Mówisz Pronar, myślisz: felgi, przyczepy, maszyny komunalne. To jednak nie wszystko, bowiem producent z Narwi nie dość, że proponuje znacznie szerszą gamę maszyn i podzespołów, to stawia na nowe projekty. Jednym z najnowszych jest modyfikacja opancerzonego wozu rozpoznawczego BRDM-2.
Renowacja i modyfikacje BRDM-2 to nomen omen dla Pronaru swoisty poligon doświadczalny. Jak wspomina prezes firmy Sergiusz Martyniuk, wóz został zauważony przez niego przy trasie i pozyskany w celu doprowadzenia do stanu używalności. Na tym się jednak nie skończyło; BRMD-2 został rozebrany “do śrubki”, po czym do pracy ruszyli inżynierowie Pronaru. I zmienili naprawdę sporo.
BRDM-2 “by Pronar”
A co dokładnie? Pierwsze co rzuca się w oczy to włazy na bocznych ścianach wozu. Zmiana ta ma na celu zmniejszenie ryzyka eliminacji załogantów podczas wsiadania i opuszczania pojazdu, które pierwotnie odbywały się przez górny właz. Ta zmiana pociągnęła za sobą kolejną, czyli opuszczenie podłogi po bokach pojazdu, tak aby umożliwić wsiadanie przez boczne luki. Pierwotnie wnętrze BRDM-2 mieści czterech załogantów, jednak w wersji Pronaru znalazło się miejsce dla jeszcze dwóch członków załogi.

Skoro przy załodze jesteśmy, dzięki systemowi kamer i monitorowi tworzących obraz 360 st. zyskała ona zupełnie nową świadomość sytuacyjną. I choć na ten moment załoga pojazdu może dysponować jedynie wizją dzienną, to można go doposażyć w noktowizję i termowizję. Tymczasem widzialność po zmroku zapewnia nowoczesne oświetlenie typu LED. W wozie wymieniono również opony na wojskowe, odporne na uszkodzenia.

Wskaż nam wóz bojowy, my go zmodyfikujemy
Zmodyfikowany BRDM-2 jest swoistą emanacją wszechstronności firmy Pronar; taki stopień renowacji i modyfikacji pojazdu wykonanych własnymi zasobami bez owej wszechstronności nie byłby możliwy. Zmiany konstrukcyjne w budowie kadłuba? Nie ma problemu; kreatywności inżynierom nie brakuje. Wykonanie zmian? Produkcja wysokiej jakości spoin to w Pronarze codzienność. Wymiana i modyfikacje układów elektrycznego i hydraulicznego? Drobnostka – Pronar tworzy te układy do swoich maszyn od podstaw.

W pojeździe nie zabrakło podzespołów pochodzących z innych fabryk; do nich należą silnik i układ chłodzenia. Oryginalną benzynową V-ósemkę zamieniono na dieslowski silnik Deutza – znacznie oszczędniejszy i bardziej efektywny.

– Pokazaliśmy to dla wojska, dla Polskiej Grupy Zbrojeniowej, że jesteśmy w stanie pokonać wszystkie bariery technologiczne. Nie ma u nas czegoś takiego, że nie można czegoś zrobić – komentuje modernizację BRDM-2 Sergiusz Martyniuk.
Wszystko to oczywiście poparte jest odpowiednimi certyfikatami, pozwalającymi na dokonywanie przez Pronar modernizacji pojazdów wojskowych na potrzeby armii NATO. I choć BRDM-2 nawet po modernizacji nie spełnia wymogów współczesnego pola walki, to firma pokazuje, że tego typu wyzwania jej niestraszne.
Felgi do pojazdów wojskowych – nowość w ofercie Pronaru
Skoro Pronar jest liderem produkcji felg w segmencie off-highway, w dobie wzmożonych wydatków na zbrojenie nie dziwi fakt, że postanowił wejść również w segment felg przeznaczonych do pojazdów wojskowych. I to najświeższa nowość producenta z Narwi.

Obecnie w jego ofercie pojawiły się m.in. felgi o średnicach 20, 22,5 i 25 cali, jednak jak zapewniają przedstawiciele firmy, w przyszłości pojawi się w niej pełna gama tego typu felg.
















Jeździłem takimi w MON może w latach 50 to by się nadawały ale obecnie to stalową trumna. Skrzynia biegów nie synchronizowana , silnika v benzyna za słaby i paliwożerny , dodatkowe koła które tak naprawdę do niczego się nie nadawały no włazy tylko dwa i wejście od góry. W tym zmodernizowanym to jedynie silnik i te wejścia zaniku tonęliśmy lec nic więcej. Brdm jedynie do muzeum lub na złom.
Jak by go przerobili na pojazd do ewakuacji rannych miało by to trochę sensu…
Niedawno na stronach ZBIAM chyba, znalazłem ogłoszenie MON o przetargu na remonty bieżące BRDM2 w latach 2025-2026. Świadczy to o tym, iż polskie wojsko nadal utrzymuje w bieżącym użytkowania znaczną liczbę tych pojazdów.
Na Drawskim poligonie w 1980 roku w lesie w nocy.
Na tamte czasy świetny do spania i drzemki.
Już wówczas nie spełniał żadnych kryteriów przetrwania, ale był “wozem bojowym”
Do zabawy jak znalazł ale na dzisiejsze pole walki się nie nadaje. 20 lat temu się nie nadawał. Ruski szmelc z lat 60tych ubiegłego wieku. Jeszcze w czterech pancernych można go zobaczyć.
W Czterech Pancernych to były FUGi a nie BRDM jak dobrze pamiętam.
W czterech pancernych BRDM-ów jeszcze nie było,jełopku
Ale kałachy juz byly w 4 pancernych.
W Czterech pancernych pojawiały się BRDM 1, dwójki nie, bo były zbyt charakterystyczne.
Dobrze duch puszczy mózgi im odebrał
Tobie raczej nie ma czego odbierać
Miło patrzeć na to ujadanie, że BRDM nie ma sensu… Ale wielki szacunek dla Pana Sergiusza!!! Gdy pierwszy raz siądzie się do takiej zabawy, to mam wrażenie, że to jak z wieloma innymi: wciąga!!! i liczę na to, że wychodząc z archaicznych i głupich pomysłów można zrobić coś fantastycznego od podstaw! Mamy już w Polsce hipopotama o niewiadomym losie i mnóstwo innych dziwnych zwierzątek, a gdyby pokryć laminarnym pancerzem a załogę zmniejszyć a nie powiększyć to być może powstałby solidny opancerzony pojazd rozpoznawczy…. Ale tutaj tak sobie “gdyby dywan”…
Wielki wielki szacunek dla pana Sergiusza!!!
Ciekawe czy mon z tego skorzysta,czy pójdzie na zakupy?
Oby nikogo w MONie nie pokusiło skorzystać . BRDM to złom przestrzeliwalny przez zwykły karabin z podstawową amunicją. Z podobnego rozwiązania z bocznymi włazami korzystają Rosjanie w swoich KTO i jest to rozwiązanie równie zabójcze dla desantu co górne włazy. Zazwyczaj ustawiasz się przodem do ostrzału najtrudniej cię wtedy trafić i masz najgrubszy pancerz a załoga wysiada bokiem prosto na ostrzał. Widziałam już nawet rosyjską modernizację BRDMa z dokreconymi panelami blachy. Nawet Rosjanie kierują tą modernizację na rynek krajów trzecich.
Co za kompletne bzdury! BRDM2 był modernizowany 30 lat temu przez WZM w Siemienowicach i już wówczas miał te zmiany jako ŻBIK z nową wieżą i nowymi systemami rozpoznania. Sam BRDM to pojazd archaiczny! Nie ma w sobie potancjału modernizacyjnego z wielu powodów. Jego kadlub kompletnie nie odpowiada wymaganej współcześnie odporności balistycznej. Był przewidziany jako kołowy wóz rozpoznania do działań ofensywnych 60 lat temu. I bylznaczaco gorsz niż BWR 1D/S.
Samo nowoczesne spawanie blach nic nie znaczy, tak jak i wymiana silnika i hydrauliki.
Dzisiaj budowane wozy są według zupełnie innej koncepcji i technologii.
To pudrowanie trupa! To znana od lat próba wciskania wojsku na siłę czegoś, czego wcale nie chce. Całe lata 90 wojsko straciło na takie właśnie głupie pomysły (Skot na Rysia, Brdm na Żbika).
A w tym czasie technologia poszła niesamowicie naprzód.
To raczej oferta eksportowa, Pronar ma pewnie ochotę na kontrakty z Ukrainy. Wojsko Polskie z tego nie skorzysta. BRDM będą zastępowane Kleszczami z AMZ Kutno.
Białorusini podobnie modernizowali BRDM nadając mu nazwę KAJMAN. Wyszło lepiej bo pojazd dostał niezależne zawieszenie kół.