Pola Klasy S…

0
281
Pola Klasy S w Rogóźnie Zamek
Polach Klasy S w Rogóźnie Zamek - fot. K. Kupczak

… czyli tradycyjny cykl spotkań w kalendarzu firmy Syngenta.
Jak co roku, w czerwcu zaproszonym rolnikom z całej Polski firma prezentuje w plenerze nowości odmianowe i efekty działania środków ochrony roślin. Jedno z takich spotkań odbyło się 12 czerwca br. w Rogóźnie-Zamek (woj. kujawsko-pomorskie), na terenie gospodarstwa Tomasza Michalczyka, z którym Syngenta współpracuje już od 2004 r. Na 1000 hektarów, gleb płowych klasy IIIa–V, uprawiane są zboża – pszenice ozima i jara, pszenżyto ozime oraz rzepak ozimy, buraki cukrowe i kukurydza. Partnerami Pól Klasy S były firmy Kverneland i Yara, które prezentowały swoje technologie i programy nawożenia.

Kolekcja odmian składała się z tych najważniejszych dla firmy, czyli najczęściej wybieranych i uprawianych w różnych regionach naszego kraju. Znajdują się w niej także PDO w celu oceny: czy dalej są dobrze dostosowane do lokalnych warunków, szczególnie po ekstremalnych pogodach ostatnich sezonów.

Listę odmian, w tym nowości, otwierał rzepak ozimy z bogatą ofertą tych odpornych na kiłę kapusty. Firma Syngenta jest bowiem prekursorem tego kierunku myśli hodowlanej i szczyci się bogatą, wciąż powiększającą się gamą odmian odpornych na tę groźną chorobę rzepaku.

Najpopularniejszą i najczęściej uprawianą przez polskich rolników na zagrożonych polach jest od lat SY Alister (pierwsza w Polsce zarejestrowana odmiana rzepaku ozimego z odpornością na kiłę). Godną uwagi jest także SY Alibaba o bardzo dobrej zimotrwałości. W ubiegłym roku została wprowadzona do obrotu, poszerzając dobór kiłodopornych – SY Alix, o bardzo dobrej zimotrwałości i obficie plonująca.

SY Alix
SY Alix – fot. K.Kupczak

Na poletkach testowane były także dwie kolejne kreacje (RNX 3741 i RNX 3742) przygotowywane do obrotu za dwa, trzy lata. Wnikliwe obserwacje pod kątem przydatności do uprawy w różnych warunkach będą wyznacznikiem w podjęciu decyzji, czy ich zostaną przeznaczone do uprawy w całym kraju, czy lokalnie na wyłączność dla jednego z dystrybutorów. Wszystkie wymienione, zarejestrowane już odmiany podlegają wciąż stałej weryfikacji w różnych rejonach Polski, na różnych polach. W doświadczeniach, w tym prowadzonych przez Instytut Ochrony Roślin, zawsze wypadają najlepiej pod względem zdrowotności. Należy jednak pamiętać, że nie ma sprzężenia przy odporności na kiłę kapusty jednocześnie z odpornością na zgniliznę twardzikową. Przedstawiciele hodowcy zawsze podkreślają, że odmiany kiłoodporne wymagają intensywniejszej, niż standardowe, ochrony przeciwko zgniliźnie twardzikowej.

Wśród odmian mieszańcowych firmy Syngenta prym wiedzie SY Iowa, która wspólnie z SY Florida są najczęściej uprawianymi w Polsce hybrydowymi odmianami rzepaku. Mocny wigor jesienny, silnie rozbudowana rozeta, przy regulacji wzrostu (czyt. poniżej), z dość nisko osadzonym stożkiem wzrostu sprawia, że rośliny SY Iowa w dobrej kondycji przeżywają zimę (potwierdziła tę cechę podczas trudniej dla rzepaku zimy 2016). Na wiosnę natomiast, jak charakteryzują odmianę przedstawiciele hodowcy, szybko rozpoczynają wegetację wykorzystując zasoby wodne pozostałe po zimie, wytwarzają liczne rozgałęzienia. Kwitną dość wcześnie, dojrzewają w średnim terminie. Jeśli chodzi o zdrowotność – mają wyróżniać się wysoką odpornością na suchą zgniliznę kapustnych. Nie są podatne na pękanie łuszczyn i osypywanie się nasion o podwyższonej zawartości tłuszczu (115% wzorca). SY Florida, podobna do wyżej opisanej, różni się tym (na korzyść), że ma jeszcze mniejsze wymagania glebowe niż SY Iowa, przez co może być uprawiana na znacznej powierzchni naszego kraju, m.in. trafiła na listę odmian zalecanych dla województw: dolnośląskiego, lubuskiego, opolskiego, podkarpackiego, pomorskiego, śląskiego.

