Ocena aktualnej sytuacji w sadach jabłoniowych – niedobory magnezu

Początek lipca to okres dużego zapotrzebowania jabłoni na azot, magnez i wapń. Jest to czas intensywnej fotosyntezy i wzrostu zawiązków/owoców. Długa, mroźna zima, opóźniona wegetacja oraz intensywne opady deszczu w maju i czerwcu mocno osłabiły system korzeniowy drzew, utrudniając im pobieranie składników pokarmowych z gleby.

Na początku wiosny w czasie topnienia śniegów, a później podczas deszczy, doszło do wielokrotnego wypłukania składników pokarmowych, dostarczonych z nawozami posypowymi jesienią roku ubiegłego. Obecnie w wielu sadach stoi woda, a gleba jest nasiąknięta jak gąbka, tak że czasami nie można, albo trudno jest wręcz, wjechać ciągnikiem i wykonać  oprysk. Nadmiar wody w sadzie powoduje obecnie dalsze wypłukiwanie i wymywanie składników pokarmowych z gleby, a warunki beztlenowe, które tam aktualnie panują, zaczynają powodować dalsze dysfunkcje systemu korzeniowego i uruchamiają  procesy gnilne. Powodują już także opadanie liści.
Ze względu na przedłużającą się zimę i znaczne opóźnienie wegetacji, a potem skomplikowany przebieg warunków pogodowych wiosną, często nie doszło do posypowego zastosowania nawozów azotowych. Konsekwencją tego są niedobory składników pokarmowych w glebie, a fakt ten potwierdzają badania fluorymetryczne zawartości składników pokarmowych w liściach. Niemalże w co 2-3 sadzie, stwierdzane są mniej lub bardziej znaczące niedobory składników pokarmowych, a przede wszystkim właśnie magnezu, azotu i wapnia. Obecnie istnieje więc pilna potrzeba uzupełnienia niedoborów tych składników, poprzez nawożenie pozakorzeniowe, w formie stosowania nawozów dolistnych. Ponieważ obecnie mamy do czynienia z ekstremalnymi warunkami pogodowymi – intensywnymi opadami burzowymi, gradobiciami, zalewami i podtopieniami, gwałtownymi zmianami pogody od ekstremum, do ekstremum w krótkim czasie (np. rano jest chłodno, a w dzień upalnie), warto pomyśleć więc w tym momencie o możliwości zastosowania nawozów dolistnych z biostymulacją. Nawożenie dolistne daje duże możliwości sterowania i zwiększenia plonów i poprawienia jakości jabłek, a dostarczenie roślinom magnezu najwyższej jakości pozwala utrzymać zieloną barwę skórki jabłek, a regularne dostarczanie tego składnika korzystnie wpływa na kondycję liści i jakość paków kwiatowych tworzonych na rok kolejny. 
W przypadku uszkodzeń liści po gradobiciu, zwłaszcza intensywnym, przy dużych stratach w aparacie asymilacyjnym, koniecznie zalecamy zastosowanie nawozów algowych z biostymulacją podobnie, jak i do regeneracji wymokniętego systemu korzeniowego, ponieważ każdy z nich zawiera w swoim składzie glicynę-betainę, która  poprawa wzrost systemu korzeniowego przez efekt podobny do działania cytokinin. A zawartość IPA (isopenthyl-adeniny) ułatwia pobieranie przez rośliny składników pokarmowych i ich  transport (razem asymilatami) wewnątrz rośliny. Zapewnia to więc również dobre dotarcie samego produktu do wszystkich części rośliny, a zwłaszcza do tkanek merystematycznych. Tak więc i przez liście, można wzmacniać i aktywizować korzenie, a jest to calowe zwłaszcza w trudnych warunkach pogodowo-glebowych.
Bardzo ważny jest magnez, który jest aktywatorem wielu enzymów biorących udział w procesach biochemicznych. Wpływa na oddychanie, reguluje poziom pH w komórkach roślinnych, odpowiedzialny za gromadzenie cukrów w roślinach. Pierwiastek ten jest głównym składnikiem chlorofilu regulującym proces asymilacji dwutlenku węgla objawiającego się zielonym kolorem liści, poprawia wielkość i wybarwienie owoców. Bierze aktywny udział w fotosyntezie. Niedobory magnezu powodują zahamowanie wzrostu i rozwoju roślin. Następuje pogorszenie procesu fotosyntezy na skutek braku odpowiedniej ilości chlorofilu. Najczęściej niedobory występują na starszych liściach objawiając się chlorozami międzynerwowymi. Przypisuje mu się także rolę w ograniczaniu nekrotycznej plamistości liści u bardzo wrażliwej odmiany Golden Delicious. Rola i znaczenie magnezu w roślinie jest nie do przecenienia, dlatego w żadnym razie nie powinno go brakować podczas całego sezonu wegetacji, a zwłaszcza wtedy, kiedy rośliny potrzebują tego pierwiastka najwięcej. Od tego zależy m.in. aktywność wielu procesów fizjologicznych i biochemicznych zachodzących w roślinie, w tym m.in. tak ważnego procesu jakim jest fotosynteza. W praktyce sadowniczej nawozy o dużej koncentracji magnezu stosowane są nawet kilka razy w sezonie, tak by zapewnić dobrą kondycję liści, ich żywo-zieloną barwę, a tym samym prawidłowe odżywienie owoców. Aktualnie, w przypadku niedoborów magnezu i/lub azotu, Fertileader Magnum zalecamy stosować w dawce 3 l/ha, a w przypadku dużego niedoboru ww. składników pokarmowych i/lub odmiany Golden Delicious – dawkę tę możemy zwiększyć nawet do 5 l/ha, a czasem zabieg należy powtórzyć. 
Podsumowując można powiedzieć jednym zdaniem: w takich warunkach pogodowych, zwykłe nawozy magnezowe, które tylko dokarmiają rośliny to za mało, one już nie wystarczą. Ale także z uwagi na sposób uprawy, wymagania pokarmowe nowych odmian, osiągane plony,  jakość, dzisiaj trzeba stosować  nawozy złożone, zawierające nie tylko składniki pokarmowe, ale także biostymulację, aminokwasy. Takie produkty, które są funkcjonalnie i nawozami i odżywkami i biostymulatorami i antystresantami i ukorzeniaczami. Zwykłe nawozy to już za mało. Dzisiaj potrzeba nawozów „do zadań specjalnych” o działaniu antystresowym, do budowania jakości, do wielopłaszczyznowego oddziaływania na skomplikowany organizm jakim jest roślina, w skomplikowanym niesłychanie zmiennym środowisko naturalnym, w szczególności o dramatycznie zmiennych warunkach pogodowych. Taki nawóz, to nie jest już jeden produkt, ale kilka produktów w jednym, niosących w sobie synergizm działania.
dr Maciej Sroczyński