Okienko inseminacyjne – jak je określić?

0
2020

Sztuczne unasiennianie obejmuje obecnie ponad 90% pogłowia bydła w naszym kraju i ciągle rośnie. Skuteczność zabiegu inseminacji jest uzależniona od ścisłej współpracy inseminatorów oraz hodowców (opiekunów stada). Inseminator pełni rolę pośrednika w przekazywaniu nasienia pomiędzy buhajem a krową. N

W celu lepszego wykorzystania nasienie uzyskane od buhaja jest porcjowane (z 1 ejakulatu można uzyskać 200-300 porcji nasienia!) oraz zamrażane w ciekłym azocie. W takiej formie jest ono zdatne do zapłodnienia kilkanaście a nawet kilkadziesiąt lat. Inseminatorzy pełnią rolę usługową wobec hodowców – dostarczają nasienie odpowiadające potrzebom hodowlanym poszczególnych zwierząt (odpowiedniej rasy, poprawiające produkcję mleka lub zwiększające przyrosty masy mięśniowej, poprawiające niektóre parametry hodowlane takie jak: odporność na choroby, łatwość wycieleń, zdrowotność wymienia, długowieczność, zdrowotność racic itp.), przygotowują nasienie do zabiegu inseminacji (rozmrażanie) oraz deponują je w drogach rodnych krowy. Nie są natomiast w stanie zagwarantować skuteczności zabiegu inseminacji, ponieważ jego efektywność zależy w dużej mierze od właściwego wyboru terminu unasieniania czyli tzw. okienka inseminacyjnego. W tym celu niezbędne są podstawowe wiadomości z zakresu fizjologii rozrodu u krów.

Dojrzałość hodowlana
Jałówki osiągają dojrzałość płciową w wieku 6-9 miesięcy. Oznacza to, że są zdolne do zapłodnienia, jednakże ich rozwój fizyczny nie jest jeszcze zakończony i ewentualna ciąża mogłaby wpłynąć na nie negatywnie. Stąd zaistniała potrzeba wprowadzenia terminu dojrzałości hodowlanej”, który oznacza możliwość użycia jałówki do rozrodu bez wpływu na jej dalszy rozwój i użytkowanie. Taka dojrzałość hodowlana osiągana jest w wieku 16-24 miesięcy w zależności od rasy i sposobu użytkowania.

W Polsce dla bydła mlecznego rasy czarno-białej za moment osiągnięcia dojrzałości hodowlanej przyjmuje się wiek ok. 18 miesięcy. Cykl rujowy dzielący się na fazę rujową i fazę pozarujową trwa średnio 21 dni z wahaniami od 18 do 24 dni i u większości ras występuje w regularnych odstępach czasu przez cały rok. Długość rui czyli okresu charakterystycznych zmian w zachowaniu, podczas których krowa akceptuje buhaja (wykazuje “odruch tolerancji”) wynosi ok. 12-18 godzin (jałówki ok. 12-14 godz., krowy ok. 14-18 godz.).

W początkowej fazie rui występuje cały szereg charakterystycznych objawów towarzyszących. Są to: próby obskakiwania innych krów w stadzie, lizanie innych krów i porykiwanie, zmniejszenie apetytu i spadek produkcji mleka, zaczerwienienie, obrzęk i wilgotność sromu, a także skąpy wypływ przeźroczystego śluzu przypominający konsystencją białko jaja kurzego. W miarę narastania objawów pojawia się odruch stania (tolerancji) podczas obskakiwania przez inne krowy, niepokój, wzmożona ruchliwość. W oborach stanowiskowych krowy w rui często nie kładą się, porykują i niepokoją sąsiednie krowy. W szczycie rui zwiększa się ilość szklistego, ciągliwego śluzu wypływającego ze szpary sromowej, który jest zarzucany przez ogon na boki zwierzęcia. U krów na pastwiskach i w oborach bezuwiązowych daje się zauważyć otarcia naskórka w okolicy nasady ogona i lędźwi spowodowane obskakiwaniem przez inne krowy. Wykazują one również dodatnią reakcję na dotyk w okolicy zadu przez podnoszenie ogona, wyginanie grzbietu i oglądanie się. Wszystkie te objawy występują z różnym natężeniem i są uzależnione z jednej strony od warunków w jakich przebywają krowy, a z drugiej od ich kondycji i stanu zdrowia.

Obserwacja
Tuż po rui zachowanie krów i reakcja na otoczenie wracają do normy, zwierzęta mają skłonności do polegiwania a w ciągu 1-3 dni po zakończeniu rui w śluzie pochwowym pojawia się domieszka krwi. Rozpoznanie rui jest najważniejszą czynnością niezbędną do wyznaczenia optymalnego terminu inseminacji (tzw. okienka inseminacyjnego). Z drugiej strony wykrywanie rui jest jednym z najsłabszych ogniw w łańcuchu zdarzeń związanych z inseminacją. Dowodem na to jest olbrzymia różnorodność metod służących wykrywaniu rui. Pierwszą, najpopularniejszą w Polsce i jednocześnie najtańszą jest obserwacja. Powinna się ona odbywać minimum 2 x dziennie (rano i późnym wieczorem). Trzykrotna obserwacja w ciągu doby pozwala na precyzyjniejsze określenie optymalnego terminu inseminacji. Czas poświęcony na wyszukiwanie krów z objawami rujowymi uzależniony jest od wielkości stada i sposobu chowu.

