na to, że prędzej czy później sytuacja na rynku poprawi się. Jednak możliwość poprawy pojawia się jedynie w sytuacji pewnego niedostatku, co na rynku unijnym występuje bardzo rzadko. Rolnik liczy także na to, że spadek cen produktów rolnych pociągnie za sobą obniżenie cen w sklepach. Nadzieja ta wynika z prostego mechanizmu rynkowego: niższa cena w sklepach zwiększa spożycie, rozładowuje to (przynajmniej częściowo) nadwyżki rynkowe, co z kolei stabilizuje ceny nieprzetworzonych produktów rolnych.

Reasumując – środowisko rolnicze doskonale rozumie mechanizmy rządzące powiązaniami producentów z przetwórcami i konsumentami. Czujemy się jednak głęboko dotknięci manipulowaniem danymi i fałszywymi interpretacjami. Od poważnego dziennika oczekujemy przygotowanej przez profesjonalistów rzetelnej informacji. Z niesmakiem przyjmujemy nieudolną próbę dyskredytacji działań podejmowanych przez resort rolnictwa w celu poprawy sytuacji w będącym w centrum jego zainteresowania strategicznym dziale gospodarki.

Wartość tucznika i wartość uzyskanego z niego mięsa

Żywiec“

Waga (kg)110,00“

Cena skupu (zł)3,39“

Wartość (zł)

372,90

Półtusze“

Wydajność rzeźna80,00%“

Waga półtusz88,00“

Ubytek na schłodzenie2,00%“

Waga po schłodzeniu (100%)

86,24

Asortyment%WagaCena detalicznaWartość“

(kg)(zł)(zł)“

Karkówka7,16,1213,0579,89“

Schab12,110,4415,64163,23“

Szynka z golonką22,018,9712,76242,00“

Biodrówka1,71,4710,3315,15“

Łopatka bez golonki14,312,3312,25151,04“

Golonka przednia1,81,559,2714,39“

Podgardle2,62,246,4114,37“

Pachwina3,12,675,4914,68“

Nogi przednie1,10,951,631,55“

Nogi tylne1,81,551,792,78“

Głowa5,24,482,3410,50“

Ogon0,30,263,550,92“

Słonina4,84,144,4818,56“

Tłuszcz drobny0,10,093,300,28“

Mięso kl. II3,42,939,4927,84“

Mięso kl. IV0,20,176,961,20“

Żeberka2,11,8111,3820,60“

<tdborder-left: black 0.5pt solid, height: 19.5pt, border"""

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności