Nie tylko dla koneserów

O tym dlaczego warto hodować daniele i jelenie i czy jest to dobry interes rozmawiamy z
Władysławem Żabińskim, prezesem zarządu Polskiego Związku Hodowców Jeleniowatych.

Czy warto hodować daniele i jelenie?

– Już nasi praprzodkowie dostrzegli walory użytkowe jeleniowatych. Świadczą o tym pozostałości prehistorii jakimi są malowidła naścienne. Jeśli zaś chodzi o hodowlę współczesną , to pionierami byli farmerzy z Nowej Zelandii. W ślad za nimi poszły Australia i państwa Zachodniej Europy. Na starym kontynencie największymi producentami dziczyzny są Niemcy,Anglia, Francja, Austria i Szwecja. Hodowla zagrodowa jeleniowatych jest w stanie zaspokoić  potrzeby kulinarne  każdego oferując mięso o najwyższych walorach jakościowych, zdrowotnych i smakowych.

Czy jest to hodowla opłacalna?

–  Na pewno jest opłacalna, co do tego nie ma żadnej wątpliwości. A dlaczego opłacalna, bo podstawą hodowli  od wiosny do jesieni jest pastwisko. Jedynie zimą urozmaiceniem ich paszy może być owies, ale nie musi. Podstawą jest siano.  Daniele i jelenie hodowane w zagrodach doskonale wykorzystują nisze ekologiczną. Mogą być hodowane tam, gdzie nie można na przykład hodować krów czy owiec. Wykorzystują wszelkiego rodzaju zioła i te rośliny, których nie chcą jeść krowy czy owce np. pokrzywa czy oset. Jedzą między innymi dziki bez, tarninę, dziką różę, kruszynę  i inne rośliny krzaczaste. Wszystko to wpływa na jakość mięsa.

Po co hoduje się jeleniowate  – dla ozdoby czy na mięso?

– Przede wszystkim na mięso. Różnorodność biomasy spożywanej przez daniela lub jelenia z hodowli zagrodowej wpływa bezpośrednio na jakość  mięsa pozyskiwanego z tych zwierząt. Oferujemy konsumentom produkt ekologiczny z najwyższej półki. Produkt o wysokich walorach smakowych i zdrowotnych ( zwierzęta hodowane w hodowlach zagrodowych są pod stałą kontrola Komisji Etyki Hodowlanej i Powiatowej Inspekcji Weterynaryjnej, wolny od BSE ( nie stwierdzono na świecie zachorowań tych zwierząt na tę chorobę) oraz z gwarancją pochodzenia i gwarancją wiekową. Sposób hodowli prowadzony jest bez nawożenia  mineralnego, bez herbicydów i pestycydów. Jest więc przyjazny środowisk, a zatem mięso z tych hodowli posiada najwyższe walory ekologiczne i smakowe. Prócz tego hodowla zagrodowa danieli i jeleni jest przyjazna środowisku, zachowuje walory krajobrazowe, chroni wody gruntowe przed degradacją, a wszystko to jest wynikiem prowadzenia hodowli ekstensywnej.

Jakiej wielkości musi być stado, aby rolnik mógł utrzymać się z hodowli danieli i jeleni?

– Podstawowe stado musi liczyć przynajmniej 50 sztuk. To jest minimum. Natomiast im jest większe tym bardziej jest opłacalne bo czy będziemy mieć 10 czy 50 sztuk  to w ich utrzymanie wkładamy tyle samo pracy. Hodowla jeleniowatych jest dużo bardziej opłacalna niż uprawa zbóż. Ja dokładnie sobie przeliczyłem jaki zysk daje mi hektar hodowli zagrodowej, a jaki uprawiana na tym samym areale pszenica. I wyszło mi, że z uprawiana na jednym hektarze pszenica ( przy średniej wydajności) daje mi zysk w wysokości np. 3 tysięcy złotych, a z hektara hodowli zagrodowej mogę uzyskać od 9 do 10 tysięcy złotych.

Ile zatem  decydując się na założenie fermy jeleniowatych trzeba  zapłacić za dorosłego byka, a ile za łanie i czy obowiązują obecnie jakieś przepisy dotyczące ilości hodowanych  zwierząt na określonym obszarze?

– Według obowiązujących obecnie norm unijnych na hektar przypada 15 łani danieli i 7 matek jeleni z przychówkiem. Koszt zakupu łani daniela wynosi około 1000 złotych.  Natomiast jeśli chodzi o jelenie to ich cena zależna jest od ich gatunku np. za jelenia Dybowskiego   trzeba zapłacić w granicach 2500 złotych. Mówię tu o łaniach, które nie przekroczyły 5 lat  i mają najlepsze  zdolności rozrodcze.

Jakie warunki trzeba spełniać, aby założyć fermę hodowlaną?

– Nie ma specjalnych warunków. Każdy może założyć taka hodowlę jeśli tylko posiada ogrodzony hektar gruntu, niezależnie czy będziemy mieć jedna sztukę  czy też 15 danieli. Dodatkowo teren ten powinien być zakrzaczony lub zadrzewiony. Obecnie przepisy dopuszczają do 100 drzew na hektar. Zadrzewienie i zakrzaczenie jest konieczne ponieważ jest podstawą życia dzikich zwierząt. Po pierwsze w okresie zimowym krzaki i drzewa wykorzystywane są przez zwierzęta do żeru pędowego, a po drugie  zwierzęta tego typu ukrywają swoje młode w krzakach.

Czy jest duży popyt na mięso jeleniowatych?

– Nie mamy żadnych problemów ze sprzedażą. Każdy hodowca jest w stanie sprzedać każdą ilość wyprodukowanego mięsa. Aktualnie cała nasza produkcja idzie na eksport. Kupują przede wszystkim Niemcy. Natomiast u nas, nie ma niestety tradycji  jedzenia dziczyzny. Polacy nadal nie doceniają walorów smakowych i zdrowotnych tego mięsa, z którego można zrobić praktycznie wszystko,  począwszy do kiełbasy  a na stekach kończąc. Dlatego konieczna jest jego promocja wśród potencjalnych konsumentów, a przede wszystkim zmiana niekorzystnych przepisów, które uniemożliwiają w naszym kraju sprzedaż mięsa przez hodowców bezpośrednio do restauracji.

Jeśli chodzi o daniele i jelenie to nie tylko sprzedaje się mięso, ale również skóry i poroża?

Zgadza się. Jeśli chodzi o skóry to sprzedaje się je na galanterię damską, a poroża wykorzystywane są w różny sposób  między innymi do produkcji kosmetyków, ale również jako afrodyzjaki. Głównie do tego służy poroże jelenia Dybowskiego, tam właśnie jest najwięcej pankreatyny, która powoduje wzrost temperamentu u mężczyzn . Afrodyzjaki z poroża  jelenia  są bardzo poszukiwane i cenione na świecie, szczególnie przez kraje azjatyckie. Niestety u nas zabronione jest wyrabianie takich specyfików z  rogówjelenich.

Gdzie w Polsce znajdują się największe fermy?

– Duże, nawet liczące po kilka tysięcy sztuk hodowle znajdują się na Mazurach, ale najwięcej  ferm , ale znacznie mniejszych znajduje się na terenie województwa małopolskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego.  Fermy zakładane są tam  gdzie znajduje się dużo terenów zielonych tzw. TUZ- ów czyli trwałych użytków zielonych. Hodowla danieli i jeleni może stanowić dodatkowe źródło dochodu  przede wszystkim dla małych i średnich gospodarstw położonych w tych województwach  gdzie jest dużo zakrzaczenie, a teren jest zróżnicowany.

Ilu obecnie hodowców należy do PZHJ?

– Polski Związek Hodowców Jeleniowatych zrzesza obecnie ponad 75 hodowców z całej Polski, którzy prowadzą hodowle jelenia europejskiego, jelenia mandżurskiego oraz daniela. Ilość hodowlanych zwierząt to około 12 tysięcy sztuk daniela, 5 tysięcy sztuk jelenia europejskiego i około 400 sztuk jelenia mandżurskiego – stada podstawowe. PZHJ jest organizacją pozarządową, działającą na zasadach stowarzyszenia. Skupia zarówno hodowców fermowych jeleni i danieli jak i potencjalnych hodowców, sympatyków oraz osoby prywatnie lub zawodowo zainteresowane tą nową, wspaniałą i intrygującą dziedziną alternatywnego rolnictwa.

Jakie działania powinien Pana zadaniem podjąć nasz rząd, aby ułatwić hodowle danieli i jeleni w Polsce?

– Przede wszystkim zmieniając przepisy sanitarne uniemożliwiające obecnie hodowcom bezpośrednią sprzedaż mięsa.  Wprawdzie 5 maja tego roku Prezydent RP Bronisław Komorowski podpisał ustawę o sprzedaży bezpośredniej, ale niestety okazała się ona absolutnym niewypałem. Jak już wspomniałem najlepiej hodowla rozwija się  na świecie obecnie w Australii i Nowej Zelandii,  w Europie w Niemczech i Anglii, a najgorzej w Polsce.

W krajach tych są elastyczne przepisy dostosowane do potrzeb zarówno klientów jak i hodowców. Jeśli chcemy mieć zdrowe serce, żyć długo i być pogodni to jedzmy mięso z daniela czy jelenia pochodzących z hodowli zagrodowej. Naprawdę warto spróbować, polecam….

Dziękuję za rozmowę

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany, podajesz go wyłącznie do wiadomości redakcji. Nie udostępnimy go osobom trzecim. Nie wysyłamy spamu.
Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem*.
Please enter your name here
Please enter your comment!

Polityka Prywatności