Bardzo dobrym pomysłem wydaje się połączenie funkcji obserwatora i inseminatora oraz wynagradzanie takiej osoby za efekty w postaci zacielonych krów. Niezbędnym wydaje się również właściwe prowadzenie notatek związanych z rozrodem uwzględniających datę wycielenia, przebieg porodu, stan narządu rodnego po zakończeniu inwolucji macicy (powrót macicy do wielkości sprzed ciąży, przywrócenie aktywności jajników), występowanie ewentualnych patologii i sposoby leczenia, datę poprzednich rui oraz daty wszystkich tj. skutecznych i nieskutecznych inseminacji. W niektórych stadach obserwatorzy dostają informacje od dojarzy np. o okresowym spadku ilości mleka (może być objawem rui). W niektórych oborach montuje się czujniki temperatury w kubkach udojowych (spadek temp. rzędu 0,3°C może być objawem rui).

Pomiar aktywności
Coraz częściej stosuje się również elektroniczne urządzenia do wykrywania rui. Są to przede wszystkim pedometry (aktynometry, krokomierze), czyli urządzenia służące do pomiaru aktywności ruchowej (pastwiska, obory wolnouwiązowe). Gdy krowy utrzymywane są w komfortowych warunkach, wówczas w czasie rui wzrasta ich aktywność ruchowa 3-4 razy. Aktywność ruchowa zwiększa się ok. 4 godzin przed rozpoczęciem rui właściwej rui. Czujniki magnetyczne są przytwierdzane do przedniej kończyny lub na szyi krów, skąd telemetrycznie przekazywane są bodźce aktywności ruchowej. Po przekroczeniu określonego pułapu ruchliwości informują o tym sygnałem świetlnym lub dźwiękowym. Czujniki mogą stanowić oddzielne urządzenia lub być połączone z identyfikatorami. Wadą pedometrów jest koszt ich zakupu, montaż i konserwacja.

Najbardziej zautomatyzowanym system do wykrywania krów w rui jest “Heat Watch”. System ten składa się z miniaturowego urządzenia nadawczego mocowanego na grzbiecie krowy przekazującego zdalnie sygnał (datę, godzinę i czas trwania obskakiwania i nr zwierzęcia) do komputera. Zgodnie z programem, za ruję uważa się jeżeli krowa była obskakiwana w ciągu 4 godzin, co najmniej 3 x, a każdy skok trwał ponad 2 sek. Wadą urządzenia – koszt zakupu i obsługi. Kolejnym, praktycznym sposobem wykrywania rui jest stosowanie urządzeń typu Kamar. Są one również mocowane na grzbiecie krowy i reagują na nacisk podczas obskakiwania. Różnica polega na tym, że Kamar reaguje zmianą koloru wskaźnika na nacisk trwający co najmniej 3 sek (krowa musi stać spokojnie podczas obskakiwania).

Wśród innych metod, sporadycznie stosowanych w diagnostyce rui u krów, należy wymienić pomiar oporności śluzu szyjkowego, badanie ginekologiczne palpacyjne i ultrasonograficzne jajników oraz użycie psów (labradory, owczarki niemieckie). Pomiar oporności śluzu szyjkowego jest pracochłonny (min. 2 x dziennie) i mało dokładny (różnice indywidualne, wyniki fałszywe przy infekcjach, braku higieny itp.). Badanie ginekologiczne wymaga systematyczności, fachowej wiedzy i najlepiej zastosowania usg a użycie psów wytresowanych do wyszukiwania krów w rui w skali świata jest rzadkością.

Ważne daty i godziny
Inseminację wykonuje się pomiędzy 12 i 24 godz. od momentu wykrycia rui u krów i pomiędzy 10 a 22 godz. u jałówek (ruja trwa u nich średnio 2 godz. krócej). W praktyce wygląda to tak, że gdy wykrywa się ruję rano – unasienianie należy przeprowadzić późnym popołudniem lub wieczorem. Gdy objawy rui obserwuje się w czasie dnia – unasienianie można przeprowadzić następnego dnia późnym rankiem lub koło południa, natomiast wystąpienie rui wieczorem warunkuje unasienianie najpóźniej następnego dnia po południu.

W podsumowaniu należy podkreślić, że wykrywanie rui ciągle stanowi poważny problem w rozrodzie bydła. Wraz ze wzrostem wydajności obserwuje się ciągle wzrastający odsetek zwierząt nie przejawiających objawów rui wskutek niewłaściwego żywienia, zaburzeń metabolicznych i hormonalnych. Zwiększa się również zachorowalność na choroby racic (bolące nogi uniemożliwiają obskakiwanie i wystąpienie odruchu tolerancji).
Wśród błędów leżących po stronie hodowcy do najczęstszych należą zbyt krótki czas obserwacji i nieodpowiednia pora (większość krów przejawia odruchy obskakiwania i tolerancji pomiędzy godz. 18.00 a 6.00) oraz niewłaściwe prowadzenie notatek dotyczących reprodukcji. Jednocześnie ciągły brak idealnego sposobu wykrywania rui zmusza hodowców do łączenia kilku metod a lekarzy weterynarii do poszukiwania optymalnych działań zmierzających do skutecznego unasieniania. Jednym z nich jest hormonalna synchronizacja cyklu rujowego bez konieczności rozpoznania objawów rujowych. Polega ona na najczęściej kilkukrotnym podaniu leków hormonalnych i inseminacji w określonym czasie po ostatnim zastrzyku (np. Ovsynch). Metoda ta znajduje coraz większe zastosowanie w rozrodzie bydła a wyniki zacieleń i niski koszt stają się coraz bardziej konkurencyjne do tradycyjnych sposobów wykrywania rui.

dr n. wet. Marcin Pawlak
Zakład Rozrodu Zwierząt, Andrologii i Biotechnologii Rozrodu
Katedry Nauk Klinicznych SGGW

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności