Plener HUSQVARNA- na pomoc ginącym lasom…

0
280

Znamy już zwycięzców 3-dniowych zmagań rzeźbienia piłą spalinową w ramach Pleneru HUSQVARNA. Ku pamięci ginącym lasom Beskidu Żywieckiego powstało w chorym świerkowym drewnie ponad 20 rzeźb, które będą zdobiły przez lata Gminę Milówka.

Od legendy po tradycje…

Rzeźbiarze sami tworzyli projekt prac w oparciu o temat przewodni: na pomoc ginącym lasom w ramach 550-lecia Gminy Milówka. Projekty mają płynąć prosto z serca” – powiedział organizator, Andrzej Maciejowski, dyrektor GOK w Milówce. Większość rzeźb nawiązuje do symboli, mitów i tradycji regionu żywieckiego. “Te rzeźby już tkwią w drewnie, trzeba je tylko uwolnić” – dodał jeden z zawodników – Kazimierz Skórski.

Grzegorz Michałek wyrzeźbił postać strażnika lasu. “Poprzez swoją rzeźbę chciałem nawiązać do hasła pleneru: Na pomoc ginącym lasom. Drzewa są chore, wycinamy je, ale musimy pamiętać żeby sadzić nowe. Lasy są miejscem niezwykłym – dawnej były miejscem kultu, składano im ofiary a symbol drzewa życia był jednym z najstarszych. Wyrzeźbiony przeze mnie Strażnik lasu ma strzec tutejsze drzewa.”

Z kilkoma rzeźbami wiążą się legendy przekazywane z pokolenia na pokolenie. Stanisław Kwaśny z Mesznej, związany z Stowarzyszeniem Twórców Ludowych, na pytanie o swoją rzeźbę odpowiada: “Wyrzeźbiłem postać króla Jana Kazimierza, który nadał prawa Milówce. Legenda głosi, że konie króla zgubiły tu trzy podkowy. Rzeźba powstała przy użyciu piły spalinowej Husqvarna. Kupiłem ją za pierwsze pieniądze zarobione na Mistrzostwach Drwali. Przekonali mnie do tego koledzy rzeźbiarze, którzy również używają pił Husqvarna. I mieli rację – ta piła idzie jak burza!”

Równie interesującą rzeźbą może się pochwalić Tadeusz Gołuch z miejscowości Cisiec. Na jego rzeźbie podziwiać można symbole związane z Milówką. Są to m.in. 3 maski symbolizujące żywieckie gody, kapelusz góralski symbolizujący góralszczyznę, a także postać anioła i diabła trzymająca godło Milówki z napisem “550-lecie Milówki”. “Moja rzeźba jest bardzo alegoryczna. Chciałem, aby znalazła się na niej kwintesencja Milówki, dlatego zatytułowałem ją – Nasze Korzenie” – powiedział rzeźbiarz.

Zakończenie pleneru…

Czwartego dnia od południa rozpoczęto ocenianie prac. Mieszkańcy, rzeźbiarze i goście obchodów Milówki przystąpili do ocen podziwiając na placu potężne, gotowe już rzeźby. Ostateczny werdykt i ocena należała do jury, którego przewodniczącym był prof. Wojciech Opania.

Po kilkugodzinnych obradach i podsumowaniu głosów publiczności oraz rzeźbiarzy, jury przyznało pierwszą nagrodę Tadeuszowi Ruckiemu za rzeźbę pt. “Bez muzyki ani rusz”. “Nie łatwo było wybrać najlepszą rzeźbę. Wszystkie odznaczały się precyzją wykonaniai wysokim poziomem artystycznym. To był naprawdę trudny wybór” – powiedział jeden z członków jury – ekspert firmy Husqvarna – Jerzy Banaszczyk. Przyznano również dwa drugie miejsca, które zajęli: Stanisław Kwaśny za rzeźbę pt. “Jan Kazimierz” i Robert Czepczor za rzeźbę pt. “Nostalgia z piekła rodem”, a także trzy trzecie: Pawłowi Kubczakowi za rzeźbę pt. “Góral z trąbitą”, Robertowi Nowakowi za rzeźbę pod tytułem: Góral na emeryturze i Ireneuszowi Wierzbie za rzeźbę pt. “Ku przestrodze”. Jury odznaczyło ośmiu zawodników wyróżnieniem pierwszego stopnia a sześciu – wyróżnieniem drugiego stopnia. Wszyscy zawodnicy otrzymali nagrody od firmy Husqvarna. N”