Podsiew traw: Kiedy i jak podsiewać?

Siewniki do podsiewu traw mają zróżnicowaną konstrukcję, od prostych, łączących bronę z siewnikiem rzutowym i wałem, po zaawansowane maszyny z redlicami tarczowymi lub sekcjami pozwalającymi na uprawę pasową

Jakość pozyskiwanej sianokiszonki w ogromnej mierze zależy od udziału wysokogatunkowych traw oraz roślin motylkowych w koszonym łanie. Warto więc zadbać o skład gatunkowy naszych łąk poprzez regularne zabiegi podsiewania. 

Wypadanie roślin w łanie ma wiele powodów. Niesprzyjające warunki środowiskowe, niższa odporność określonych gatunków roślin na mrozy czy intensywne użytkowanie łąk, występowanie zastoisk wody, pojawienie się szkodników, czy też błędy w agrotechnice i nawożeniu. Miejsce tych roślin szybko zasiedlają gatunki mniej wartościowe, czy też chwasty. Wskazane jest więc, poza odpowiednią pielęgnacją TUZ-ów i pozbyciem się szkodników, uzupełnianie darni, co zwiększy wartość pokarmową pozyskiwanej paszy, jak również jej ilość.

Kiedy podsiewać?

Skuteczność zabiegu podsiewu traw zależy w dużej mierze od terminu jego wykonania. Za najbardziej korzystny uważa się okres wiosenny (marzec – kwiecień) lub letni (druga połowa lipca – sierpień). Dobór właściwego terminu uzależniony jest ponadto od przebiegu pogody. Za wiosennym podsiewem przemawia zapas wody dostępnej po zimie. Jednak szybki wzrost traw już występujących na łące oraz ryzyko wystąpienia wiosennej suszy mogą okazać się znacznym utrudnieniem dla rozwoju młodych roślin. Właściwszym terminem może okazać się zatem ten letni, o ile nie mamy do czynienia z suszą. Ważne jest, aby darń występująca na łące była niska, co ograniczy jej konkurencyjność i zapewni lepszy dostęp do światła młodym roślinom. Dodatkowym zabiegiem, ułatwiającym kiełkowanie i rozwój podsiewanych roślin, jest włókowanie lub bronowanie, a także wałowanie, które ma na celu zapewnienie nasionom kontaktu z glebą oraz dostępu do wilgoci.

Degeneracja darni powodowana jest wieloma czynnikami. Jej uzupełnianie pozwala zwiększyć zarówno ilość, jak i jakość pozyskiwanej paszy

Podsiew można wykonywać rokrocznie w mniejszych dawkach, w granicach 10 kg/ha, co pozwoli regularnie uzupełniać skład gatunkowy roślin. Natomiast w przypadku wyraźnej degeneracji darni wykonuje się zabieg podsiewu większą dawką – około 25 kg/ha. I o ile w pierwszym przypadku można sobie pozwolić na zastosowanie prostych rozwiązań, np. połączyć podsiew traw z zabiegiem nawożenia (rozsiewaczem tarczowym), o tyle zabieg interwencyjny zaleca się wykonać przy pomocy bardziej zaawansowanej maszyny.

Odpowiedni sprzęt

W mniejszych gospodarstwach do podsiewu traw stosuje się często siewniki zbożowe z redlicami talerzowymi, a nawet stopkowymi (po wcześniejszym zruszeniu darni np. za pomocą brony). Da to poniekąd zadowalający efekt, jednak jeżeli zależy nam na precyzyjnym i efektywnym zabiegu podsiewu traw, warto skorzystać ze specjalistycznych siewników. Choć maszyny te nie należą do najtańszych, coraz częściej znajdują się na wyposażeniu firm usługowych. Do wyboru jest tu kilka różnych technologii podsiewu. Siewniki szczelinowe wyposażone są w wąskie redlice tarczowe, które nacinają darń w celu umieszczenia w glebie materiału siewnego, i niemal nie pozostawiają po sobie śladu na polu. To dobre rozwiązanie jeżeli zależy nam na pozostawieniu starej darni w jak najlepszym stanie. W takim przypadku jednak młode siewki mają utrudnione warunki rozwoju z uwagi na silną konkurencję ze strony pozostałych roślin.

Aby zapewnić lepsze warunki rozwoju młodych roślin, jednocześnie pozostawiając część starej darni, można skorzystać z siewnika pasowego, który pozwala na uprawę pasów pola przed ich obsianiem. Pozwala to w znacznym stopniu poprawić skład gatunkowy roślin poprzez częściowe zasianie darni na nowo, jednak bez rezygnowania ze zbioru części plonu – pozostającego w pasach nieuprawionych (wzrastająca trawa może nawet chronić uprawione pasy gleby przed nadmiernym wysychaniem w początkowym okresie wzrostu siewek). Na rynku nie brakuje także siewników pozwalających na zruszenie darni za pomocą brony łąkowej, wykonanie siewu rzutowego i zwałowanie w jednym przejeździe. Ta prosta i nieinwazyjna metoda powinna przyjąć się w wielu gospodarstwach jako sposób na regularną renowację użytków zielonych.

wl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności