Odwieszeni posłowie zostają w PiS-ie. Na większy przyczółek w Sejmie Agrounia musi poczekać

0
260

Ostatnie wydarzenia na naszym politycznym podwórku zaiste przypominają partię szachową. No może z tą różnicą, że jest naprawdę dynamicznie…

Wczoraj rano Lech Kołakowski (jeden z zawieszonych posłów, który pomimo dyscypliny partyjnej zagłosował przeciwko nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt) “wypalił” z informacją, że odchodzi z Prawa i Sprawiedliwości. Jako powód podał rzecz jasna “piątkę Kaczyńskiego”, którą, nazwał bublem prawnym. Zapowiedział również powstanie koła poselskiego i utratę na skutek tego przez PiS większości w parlamencie.

Czytaj także: Ważne! PiS przez “piątkę Kaczyńskiego” utraci większość parlamentarną?

– Podczas gdy wam wydawało się, że jest zbyt cicho, że się nic nie dzieje, ta praca ciągle trwała. Ta praca, rozmowy z różnymi ludźmi, byśmy dzisiaj mogli odnosić te sukcesy polityczne – mówił z kolei z entuzjazmem w odpowiedzi na słowa Kołakowskiego lider Agrounii, Michał Kołodziejczak.

Jednak wczoraj popołudniu większość posłów (poza wspomnianym Kołakowskim i Krzysztofem Ardanowskim) została odwieszona, o czym poinformował szef komitetu wykonawczego PiS, Krzysztof Sobolewski, co Kołakowski skomentował w następujący sposób: “przyszła refleksja u władz Prawa i Sprawiedliwości” i ocenił, że ruch ten był efektem jego porannego wystąpienia.

Co więcej, 13 odwieszonych członków Prawa i Sprawiedliwości zadeklarowało pozostanie w partii rządzącej.

Wczoraj jeden z nagłówków informował o przyczółku Agrounii w Sejmie. Wszystko wskazuje na to, że PiS postawiło nieco w szachu Michała Kołodziejczaka i, jeżeli taki przyczółek Agrounii powstanie, to będzie on mniejszy niż jeszcze wczoraj zakładano.

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności