Opłaty za materiał siewny z własnego zbioru

Rolnicy, którzy wysiewają materiał z własnego zbioru powinni płacić za niego opłatę licencyjną lub skorzystać z instytucji odstępstwa rolnego, dzięki której zapłacą tylko połowę tej opłaty.

Jak tłumaczy to zarząd Agencji Nasiennej Sp. z o. o., spółki hodowlane nie mogą zrezygnować z podstawowego źródła finansowania hodowli, jakim są opłaty licencyjne i przysługujące im opłaty za korzystanie z odmian chronionych wyłącznym prawem w ramach instytucji odstępstwa rolnego.

Mówiąc prościej: skoro dana odmiana została stworzona przez konkretną spółkę hodowlaną, prawa do niej należą do tej spółki, a nie do rolnika. Skoro więc chce on ją mieć na swoim polu, powinien płacić licencję, nieważne, czy używa nasion ze swojego zbioru, czy nie.

Istnieje jednak tzw. instytucja odstępstwa rolnego, bardzo popularny przywilej rolniczy, który w naszym kraju jest stosowany znacznie częściej niż gdziekolwiek indziej w Unii Europejskiej. Zabezpiecza ona interesy rolnika w ten sposób, że musi on wpłacić jedynie połowę opłaty licencyjnej, która jest stosowana w produkcji licencjonowanego materiału siewnego. Proceder ten nie wymaga zgody hodowcy. Mimo, że „prawa autorskie”do danej odmiany należą do jej twórcy, a nie rolnika wykorzystującgo ją później na swoim polu.

Dlatego też całkowite zlikwidowanie opłat byłoby nie fair wobec spółek hodowlanych, w końcu rolnik korzysta z ich dóbr intelektualnych. Opłata jest stosunkowo niewielka, gdyż w przypadku zbóż wynosi w dużym przybliżeniu 15 zł od ha obsianego materiałem z własnego zbioru. Zapewne ze względu na niższe koszty rolnicy w tegorocznych zasiewach jesiennych zwiększyli stosowanie odstępstwa rolnego.

Skoro więc rolnicy korzystali z własnego materiału siewnego, w  magazynach spółek hodowlanych pozostały większe niż zazwyczaj zapasy nasion. W związku z tym hodowcy odnotują mniejsze niż co roku wpływy z tytułu opłat licencyjnych, wynikających z produkcji materiału siewnego, które są podstawowym źródłem utrzymania hodowli. Sytuacja ta nie pozwala na rezygnację z równie ważnego w polskich warunkach wynagrodzenia należnego za wysiany przez rolników materiał ze zbioru. Ewentualne wnioski wpływające od rolników będą rozpatrywane indywidualnie – przekazano w odpowiedzi.

Renata Struzik, źródło: KRIR