SY Iowa
SY Iowa – fot. K.Kupczak

Jedyną prezentowaną odmianą populacyjną była SY Ilona. Od 2017 r. jest nieprzerwanie wzorcową w doświadczeniach COBORU. Stanowi standard porównawczy dla innych odmian badanych pod kątem zimotrwałości, plenności. Jest bardzo uniwersalną odmianą, do tego stopnia, że zalecana jest do uprawy na terenie 12 województw.

Wśród pszenic zwracano uwagę na Orofino – odmianę chlebową, bardzo odporną na rdzę żółtą. Delawar jest jakościową odmianą ozimą, znajdująca się w sprzedaży od 2016 r. W doświadczeniach COBORU wykazywała najwyższą odporność na choroby liści i kłosa. Jest odmianą niską, mało podatną na wyleganie, uniwersalną pod względem wymagań stanowiskowych, dlatego może być uprawiana w całym kraju. Jak twierdzą przedstawiciele Syngenty, także z opóźnionych terminów siewu. Odporność potrafi zrekompensować najwyższym plonem. Od 2018 r. na rynku znajduje się Galerist – elitarna chlebowa, bardzo niska, o dobrych parametrach technologicznych, z wysoką wydajnością mąki. Bardzo dobrze adaptuje się do różnych gleb, w tym mozaikowych. Szerokie liście „zwiastują” obfite nalewanie ziarna.

Nowością wśród odmian mieszańcowych jęczmienia ozimego Hyvido™ jest SY Baracooda – przedstawicielka trzeciej generacji odmian o podwyższonej plenności. Będzie dostępna w tym sezonie. Ma się charakteryzować najwyższą MTZ. Pod kątem zimotrwałości niewiele ustępuje SY Galileo. Odmiany mieszańcowe rewelacyjnie prezentują się w tym roku. Jęczmień ozimy wciąż jest mało doceniany przez rolników, a potencjał tego rodzaju zboża jest najwyższy spośród wszystkich zbóż. Szczególnie widać to w latach suchych – znacznie przebija pszenicę. Nie ma innego gatunku zboża, które tak dobrze radzi sobie z suszą jak jęczmień ozimy. Jęczmień jest także najbardziej stabilny cenowo. Odmiany mieszańcowe jęczmienia ozimego są dość odporne na choroby.

Jerzy Grzesiek przy odmianie SY Baracooda
Jerzy Grzesiek przy odmianie SY Baracooda – fot. K.Kupczak

Spotkania na Polach Klasy S to także możliwość ocenienia działania środków ochrony roślin samodzielnie oraz w blokach lub mieszaninach zwiększających efektywność. Tym, którzy nie stosowali jeszcze nowości firmy, przekazywane są wszelkie wskazówki odnośnie do działania i terminów oraz dawek, w tym systemów dawek, zalecanych przez firmę.
Doświadczenia firmy ze środkiem Colzor Trio (po siewie rzepaku) jednocześnie ze 100 l RSM wskazują, iż w warunkach suszy dodatek poprawił gęstość roztworu glebowego i wzmocnił działanie herbicydu.

Toprex – regulator wzrostu do jesiennego stosowania z funkcją fungicydu zalecany jest jesienią, jeżeli 50% roślin na polu jest w fazie 4–6 liści (BBCH 14–16). Stosować go wówczas należy w dawce 0,3 l/ha. (W Czechach dopuszczony jest do stosowania już od 1. liścia). W efekcie przedstawiciele producenta środka zaobserwowali: zwiększoną o 17% zawartość chlorofilu w liściach traktowanych roślin, większy system korzeniowy, wysokość pąka wierzchołkowego znajduje się na 1,5–2 cm, średnica szyjki znacznie przewyższała wartości mierzone u roślin nietraktowanych Topreksem. Rośliny charakteryzowały się również mniejszą zawartością wody, czyli miały więcej suchej masy i tak przygotowany rzepak lepiej zimował. Ponadto jego liście przylegały bezpośrednio do gleby, przez co zwierzętom (buszującym późną jesienią i zimą w łanie) trudno było je zgryzać. Kolejny zabieg środkiem polecany jest na wiosnę (0,5 l/ha) w terminie, gdy pąk wierzchołkowy znajduje się na wysokości 5–10 cm i wiadomo, że po zabiegu przez co najmniej 3 godz. temperatura utrzyma się powyżej 10°C. W efekcie zastosowania tego systemu regulacji pokroju rośliny uzyskiwano dobre przygotowanie roślin do zimowania, pierwsze rozgałęzienie pędu rzepaku było dość nisko położone, nie stwierdzano dominacji pędu głównego, średnio wykształcał się jeden pęd boczny więcej, no i zsynchronizowane było kwitnienie n roślinie. Rzepak kwitnie przeciętnie 20 kilka dni. Po Topreksie skraca się ten czas o ok. 3, 4 dni. Kwiaty zazwyczaj powodują zacienienie liści, co działa stresowo na całą roślinę, dlatego skrócenie okresu kwitnienia przyczynia się do skrócenia okresu zacienienia.

Moddus Flexi – z rodziny regulatorów wzrostu zbóż poszerzył ofertę Syngenty. Przedstawiciele firmy zalecają jego użycie w dawce 0,3 l/ha w fazie końca krzewienia – początku wzrostu źdźbła (BBCH 29–31) – ma się wówczas uzyskać wzmocnienie i pogrubienie podstawy źdźbła. Drugi zabieg od fazy 2. kolanka (BBCH 32-33) – 0,2 l/ha, ostatni na początku kłoszenia – 0,1 l/ha – przyczyniać się ma do skrócenia najdłuższej części na dokłosiu i wyrównania architektury łanu.

Elatus Era to nowy fungicyd „zbożowy”, zawierający protiokonazol i solatenol (SDHI), którego drugi z wymienionych składników wykazuje wysokie powinowactwo do tłuszczy. Łatwo i szybko wiąże się z warstwą woskową, następnie jest szybko pobierany przez roślinę, ale jego transport przebiega dość wolno – co przekłada się na długotrwałą ochronę, także nowych przyrostów pszenicy przed: septoriozami – paskowaną liści i plew, brunatną plamistością liści (DTR), rdzami – brunatną i żółtą, fuzariozą kłosów; jęczmienia przed: plamistością siatkową, rynchosporiozą, rdzą, ramularią, fuzariozą kłosów. Zdrowy liść flagowy, poprawa fizjologii rośliny to efekt plonotwórczy – to większy plon Przedstawiciele producenta zalecają stosowanie środka do końca wykształcania się liścia flagowego (od BBCH 37).

Z początkiem 2020 r. zniknie z rynku tiuram (jako fungicydowy składnik zapraw nasiennych), dlatego najwyższy czas szukać alternatywy i przestawiać się na inne, dostępne substancje. Vibrance Star – to nowa trójskładnikowa zaprawa fungicydów zawierająca: sedaksan, fludioksonil i tritikonazol. Uzyskała rejestrację (w zależności od rodzaju zbóż – pszenica, żyto, jęczmień, pszenżyto, owiec) przeciwko: pałecznicy zbóż i traw, pleśni śniegowej, pasiastości liści jęczmienia, głowniom – pylącej i zwartej jęczmienia oraz pylącej owsa i źdźbłowej żyta, zgorzeli siewek, śnieci cuchnącej, ostrej plamistości oczkowej (rizoktoniozie), septoriozie plew. Zaprawa ta będzie dostępna dla rolników ale też w formie naniesionej na ziarno (wykorzystywana do odmian Hyvido). Należy pamiętać, że jej użycie nie zastępuje zabiegu T1.

Doświadczenie porównawcze z efektywnością zaprawy Vibrance Star (z lewej roślina z ziarna traktowanego)
Doświadczenie porównawcze z efektywnością zaprawy Vibrance Star (z lewej roślina z ziarna traktowanego) – fot. K.Kupczak
Redaktorzy i pracownicy firmy Syngenta na polach w Rogóźnie Zamek
Redaktorzy i pracownicy firmy Syngenta na polach w Rogóźnie Zamek – fot. K.Kupczak

Katarzyna Kupczak