Podlaska biogazownia na pełnych obrotach

Pierwsza na Podlasiu biogazownia rolnicza ruszyła pełną parą. Adler Biogaz w Rybołach produkuje energię elektryczną z kiszonki z kukurydzy, obornika i gnojowicy.

W planach jest również wykorzystanie odpadów pochodzących z produkcji i przetwórstwa rolniczego (wycierka ziemniaczana, wywar gorzelniany, młóto). W ciągu kilku miesięcy od rozpoczęcia jej działalności, biogazownia osiągnęła maksymalną moc.

– Na decyzję o budowie biogazowni wpłynęło kilka czynników – mówi Tomasz Sikorski, prezes firmy Adler Agro, jeden z pomysłodawców inwestycji. – Inwestor, firma Adler Agro posiada ok. tysiąca hektarów gruntów. Na części z nich uprawiamy kukurydzę, która jest głównym i najlepszym substratem do produkcji biogazu. Dodatkowo chcieliśmy wykorzystać fakt, że nadmiar produktów ubocznych takich jak gnojowica czy obornik nie muszą być problemem dla rolników. W procesie wytwarzania biogazu rolniczego składniki te pozwalają na produkcję energii elektrycznej oraz cieplnej, a uzyskany osad pofermentacyjny może z kolei stanowić cenny nawóz, bogaty w mikro- i makroelementy – dodaje.

W latach 2012-2014 w miejscowości Ryboły przy drodze krajowej nr 19 (Białystok – Lublin) została zrealizowana inwestycja. Zbudowano tu zakład o mocy 1 MW składający się z 2 dużych zbiorników fermentacyjnych (średnica 30 m i wysokość 6 m) oraz 1 zbiornika tzw. pofermentacyjnego. Całość połączona jest systemem rur do codziennego dodawania wsadu i przepompowywania substratu, oraz podziemnych rur do przesyłania uzyskanego biogazu do spalania w agregatach prądotwórczych.

Wsad w postaci kiszonki z kukurydzy, gnojowicy i obornika kierowany jest automatycznie do specjalnych hermetycznie zamkniętych 2 zbiorników fermentacyjnych – tłumaczy Helena Paszko, kierownik biogazowni. – W beztlenowym procesie fermentacji przy udziale bakterii wytwarzany jest biogaz. Po odpowiednim uzdatnieniu (odwadnianie, odsiarczanie, chłodzenie) biogaz jest spalany w agregatach kogeneracyjnych, produkującym energię elektryczną i ciepło – dodaje.

Z przefermentowanego wsadu, oprócz biogazu pozostaje do wykorzystania wartościowy ekologiczny nawóz organiczny, pozbawiony charakterystycznego „zapachu”, jaki ma obornik czy gnojowica.
Energia elektryczna wytworzona w biogazowni sprzedawana jest do sieci przesyłowej, zaś energia cieplna wykorzystywana jest na własne potrzeby. Biogazownia to inwestycja na lata. – Zwrot poniesionych kosztów możliwy będzie po około 5 latach – komentuje Tomasz Sikorski. – Wszystko jednak będzie zależało od nowej ustawy OZE, na którą czekamy już dwa lata – dodaje

Inwestycja została dofinansowana z regionalnego programu operacyjnego. Całkowita wartość projektu wynosiła niemal 12,3 mln zł z czego ponad 4 mln zł pochodziło z funduszy UE a prawie 734 tys. zł z budżetu województwa podlaskiego.  

1 godzina pracy biogazowni w Rybołach daje ok. 1 MWh (1000 kW) energii elektrycznej. Średnio w miesiącu biogazownia produkuje ok. 700 MWh energii elektrycznej. Na produkcję 1 MWh zużywanych jest 1,6-1,7 ton substratów (kiszonka, obornik, wycierka ziemniaczana), a w tym 1,3-1,4 ton kiszonki z kukurydzy. Aby wyprodukować 1 MWh  energii elektrycznej kogeneratory zużywają  ok. 470 m3 biogazu. Ilość wyprodukowanego i spalonego w kogeneratorach biogazu w miesiącu wynosi : 311 tys. m3 do 340 tys. m3. Na produkcję 1 m3 biogazu zużywa się od 3,5 do 4 kg substratu

Renata Struzik, za: Adler Biogaz